Ukraiński podejrzany wydany do Niemiec. Kluczowa decyzja w sprawie Nord Stream
Po ponad trzech latach od zniszczenia gazociągów Nord Stream, włoski sąd zgodził się na ekstradycję Ukraińca, domniemanego organizatora zamachów, do Niemiec. To kluczowa decyzja w sprawie, która dotąd pozostawała nierozwiązana.
Włoski sąd najwyższy wydał decyzję o ekstradycji 49-letniego Ukraińca, oskarżanego o koordynowanie zamachów na gazociągi Nord Stream, do Niemiec. Ataki miały miejsce we wrześniu 2022 r. i doprowadziły do poważnego uszkodzenia infrastruktury energetycznej na Bałtyku - pisze "Deutsche Welle".
W środowy wieczór, 19 listopada, Sąd Kasacyjny w Rzymie potwierdził wcześniejszą decyzję sądu apelacyjnego, otwierając drogę do przekazania Ukraińca niemieckiemu wymiarowi sprawiedliwości. Tym samym zakończyły się długotrwałe przepychanki prawne dotyczące tego przypadku.
Ukraińcowi, znanemu jako Serhij K., postawiono zarzuty współudziału w eksplozjach oraz sabotażu. Niemiecka prokuratura oskarża go o kierowanie grupą, która miała odpowiedzialność za przeprowadzenie ataków na gazociągi. Teza śledczych mówi o siedmioosobowej grupie, w skład której wchodziło również czterech nurków.
Nadzieje na uniewinnienie
Adwokat Serhija K., Nicola Canestrini, wyraził rozczarowanie, ale jednocześnie nadzieję na uniewinnienie w niemieckim sądzie. Obrońca zaznaczył, że choć ekstradycja ma nastąpić wkrótce, nie planują dalszej walki przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka.
Serhij K. został zatrzymany we Włoszech podczas wakacji. Odmowa ekstradycji innego podejrzanego przez Polskę podkreśla międzynarodowy wymiar tej sprawy, którą niemieckie służby ścigania traktują jako priorytetową.
Ataki na Nord Stream zbiegły się z wybuchem otwartego konfliktu Rosji z Ukrainą, co nadało sprawie dodatkowego politycznego kontekstu. Oba gazociągi zostały poważnie uszkodzone, co uniemożliwiło dalszy przesył rosyjskiego gazu do Niemiec.
Źródło: dw.com