Atak na obiekt Wildberries w rejonie Petersburga potwierdziły władze miasta oraz obwodu leningradzkiego. Jak wynika z ich informacji, w pożarze ucierpiały trzy osoby.
Według relacji dziennikarza agencji AFP nad Petersburgiem - drugim co do wielkości miastem Rosji, w dodatku rodzinnym dla dyktatora Władimira Putina - unosiły się kłęby szarego dymu. Po nalocie na kilka godzin zawieszono ruch na petersburskim lotnisku Pułkowo.
"Sankt Petersburg położony 1100 km od granicy z Ukrainą i będący rodzinnym miastem prezydenta Rosji Władimira Putina rzadko był celem ukraińskich ataków podczas pełnoskalowej inwazji Rosji ze względu na koncentrację rosyjskiej obrony powietrznej wokół tego historycznie ważnego miasta" - akcentuje "Kyiv Independent".
Drony uderzyły również w magazyn Wildberries w Symferopolu na okupowanym przez Rosję Krymie, jak poinformował portal Ukrainska Prawda.
WIDEOPolska pędzi na demograficzną ścianę. Ekonomista: to nas uratuje
Płonie "rosyjski Amazon"
Polska Agencja Prasowa pisze, że to trzeci w ostatnim czasie atak na obiekty firmy, nazywanej czasem "rosyjskim Amazonem". Rosyjskie ministerstwo obrony podało, że w nocy z czwartku na piątek zestrzeliło 571 ukraińskich dronów, a poza Petersburgiem zaatakowany miał zostać także Twer, położony na północny zachód od Moskwy.
W sobotę w nalotach dronowych na dwa magazyny Wildberries w obwodzie tambowskim i moskiewskim zginęło łącznie osiem osób, a ponad 60 zostało rannych. Z kolei nocą z wtorku na środę w atakach na kolejne dwa centra logistyczne firmy zginęła co najmniej jedna osoba, a 15 zostało rannych. Celem były obiekty w Krasnodarze i Niewinnomyssku na południu europejskiej części Rosji.
Ataki dronów w lipcu 2026 r. dotknęły obiekty logistyczne grupy RWB Wildberries o łącznej powierzchni 552 tys. m kw., czyli ok. 10 proc. jej mocy magazynowych. Czasowo z obrotu może wypaść 8 proc. powierzchni, a odbudowa w skali porównywalnej do utraconej może kosztować 35,5 mld rubli (ponad 450 mln dol.).
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski potwierdził wcześniejsze uderzenia, zaznaczając, że magazyny były wykorzystywane do zaopatrywania rosyjskiego wojska w części do budowy dronów i inny sprzęt wojskowy.
Ukraina zwiększyła ostatnio liczbę i zakres nalotów na cele położone w głębi Rosji, a jednym z głównych kierunków ataków stała się infrastruktura naftowa, co doprowadziło do poważnego kryzysu paliwowego w tym państwie.