Umowa UE-Mercosur. Producenci: ochroną objęto polskie alkohole, nie produkty regionalne
W umowie UE–Mercosur ochroną objęto dwie polskie marki alkoholowe, co wywołało niezadowolenie wśród producentów regionalnych. Resort rolnictwa uspokaja i wskazuje możliwości poszerzenia listy chronionych dóbr.
Polscy producenci regionalnej żywności alarmują, że w umowie UE–Mercosur zabrakło ochrony dla tradycyjnych produktów takich jak oscypek. Obecnie ochroną zostały objęte jedynie Polska Wódka i Żubrówka, co tłumaczone jest przez resort rolnictwa niskim znaczeniem ekonomicznym pozostałych produktów. To jednak wywołało falę krytyki i obaw wśród przedstawicieli branży.
Producencki mają uwagi do umowy UE z Mercosurem
Z listy oznaczeń geograficznych dostępnych w umowie UE-Mercosur największa liczba produktów pochodzi z Francji, Hiszpanii, Włoch i Niemiec. Jak zauważa były starosta tatrzański Andrzej Gąsienica Makowski, taka sytuacja może zagrażać renomie regionalnych wyrobów.
"Zaleją nas. To będzie koniec". Rolnicy biją na alarm
- Zarówno oscypek, jak i wszystkie inne produkty chronione nazwą geograficzną w Polsce, powinny być zastrzeżone w tej umowie - zaznaczył Makowski ze Stowarzyszenia Towarzystwo Produktu Górskiego.
Paweł Łojas, baca z Zakopanego, podkreśla, że takie produkty jak oscypek są szczególnie narażone na potencjalne podrabianie, gdyż mogą być wytwarzane poza Polską:
- Co z tego, że w Polsce pilnujemy najwyższych standardów wyrobu oscypka - musi być z mleka owczego od owiec wypasanych w górach - skoro potem takie same serki teoretycznie mogłyby powstawać np. w Brazylii czy Argentynie, gdzie owiec jest znacznie więcej niż u nas. Nie po to zastrzegaliśmy te produkty w Unii, żeby teraz dostawać rykoszetem z Ameryki - mówi Łojas.
Ministerstwo Rolnictwa odpowiada producentom
Resort rolnictwa przyznaje, że ochrona tradycyjnych produktów wymaga dużego znaczenia ekonomicznego i eksportu. Rzeczniczka ministerstwa, Iwona Pacholska, zwraca uwagę na sezonowy charakter produkcji oscypka i bryndzy podhalańskiej, co ogranicza ich eksport do krajów Mercosur.
Według Ministerstwa Rolnictwa lista chronionych produktów może być uzupełniana, a producenci mogą zgłaszać swoje produkty do ochrony.
Do sprawy odniosła się także jedyna europosłanka z Podhala, Jagna Marczułajtis-Walczak (KO). Podkreśliła, że lokalne produkty trzeba chronić przed podrabianiem, tak jak zrobili to Włosi czy Francuzi, którzy zgłosili długie listy produktów chronionych mimo sprzeciwu wobec całej umowy. Dodała, że Polska ograniczyła się tylko do dwóch alkoholi, mimo że kształt umowy był gotowy już w 2019 r., a negocjacje zakończyły się formalnie w październiku 2023 r.