Miliarder premierem Czech. Będzie zarządzał krajem jak firmą

Andrej Babisz, drugi najbogatszy człowiek w Czechach, został w środę desygnowany na premiera. Porównywany do Silvio Berlusconiego i Donalda Trumpa biznesmen otoczył się byłymi współpracownikami. Będzie próbował rządzić krajem bez większości w parlamencie.

Andrej Babisz - nowy kontrowersyjny premier Czech.
Źródło zdjęć: © AP/EAST NEWS
Tomasz Sąsiada

Majątek Babisza, który jest twórcą koncernu Agrofert, szacowany jest na 4 mld dolarów. Daje mu to drugą pozycję wśród najbogatszych ludzi w kraju, Agrofert działa głównie w branży spożywczej i chemicznej, skupia 250 firm, które zatrudniają 35 tys. osób.

Babisz kontrolował też dwa z trzech najbardziej poczytnych dzienników, dzięki czemu stał się porównywany do Silvio Berlusconiego. Choć dziś nie jest już bezpośrednim właścicielem mediów, to nadal ma w nich duże wpływy.

Czytaj też: Miliarder Andrej Babisz, który pogardził polskim jedzeniem

Desygnowany w środę na premiera Babisz zapowiedział, że będzie rządził 10-milionowym krajem jak przedsiębiorstwem. Jak zaznacza "Puls Biznesu", większość z przyszłych ministrów w jego rządzie to jego dawni biznesowi współpracownicy.

Zobacz też: Czy polska gospodarka jest silna?

Babisz jest znany ze swoich kontrowersyjnych wypowiedzi i poglądów. Odrzuca przyjęcie przez Czechów Euro, częstowany kiedyś polską kiełbasą odpowiedział: "nie będę jadł tego polskiego gó...". Jest oskarżany o współpracę z komunistycznymi służbami i zagrażanie demokracji.

Gabinet, którego skompletowania podjął się Babisz, będzie rządem mniejszościowym.

Wybrane dla Ciebie