CETA już obowiązuje. Zobacz, co zmienia budząca kontrowersje umowa

Unia Europejska i Kanada oficjalnie otwierają dziś nowy rozdział współpracy, znosząc i obniżając cła na wiele towarów. Co zmienia umowa, która przez wiele lat wyprowadzała na ulicę tłumy protestantów? Jakie towary mogą potanieć w sklepach, a na co powinniśmy w związku z CETA uważać?

Modyfikowana żywność, obniżenie standardów produkcji żywności, norm w zakresie ochrony środowiska jak i również rynku pracy, wyprowadzała przez lata na ulicę tłumy protestantów.
Źródło zdjęć: © PAP/Jacek Turczyk
Krzysztof Janoś

Unia Europejska i Kanada oficjalnie otwierają w czwartek nowy rozdział współpracy, znosząc i obniżając cła na wiele towarów. Co zmienia umowa, która przez wiele lat wyprowadzała na ulice tłumy protestujących?

Specjalna umowa liberalizująca handel między Unią a Kanadą negocjowana była przez ostatnie osiem lat. Jej los przez lata był niepewny. Działo się tak głównie za sprawą licznych protestów jej przeciwników i często przerywanym rokowaniom w tej sprawie.

Dziś jednak, w ocenie przedstawicieli naszego rządu, jej ostateczny kształt pozwala mieć nadzieję, że możemy na niej tylko zyskać.

- Oszacowaliśmy, że w ciągu pięciu lat w związku z efektem handlowym wdrożenia umowy CETA możemy zyskać w eksporcie do Kanady z Polski dodatkowo ok. 450 mln dol. - powiedział w czwartek wywiadzie z PAP wiceminister rozwoju Tadeusz Kościński. - Będziemy bacznie obserwować, jak przez pierwszych sześć miesięcy przedsiębiorcy wykorzystują nowe możliwości - dodał.

CETA oznacza wzrost roli korporacji? Polska wydała na ugody 2 mld euro

Z kolei Bruksela szacuje, że przedsiębiorstwa z UE oszczędzą blisko 500 milionów euro rocznie. Suma ta wynika z wartości ceł eksportowych, jakie były nakładane na europejskie towary wysyłane do Kanady. CETA to jednak nie tylko liberalizacja handlu. Umowa otwiera również firmom z obu stron Oceanu drogę do startu w przetargach. Szerzej otwiera również rynek usług.

Co to oznacza dla Kowalskiego?

W ocenie Marcina Wojtalika, eksperta Instytutu Globalnej Odpowiedzialności, skutki wejścia w życie porozumienia przez długi czas trudno będzie dostrzec.

- Krótkoterminowo wpływ na polskiego konsumenta będzie minimalny. Kanada nie jest tak potężna jak USA. Produkty kupowane w Polsce bardzo rzadko importowane są z tego kraju. Zatem nie spodziewam się żadnych znaczących obniżek cen w jakimkolwiek segmencie produktów - mówi Wojtalik.

W jego ocenie inaczej może to wyglądać w dłuższej perspektywie i niekoniecznie dotyczyć będzie cen w sklepach, ale jakości produktów. Szczególnie negatywny wpływ może mieć zapisana w umowie obustronna współpraca w zakresie regulacji prawnych.

- Umowa powołuje do życia nowe wspólne ciało oceniające regulacje. Ten swoisty wspólny komitet będzie negocjować ewentualne zmiany regulacji dotyczących np. dopuszczalności produktów modyfikowanych genetycznie czy innych, dotyczących rozwiniętej w Kanadzie biotechnologii - mówi Wojtalik.

To jak to jest z tym GMO?

W umowie zapisano, że proces dopuszczania produktów biotechnologiczny powinien był sprawny. Rzecz jednak w tym, że w unijnych regulacjach priorytetem jest bezpieczeństwo żywności, a nie sprawność dopuszczania nowych produktów.

Według wiceministra Tadeusza Kościńskiego wcześniejsze straszenie GMO nie miało i nie ma jednak żadnych podstaw. - Obawy budziła żywność GMO oraz możliwość przedostania się na nasz rynek mięsa z hormonami. Ale fakty są takie, że CETA na nic takiego nie pozwala. Nie obniżamy standardów. Normy dotyczące GMO, zakazu stosowania hormonów w żywności zostają i żadna umowa tego nie zmieni - zapewniał PAP wiceminister rozwoju.

Z tą oceną Wojtalik wprawdzie się zgadza, lle wskazuje na niebezpieczną lukę. Rzeczywiście umowa nie zezwala na import produktów, które nie spełniają norm dla GMO w UE. Problem w tym, że niektóre modyfikowane genetycznie produkty nie podlegają w Kanadzie oznaczaniu.

- To furtka, za sprawą której mogą one być eksportowane do UE i Polski. Na pytanie, jak weryfikować będziemy takie produkty, nie usłyszałem dobrej odpowiedzi. Znakomitym przykładałem jest tutaj kanadyjski łosoś modyfikowany genetycznie. Zgodnie z tamtejszym prawem nie trafił on do katalogu żywności GMO - mówi ekspert IGO.

Rynek pracy też zagrożony?

Modyfikowana żywność nie jest jedyną kontrowersyjną kwestią wokół CETA. Jak już pisaliśmy w money.pl, umowa od początku wzbudzała duże emocje. Obawy dotyczyły i nadal dotyczą też obniżenia standardów produkcji żywności, norm w zakresie ochrony środowiska i rynku pracy.

Amerykańskie badania wykorzystujące model prognozowania ekonomicznego dla umowy CETA przedstawiały mało optymistyczne wnioski. Zgodnie z nimi skutkiem podpisania tego porozumienia może być utrata nawet 200 tys. miejsc pracy w Europie.

Od początku przeciw CETA protestowali rolnicy, którzy obawiają się konkurowania z producentami z potężnego kanadyjskiego rynku. Rolnicy szczególną uwagę zwracali na wykorzystywane w Kanadzie modyfikowane pasze, które pozwalają na znacznie szybszy przyrost masy ciała hodowanych tam zwierząt. To oczywiście zmniejsza koszty produkcji, a w Polsce i UE takie pasze są niedozwolone.

O swoich obawach dużo mówili też najwięksi polscy producenci żywności. O zalewie produktów znacznie tańszych, ale produkowanych w gorszych standardach, mówił dla money.pl prezes Indykpolu Piotr Kulikowski. Wprawdzie rozmowa dotyczyła umowy z USA czyli TTIP, ale jak przekonuje Wojtalik, CETA może być tu niebezpiecznym pomostem.

Amerykanie wykorzystają CETA?

- Duże koncerny amerykańskie rzeczywiście mogą wykorzystać tę furtkę, a jak powszechnie wiadomo, kreatywność tych naprawdę dużych graczy jest przeogromna - mówi ekspert Instytutu Globalnej Odpowiedzialności. Mechanizm ten może polegać na prostym transferze żywności z USA do kanadyjskich spółek, które potem będą je reeksportować.

Pewnym pocieszeniem dla producentów żywności może być jednak fakt, że zniesienie ceł nie obejmuje pewnych towarów i usług eksportowanych do Polski. Jak zapewnia wiceminister Kościński, chodzi tu o grupę towarów wrażliwych dla gospodarki naszego kraju.

Produkty te nadal będą podlegać cłom przez okres siedmiu lat, choć na import niektórych z nich zostały otwarte bezcłowe kontyngenty. Najbardziej wrażliwe towary, jak mięso drobiowe, zostały całkowicie wyłączone z liberalizacji.

Oczywiście eksperci ekonomiczni zawsze widzieli też w CETA szansę dla biznesu eksportującego na tamten rynek. Podobnie rzecz postrzega niekwestionowany lider wśród polskich producentów bakalii - firma Bakalland.

Polskie firmy ruszą na podbój Kanady?

W wywiadzie dla money.pl prezes tej firmy Marek Moczulski mówił o szansach związanych z CETA. Już teraz spółka obecna jest na wielu egzotycznych rynkach: w RPA, Hongkongu czy Tajwanie. Kuszące dla Bakallandu są też możliwości związane z importem, bo firma jest drugim w Polsce importerem żurawiny z USA i Kanady.

Analizując ewentualne plusy i minusy związane z CETA, warto też pamiętać, że na razie wchodzi w życie tylko handlowa część tego porozumienia. Budząca więcej kontrowersji część związana z inwestycjami wejdzie w życie dopiero po jej ratyfikacji przez wszystkie kraje UE. Kiedy polski Sejm się tym zajmie?

Jak przekonuje Tadeusz Kościński, jeszcze przed samą ratyfikacją nasz rząd będzie chciał przekonać się, jak w praktyce działa porozumienie w części handlowej. - Spodziewamy się w związku z tym korzyści, wynikających z eliminacji barier celnych. Obecnie mamy nadwyżkę obrotów z Kanadą w wysokości ok. 0,4 mld euro. A zatem potencjalnie ta nadwyżka będzie jeszcze większa - mówi wiceminister.

Do czasu rozpoczęcia prac nad ratyfikacją drugiej części mają być też ostatecznie wyjaśnione wątpliwości związane z międzynarodowym arbitrażem, który ma rozsądzać spory pomiędzy inwestorami, a poszczególnymi państwami.

Oprotestowany z każdej strony ISDS został zastąpiony przez nowy mechanizm, tzw. ICS. Jednak, zdaniem ekspertów, to raczej kosmetyczna zmiana. Wciąż daje on większe prawa i przywileje inwestorom zagranicznym, których jednocześnie odmawia się firmom krajowym.

Wybrane dla Ciebie
Wybory na Węgrzech: Partia Tisza odsuwa Fidesz od władzy. Są pełne wyniki
Wybory na Węgrzech: Partia Tisza odsuwa Fidesz od władzy. Są pełne wyniki
Co dalej z cieśniną Ormuz? Wszystko, co wiemy o eskalacji konfliktu
Co dalej z cieśniną Ormuz? Wszystko, co wiemy o eskalacji konfliktu
USA przejmą irańskie statki? Media: wojsko szykuje uderzenie
USA przejmą irańskie statki? Media: wojsko szykuje uderzenie
Miliard dolarów "do przodu". Kopalnia KGHM w Chile zarabia
Miliard dolarów "do przodu". Kopalnia KGHM w Chile zarabia
Cieśnina Ormuz: Kolejny atak na statki wzmaga paraliż transportu
Cieśnina Ormuz: Kolejny atak na statki wzmaga paraliż transportu
Nowe propozycje USA dla Iranu. Rynki ropy w napięciu
Nowe propozycje USA dla Iranu. Rynki ropy w napięciu
Iran zamyka cieśninę Ormuz. Trump: Nie mogą nas szantażować
Iran zamyka cieśninę Ormuz. Trump: Nie mogą nas szantażować
Historyczna wizyta. Adam Glapiński w największym skarbcu świata
Historyczna wizyta. Adam Glapiński w największym skarbcu świata
Historyczny rekord. Światowe giełdy tracą, ale ten europejski rynek idzie pod prąd
Historyczny rekord. Światowe giełdy tracą, ale ten europejski rynek idzie pod prąd
Śledztwo ws. Zondacrypto. Finansowych afer z polityką w tle kilka już w Polsce było
Śledztwo ws. Zondacrypto. Finansowych afer z polityką w tle kilka już w Polsce było
Morawiecki zapowiada Polski Ład 2.0. "Jak tylko wygramy wybory"
Morawiecki zapowiada Polski Ład 2.0. "Jak tylko wygramy wybory"
Afera Zondacrypto. Narasta spór rządu z prezydentem
Afera Zondacrypto. Narasta spór rządu z prezydentem