Notowania

ebc
14-12-2018 (09:35)

Koniec ery dodruku pieniądza. EBC zatrzymał się na pięciu bilionach euro

Nie to, żeby była za bardzo rozpędzona, ale i tak według Europejskiego Banku Centralnego gospodarka w Unii ma spowolnić. Mimo tego bank zdecydował w czwartek o formalnym zakończeniu dodruku. Był już światowym rekordzistą i dalej podkręcać rekordu najwyraźniej się obawiał.

Podziel się
Dodaj komentarz
(AFP/EAST NEWS)
Mario Draghi nadal pozostaje "gołębiem" w gronie prezesów największych banków centralnych świata

Razem z Bankiem Japonii, EBC dorzucał od 2015 r. tyle płynnych środków na rynek, że giełdy akcji mogły sobie pozwolić na - wydawałoby się niekończącą się - hossę. Na koniec października skala dodruku doszła do 4,6 mld euro.

To rekord świata. Przeliczając na dolary, daje to 5,3 biliona dolarów aktywów banku. Dla porównania Fed w szczytowym momencie, czyli w kwietniu 2017 miał 4,4 biliona dol., a Bank Japonii prawie 5 bilionów dol. w marcu 2018. Od pewnego czasu dwa ostatnie banki centralne jednak redukują wielkość aktywów stopniowo, w miarę końca życia obligacji, gromadząc i umarzając wcześniej dodrukowaną gotówkę.

Zobacz też: Ekspert ostrzega przed rekordowo niskimi stopami procentowymi. "Polecam poduszkę finansową"

Jednocześnie z formalnym końcem dodruku EBC poinformował w czwartek, że pozyskiwane odsetki będzie reinwestował. Część pieniędzy nadal będzie więc trafiała na rynek, choć nie będzie to oczywiście ani 80 mld euro miesięcznie, jakie drukowano jeszcze w 2016 roku, ani nawet 30 mld euro w tym roku.

Koniec dodruku nie oznacza jednak końca super niskich stóp procentowych i łagodnej polityki pieniężnej.

- Mario Draghi zachował dość gołębi ton, co spowodowało spadek kwotowań euro. Dodatkowo, zgodnie z oczekiwaniami, EBC obniżył również ścieżkę PKB i inflacji na kolejne lata, co potwierdza scenariusz spadku dynamiki wzrostu w strefie euro - podaje Konrad Ryczko, analityk DM BOŚ.

Włosi ulegają

Informacja o końcu dodruku formalnie mogła uderzyć we włoski budżet. Dodruk szedł m.in. na skup obligacji rządu Włoch. A włoski dług publiczny to już 131,8 proc. PKB. Gorszy wskaźnik w Europie ma tylko Grecja.

Dodatkowo Rzym negocjuje teraz z Brukselą swój przyszłoroczny budżet. Planowane obniżka podatków i pensja gwarantowana podwyższają tylko skalę deficytu. Komisja Europejska nie zgadza się na deficyt 2,4 proc.

Włochy zaoferowały jednak w czwartek obniżenie przyszłorocznego deficytu budżetowego do 2,04 proc. z planowych wcześniej 2,4 proc. W Brukseli mówi się o konstruktywnych rozmowach. Wspiera to oprocentowanie obligacji i notowania akcji włoskich banków.

W czwartek oprocentowanie rządowych 10-letnich obligacji Włoch spadło poniżej 3 proc. Po raz pierwszy od września. W piątek są już notowane poniżej oprocentowania obligacji polskich (2,975 proc.), czyli nawet niżej niż 2,95 proc.

Prognozy w dół

Jednocześnie bank opublikował najnowsze prognozy dla Europy. Zgodnie z nimi można oczekiwać spowolnienia, co prawdopodobnie było argumentem dla utrzymania niskich stóp.

I tak, wzrost gospodarczy strefy euro w bieżącym roku ma wynieść 1,9 proc., choć wcześniej prognozowano 2 proc. O tyle samo obniżono oczekiwania na przyszły rok (do 1,7 proc.), utrzymując jednocześnie szacunki na 2020 (1,7 proc.). W 2021 roku wzrost ma się obniżyć do zaledwie 1,5 proc.

W ten sposób EBC stał się najbardziej pesymistyczną z najważniejszych światowych instytucji odnośnie perspektyw wzrostu gospodarki strefy euro. Dotąd najmniej optymistyczna była OECD. Najbardziej radosne oczekiwania ma Komisja Europejska.

EBC podwyższył jednocześnie prognozę inflacji na ten rok, jednocześnie obniżając na przyszły. Ceny w strefie euro mają iść w górę o 1,8 proc. w 2018 roku (HICP) i 1,6 proc. w roku przyszłym. To argument przeciw podwyższaniu stóp procentowych.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: ebc, stopy procentowe, dodruk pieniądza, giełda, wiadomości, gospodarka, unia, fundusze unijne, gospodarka światowa
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
14-12-2018

OLOPytanie po co mamy przyjmować euro skoro widać ,ze to bankruci.

14-12-2018

józef bąkCiekawe ile Glapiński NBP dodrukował mld. zł. że Matołusz cieszy się tak dobrą koniunkturą oszuści i złodzieje z PiSu ?????

14-12-2018

Unia, Szengen i € to tragedia!K-mać, włoski czosnek zarządza tym cyrkiem - kabaret!

Rozwiń komentarze (12)

Wybrane dla Ciebie