Rosja zapłaci za wojnę. Dosłownie. Ruszy transfer zysków

Unia Europejska w lipcu planuje rozpocząć transfer zysków z rosyjskich aktywów do Ukrainy. Fundusze mają być wykorzystane na dostawę broni i wzmocnienie przemysłu obronnego – pisze Bloomberg. Plan zakłada, że UE będzie wysyłać około 3 mld euro rocznie.

Rosjanie mają problem z zaopatrzeniemRosjanie zapłacą za wojnę
Źródło zdjęć: © Pixabay | DimitroSevastopol
oprac.  PRC

Unia Europejska ma w końcu gotowy projekt ustawy, który zakłada rozpoczęcie przekazywania Ukrainie pieniędzy pochodzących z odsetek od zysków z zamrożonych rosyjskich aktywów. Transfery mają ruszyć w lipcu tego roku.

Jak informuje Bloomberg, ten plan muszą jeszcze poprzeć wszystkie państwa członkowskie UE.

Z projektu wynika, że ​​Ukraina otrzyma część zysków z zamrożonych aktywów Banku Rosji zebranych po 15 lutego 2024 roku. Zgodnie z unijnym planem zbiórka tych funduszy będzie prowadzona dwa razy w roku do czasu zniesienia sankcji wobec państwa Putina.

UE ma wysyłać około 3 mld euro rocznie na zakup broni i rozwój ukraińskiego przemysłu obronnego.

Szef unijnej dyplomacji Josep Borrell powiedział we wtorek, że zaproponuje, aby UE przeznaczyła 90 procent dochodów z rosyjskich aktywów zamrożonych w Europie na zakup broni dla Ukrainy, odpierającej rosyjską inwazję. W środę ma przedłożyć tę propozycję państwom członkowskim przed szczytem przywódców UE zaplanowanym na czwartek i piątek.

260 mld euro zamrożonych rezerw i kilka mld odsetek

Po rosyjskiej inwazji na Ukrainę dwa lata temu, państwa zachodnie zamroziły 260 mld euro rezerw rosyjskiego banku centralnego. Około 200 mld z nich jest ulokowanych w belgijskiej izbie rozliczeniowej Euroclear.

Każdego dnia naliczane są odsetki i zyski inwestycyjne od tego kapitału, które w zeszłym roku wyniosły łącznie 4,4 miliarda euro  wskazuje Deutsche Welle.

"Zgodnie z prawną interpretacją UE, zyski te nie należą do państwa rosyjskiego, ponieważ powstają tylko dlatego, że rezerwy nie mogą być przenoszone z powodu rosyjskich sankcji. Według logiki unijnych prawników sięgnięcie po te nadzwyczajne dochody nie naruszałoby zatem zasady immunitetu państwa" – wyjaśnia niemiecki dziennik "Handelsblatt".

W lutym przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen powiedziała w europarlamencie, że UE powinna rozważyć wykorzystanie zysków z zamrożonych rosyjskich aktywów na zakup dostaw wojskowych dla Ukrainy. "Nie może być silniejszego symbolu i lepszego wykorzystania tych pieniędzy niż uczynienie Ukrainy i całej Europy bezpieczniejszym miejscem do życia" - dodała.

Wybrane dla Ciebie
Drugie polskie miasto chce mieć metro. Powstał specjalny zespół
Drugie polskie miasto chce mieć metro. Powstał specjalny zespół
Gaz w Europie podrożał w tydzień o 30 proc. To największy skok od ponad dwóch lat
Gaz w Europie podrożał w tydzień o 30 proc. To największy skok od ponad dwóch lat
Coraz częstsze ataki na infrastrukturę krytyczną. Ekspert mówi, co się dzieje w Niemczech
Coraz częstsze ataki na infrastrukturę krytyczną. Ekspert mówi, co się dzieje w Niemczech
Biliony z gazu i ropy? Jak wojna w Ukrainie wpłynęła na finanse Norwegii
Biliony z gazu i ropy? Jak wojna w Ukrainie wpłynęła na finanse Norwegii
Trump gra cłami o Grenlandię. "Le Monde" pisze o samolikwidacji NATO
Trump gra cłami o Grenlandię. "Le Monde" pisze o samolikwidacji NATO
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"