USA i Wenezuela dogadają się ws. ropy? "Relacje gospodarcze nie są niczym nadzwyczajnym"
Pełniąca obowiązki prezydenta Wenezueli Delcy Rodriguez oświadczyła w środę, że uprowadzenie Nicolasa Maduro przez siły USA pozostawiło skazę na relacjach obu krajów. Oceniła jednak, że kontakty gospodarcze pomiędzy nimi nie są niczym nadzwyczajnym.
Delcy Rodriguez, która objęła funkcję pełniącej obowiązki prezydenta Wenezueli, odniosła się do stanu stosunków pomiędzy jej krajem a Stanami Zjednoczonymi. Zaprezentowała ocenę, że choć uprowadzenie Nicolasa Maduro pozostawiło skazę na relacjach obu narodów, to gospodarcze kontakty między nimi nie są niczym nadzwyczajnym.
Rządzi teraz Wenezuelą. Komentuje relacje z USA
- Jeśli chodzi o relacje pomiędzy Wenezuelą a Stanami Zjednoczonymi jest na nich skaza, jakiej nie było nigdy wcześniej w naszej historii - powiedziała Rodriguez, która w poniedziałek została formalnie zaprzysiężona na p.o. prezydenta.
Grenlandia celem USA. Mocna reakcja Europy na plan Trumpa
Podkreśliła jednak, że Wenezuela powinna utrzymywać relacje ze wszystkimi krajami, niezależnie od przynależności geograficznej.
Tymczasem wenezuelski państwowy koncern naftowy PDVSA podał, że trwają negocjacje na temat dostaw ropy do USA. Według wcześniejszych informacji prezydenta USA, Donalda Trumpa, Wenezuela miała przekazać od 30 do 50 mln baryłek ropy, które zostaną sprzedane po cenach rynkowych, a zyski z tej sprzedaży zostaną wykorzystane na zakup amerykańskich towarów.
Amerykański minister energii, Chris Wright, zapowiedział, że USA będą miały kontrolę nad przepływem ropy z i do Wenezueli oraz sprzedawać surowiec na światowym rynku. Ten proces ma być kontynuowany bez określonego końca.