"Rosyjski gaz jest niezastąpiony". Europejski kraj przedłuża umowę
Prezes serbskiej państwowej spółki gazowej Srbijagas Duszan Bajatović oświadczył, że umowa na dostawy rosyjskiego gazu, która wygasa 31 marca, zostanie przedłużona o 6 miesięcy. Bajatović dodał, że rola Rosji w zaopatrywaniu Serbii w ten surowiec jest "niezastąpiona".
Bajatović stwierdził na antenie serbskiej telewizji Pink, że współpraca energetyczna z Rosją przynosi Serbii "dużo stabilności i elastyczności", a gaz jest kupowany znacznie taniej niż na rynku.
W związku z inwazją Rosji na Ukrainę i sankcjami Unii Europejskiej wymierzonymi w rosyjski sektor energetyczny, Belgrad rozpoczął w ostatnich miesiącach prace nad dywersyfikacją dostaw poprzez budowę nowych gazociągów i poszukiwanie nowych partnerów.
Demograficzna bomba uderzy w ceny mieszkań? Analityk nie ma wątpliwości
Niemniej jednak ponad 80 proc. zapotrzebowania kraju na gaz jest nadal pokrywane surowcami rosyjskimi.
Serbia kupuje też gaz z Azerbejdżanu przez Bułgarię, a budowa gazociągu do Macedonii Północnej, który zapewniłby dostęp do skroplonego gazu ziemnego z Grecji, powinna rozpocząć się jeszcze w tym roku.
Serbia będzie kupować amerykański LNG
We wtorek Belgrad przyłączył się do amerykańskiej inicjatywy mającej na celu wzmocnienie zaopatrzenia regionu w energię. Serbia i 12 innych krajów podpisało w Waszyngtonie wspólne oświadczenie w sprawie wzmocnienia bezpieczeństwa dostaw gazu ziemnego w Europie Środkowo-Wschodniej - przekazała w środę bałkańska redakcja Radia Wolna Europa.
Bajatović przyznał, że podpisanie dokumentu nie oznacza, że Serbia może liczyć na niższe ceny energii, ale "być może na bardziej stabilne dostawy". Dodał, że Serbia będzie kupować amerykański LNG, który jednak nie będzie tańszy od obecnie importowanego gazu. Stwierdził też, że "rosyjski gaz jest niezastąpiony".