Dwa weta. Trzecia próba. Ustawa o krypto przyjęta
Senat przegłosował bez poprawek ustawę ws. kryptoaktywów. Teraz trafi na biurko prezydenta Karola Nawrockiego, który już dwa razy zawetował wcześniejsze projekty w tej sprawie.
Pod koniec posiedzenia Senatu odbyło się głosowanie m.in. nad rozpatrzoną w środę przez izbę wyższą parlamentu ustawą o kryptoaktywach. Celem ustawy jest zapewnienie stosowania unijnego rozporządzenia MiCA (The Markets in Crypto-Assets Regulation), które ma uregulować rynek kryptoaktywów. W trakcie środowych obrad plenarnych Senatu zostały zgłoszone do tej ustawy poprawki; w związku z tym została ona ponownie skierowana do Komisji Budżetu i Finansów Publicznych. Komisja zarekomendowała przyjęcie ustawy bez poprawek.
Głosowało 83 senatorów. Za przyjęciem ustawy bez poprawek zagłosowało 57 senatorów, przeciw było 26, nikt nie wstrzymał się od głosu.
Sceny w Senacie. Politykom puściły nerwy ws. kryptowalut
Pięć projektów
W Sejmie konkurowało pięć projektów w sprawie kryptoaktywów, z czego bazą trzech był projekt rządowy. Były to: trzeci projekt rządu Donalda Tuska ponowiony po dwóch wetach Karola Nawrockiego z modyfikacją polegającą na zaostrzeniu kar oraz dwa inne projekty przygotowane przez Polskę 2050 oraz prezydenta. Karol Nawrocki, który wcześniej krytykował projekt rządowy jako zbyt obszerny, sam zgłosił bardzo podobny z porównywalną liczbą artykułów. Oprócz tego w Sejmie były też minimalistyczny projekt Konfederacji oraz superrestrykcyjny, zakazujący obrotu kryptowalutami projekt PiS.
I choć na etapie prac legislacyjnych w Senacie Kancelaria Prezydenta nie ma już prawa zgłaszania poprawek, to ich przejęcie i zgłoszenie jako swoje zadeklarowali senatorowie PiS, m.in. Grzegorz Bierecki. Dotyczą one m.in. niższych opłat przez podmioty prowadzące taką działalność za nadzór czy dodania dodatkowych elementów procedury nadzorczej, która kończyłaby się blokadą stron podejrzanych firm i kont ich użytkowników.
Jednak resort finansów nie jest skłonny do zgody na włączenie do ustawy kolejnych poprawek zgłoszonych przez Pałac.
Liczę, że senatorowie przychylą się do zdania, że ustawa, która wyszła z Sejmu, jest bardzo dobra - mówił Wirtualnej Polsce minister finansów Andrzej Domański.
Burzliwa dyskusja w Senacie. "Zakończyć ten serial"
Debata nad projektem w Senacie była burzliwa. - Uświadomiłem sobie dopiero, na czym polega między nami różnica. Państwo chcecie chronić, jak to mówicie inwestorów, żeby im nie zablokować rachunku. My chcemy chronić okradanych przed złodziejami. Jeżeli jest inwestor, który te pieniądze obywateli wykorzystał do tego, żeby je ukraść, my musimy jako państwo Polaków ochronić - mówił senator Krzysztof Kwiatkowski z KO.
Kwiatkowski przekonywał, że kluczowe jest przede wszystkim ściganie przestępstw finansowych i ochrona obywateli przed oszustami. Na te słowa odpowiedział Zbigniew Bogucki z PiS, który zarzucał stronie rządowej brak spójności i polityczne przeciąganie procesu legislacyjnego.
- Dajcie panu prezydentowi szanowni państwo senatorowie powód, żeby ten serial zakończyć. Muszę powiedzieć, że reżyserem tego serialu nie jest prezydent RP. Ten serial został wyreżyserowany i zapoczątkowany 5 grudnia, wtedy się to wydarzyło, gdzie służby nie działały i było niejawne posiedzenie - stwierdził Zbigniew Bogucki z PiS.
Będzie trzecie weto?
Przyjęty przez rząd kurs, aby nie wprowadzać kolejnych poprawek do ustawy, oznacza, że trzecie weto jest możliwe. Nie jest przesądzone, ale rząd musi je brać pod uwagę.
Rząd liczy jednak na to, że prezydent jest w sytuacji przymusowej, dlatego chce rozegrać to na swoich warunkach. Z jednej strony liczy, że po aferze Zondacrypto kolejne weto będzie ryzykowne dla Nawrockiego. Koalicja nie chce się zgodzić na warunki prezydenta, żeby nie dawać mu do ręki argumentów, że to rząd - nie akceptując poprzednio zastrzeżeń Nawrockiego - jest winny wet.
"Z drugiej strony słyszymy, że po aferze Zondacrypto zmieniły się okoliczności i presja na przyjęcie tych rozwiązań jest dużo mniejsza. Chodzi m.in. o to, że od 1 lipca firmy z rynku krypto, chcące prowadzić działalność w Unii, muszą mieć zezwolenie wymagane europejskimi przepisami MiCA. A ponieważ ustawa cały czas jest procedowana, to w Polsce na razie uzyskanie takiej licencji nie jest możliwe" - pisali Grzegorz Osiecki i Tomasz Żółciak, dzennikarze Wirtualnej Polski i money.pl.
Źródło: PAP, Wirtualna Polska