"Walka z patologią śmieciowego zatrudnienia". Ministra broni reformy PIP
Naczelnym celem reformy Państwowej Inspekcji Pracy jest skuteczna walka z patologią śmieciowego zatrudnienia, jaka od lat trawi polski rynek pracy - powiedziała Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, ministra rodziny, pracy i polityki społecznej, w Sejmie.
W Sejmie rozpoczęło się pierwsze czytanie rządowego projektu nowelizacji ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy. Reforma przygotowana przez resort pracy zakłada m.in. przyznanie PIP uprawnienia do zamiany pozornych umów cywilnoprawnych i B2B w umowy o pracę.
– To projekt, który zwiększając bezpieczeństwo milionów pracujących Polaków i ich rodzin, przyniesie Polsce miliardy złotych unijnych pieniędzy. To zatem reforma, która po prostu jednoznacznie jest w interesie Polski - podkreśliła Dziemianowicz-Bąk.
"Dwa lata to za długo". Oto co ma się teraz stać w sądach pracy
Walka z łamaniem prawa pracy
Wskazała, że "naczelnym celem tej reformy jest skuteczna walka z patologią śmieciowego zatrudnienia, jaka od lat trawi polski rynek pracy". To - jak dodała Dziemianowicz-Bąk - walka z łamaniem prawa, "wypychaniem ludzi na nielegalne umowy dla szybkiego zysku" i nieuczciwą konkurencją wobec uczciwych przedsiębiorców.
Projekt, jak zwróciła uwagę ministra, nie zmienia obowiązujących zapisów Kodeksu pracy. Dalej utrzymana zostaje zasada, że jedyną legalną formą stosunku pracy jest umowa o pracę.
Ministra Dziemianowicz-Bąk zaznaczyła również, że celem rządowych zmian nie jest likwidacja umów cywilnoprawnych, a zapewnienie skutecznego egzekwowania prawa i ochrona pracowników.
Źródło: PAP