WAŻNE
TERAZ

Jest ćwierćfinał! Maja Chwalińska z kolejnym wielkim zwycięstwem

Waży się los notariuszy. Decyzja zapadnie w Senacie

Sądy nagrywają posiedzenia, komornicy czynności, a przepisów jak brakowało, tak nadal brakuje. Nad ustawą o notariacie pochyli się senacka komisja, a nowe regulacje już wkrótce mogą "uprzykrzyć" życie wielu notariuszom.

Lidia Staroń, senator PiS, pomysłodawczyni projektuLidia Staroń, senator PiS, pomysłodawczyni projektu

Jak wskazuje "Gazeta Wyborcza", jeśli we wtorek komisja ustawodawcza Senatu zagłosuje za projektem, znajdziemy o krok bliżej do tego, by notariusze będą mieli obowiązek utrwalania przebiegu czynności służbowych. Co to oznacza w praktyce?

Mowa o utrwalaniu procesu notarialnego przy pomocy urządzeń nagrywających obraz i dźwięk. Rozwiązanie ma służyć ograniczeniu lichwiarzom możliwości podpisywania oszukańczych umów przewłaszczenia lokalu pod zastaw pożyczki w formie aktów notarialnych.

Jednym ze zwolenników projektu jest Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości w rządzie PiS. Już w 2019 r. w  jego resorcie powstała rygorystyczna ustawa antylichwiarska.

Sam pomysł wdrożenia rozwiązań dot. notariuszy krążył po Ministerstwie Sprawiedliwości i parlamencie od lat. Dopiero teraz zajął się nim Senat. Co na to sami zainteresowani?

Notariusze oburzają się tym, że projekt przewiduje nagrywanie czynności bez zgody osób zainteresowanych. Jednocześnie w ich ocenie nowy przepis narusza także zasady ochrony danych osobowych.

Podobne wątpliwości wyraża także Urząd Ochrony Danych Osobowych, którego zdaniem realizacja projektu (nagrywanie czynności) będzie naruszało wolność i prywatność osób uczestniczących i dokonujących czynności notarialnych.

Sporządzony przez notariusza zapis będzie musiał zostać podpisany elektronicznie, by było wiadomo, o którego notariusza chodzi i by można była zauważyć jakiekolwiek późniejsze zmiany w zapisie. Ma być przechowywany w kancelarii notarialnej przez 10 lat.

– Potem w archiwum ksiąg wieczystych właściwego sądu rejonowego – wyjaśnia autorka projektu senator Lidia Staroń.

"Wyżyny populizmu i demagogii". Marek Pęk odpowiada Tomaszowi Grodzkiemu

Wybrane dla Ciebie