Węgry wspomogą Serbię ropą. Trump zrobił dla nich wyjątek od sankcji
Węgierski koncern naftowo-gazowy MOL zwiększy dostawy ropy naftowej do Serbii, która cierpi na niedostatek tego surowca po odcięciu dostaw z powodu amerykańskich sankcji do rafinerii NIS należącej do Rosji – poinformował w środę minister spraw zagranicznych Węgier Peter Szijjarto. Węgry 86 proc. ropy biorą z Rosji, ale dla nich USA zrobiły wyjątek.
Pierwsze duże sankcje przeciwko rosyjskiemu sektorowi naftowemu - w tym Gazprom Nieftowi - były prezydent USA Joe Biden ogłosił tuż przed opuszczeniem urzędu. Natomiast pod koniec października amerykański resort finansów wprowadził sankcje na rosyjskie koncerny naftowe Rosnieft i Łukoil oraz ich spółki zależne. Restrykcje odcinają koncerny od amerykańskiej technologii oraz narażają firmy prowadzące interesy z rosyjskimi gigantami na sankcje wtórne.
Z tego powodu wstrzymane zostały dostawy ropy do Serbii chorwackim rurociągiem JANAF, co oznacza, że jedyna rafineria naftowa w Serbii będzie musiała został zamknięta w tym tygodniu. Szijjarto oświadczył, że MOL podwoił dostawy ropy i produktów naftowych do Serbii w listopadzie, a w grudniu zwiększy je 2,5-krotnie.
Student może używać AI? Wykładowca o zagrożeniach
- Węgry wykorzystają wszelkie możliwe środki, by zagwarantować bezpieczeństwo dostaw ropy naftowej do Serbii – powiedział Szijjarto po spotkaniu z serbską ministrą energii Dubravką Dedović Handanović w Belgradzie.
Węgry wyłączone spod sankcji
Węgry importują większość ropy naftowej z Rosji (wg MFW w 2024 roku było to 86 proc.), a część - rurociągiem JANAF z Chorwacji. Węgierski premier Viktor Orban poinformował, że podczas jego rozmów w Waszyngtonie z prezydentem USA Donaldem Trumpem 8 listopada Węgry zostały wyłączone spod sankcji, które Stany Zjednoczone nałożyły na rosyjskie koncerny naftowe w związku z inwazją Rosji na Ukrainę.
Prezydent Serbii Aleksandar Vuczić oznajmił, że Belgrad da rosyjskim właścicielom rafinerii NIS – Gazprom Nieftowi i Gazpromowi – 50 dni na sprzedanie ich akcji w NIS. Szefowa parlamentu Ana Brnabić powiadomiła, że koalicja rządowa szykuje poprawkę do ustawy budżetowej, która pozwoli Serbii przejąć kontrolę nad NIS. Gazprom Nieft ma 44,9 proc. akcji rafinerii, Gazprom 11,3 proc., państwo serbskie - 29,9 proc., zaś resztę - drobni akcjonariusze.