Baraki i konserwy. Co piąty Ukrainiec w Polsce żyje za 200 zł miesięcznie

Często mieszkają w barakach, wspólnie gotują i nigdzie, poza pracą, nie wychodzą. Jak najwięcej pieniędzy starają się przywieźć rodzinom na Ukrainie.

Ukraińcy w Polsce żyją oszczędnie, by jak najwięcej przywieźć rodzinom
Źródło zdjęć: © Artur Sasik/ EAST NEWS

Co piąty ukraiński imigrant deklaruje, że jest w stanie przeżyć w naszym kraju za 200 zł. Niespełna połowa twierdzi, że na utrzymanie potrzebuje od 200 do 500 zł miesięcznie. Tak wynika z raportu "Barometr Imigracji Zarobkowej - I półrocze 2018 r.". Autorem opracowania jest agencja Personnel Service, która pośredniczy w zatrudnianiu pracowników zza wschodniej granicy.

Pieniądze na telefon dla syna

Irina od kilku lat pracuje w gospodarstwie rolnym w Wielkopolsce. Nie chce mówić, ile dokładnie wydaje miesięcznie na życie, przyznaje jedynie, że próbuje jak najwięcej odkładać dla rodziny. Cieszy się, że nie musi płacić za mieszkanie, choć warunki są kiepskie.

- Mieszkania są zapewnione, ale to kontenery, baraki. Żyjemy w nich po kilka osób. Za to przynajmniej praca na miejscu - opisuje Irina i dodaje, że dzięki wspólnemu mieszkaniu można razem gotować i zaoszczędzić na jedzeniu.

Ukrainka większość pieniędzy zostawia rodzinie. - Oszczędzam, ile się da. Co dwa, trzy miesiące jeżdżę do domu, przywożę oszczędności. Spędzam tam tydzień, dwa. Staram się coś zawsze kupić synowi. Ostatnio na przykład nowy telefon - stwierdza Irina.

Zobacz: Ukraińcy w Polsce: moja mama zarabia w miesiąc tyle, ile ja w 2 dni

Polacy o imigrantach

Z Ukraińcami na co dzień spotyka się pan Andrzej - hurtownik, który handluje owocami i warzywami. Jego zdaniem imigranci ze Wschodu, w niektórych przypadkach, są w stanie przeżyć za 200 zł miesięcznie.

- Jeżdżę na przykład po towar pod Łódź. Tam właściciel gospodarstwa też zatrudnia Ukraińców. Zapewnia im zakwaterowanie - mieszkają w przerobionej stodole. Warunki wyglądają na całkiem dobre. Ładnie zrobione pokoje, jest stołówka. Wynajęty jest nawet kucharz, który gotuje obiady. W takim przypadku jak są obiady, noclegi i praca na miejscu, to myślę, że można przeżyć i za 200 zł - wylicza przedsiębiorca. Zaznacza przy tym, że tak dobre warunki, jak w tym gospodarstwie, to w jego przekonaniu jeden na dziesięć.

Na jednej budowie z Ukraińcami pracuje od jakiegoś czasu pan Łukasz - hydraulik. Nie wierzy w to, że jego znajomi z pracy mogą miesięcznie wydać tylko 200 zł.

- Jak pracują fizycznie od 7 do 17, to przez te 10 godzin muszą coś zjeść. Poza tym widzę, że jedzenie każdy ma ze sobą. Te 20 zł dziennie minimum muszą wydać. Mieszkania mają opłacone, ale na samo jedzenie nie ma szans, że wydają tylko 200 zł - wylicza budowlaniec.

Dość sceptycznie do danych podchodzi także Przewodniczący Związków Zawodowych Pracowników Ukraińskich w Polsce prof. Jurij Kariagin. - Trzeba ostrożnie podchodzić do tych danych. Teraz badania robią wszyscy - przekonuje profesor.

Przyznaje, że z jego rozmów z ukraińskimi studentami w Polsce wynika, że żyją oni za 500-1000 zł miesięcznie. Uważa, że pracownicy mogą przeżyć za tak minimalną kwotę, jak 200 zł w przypadku, gdy przywiozą ze sobą z domów mięso, przetwory, konserwy i prawie nie wydają na miejscu na jedzenie.

Nie ma czasu na wydawanie

O tym, że Ukraińcy w Polsce żyją bardzo oszczędnie, wie Mirosława Keryk, prezes fundacji "Nasz Wybór". Jej instytucja zajmuje się m.in. pomocą w integrowaniu ukraińskich migrantów z polskim społeczeństwem.

- Na pewno nie chodzą po kawiarniach. Jak kupują w sklepach, to starają się wybierać tanie rzeczy. Przede wszystkim sami gotują jedzenie, ale i tak 200 zł, to bardzo mało - zastanawia się Keryk.

Prezes fundacji "Nasz Wbór" zwraca uwagę na to, że najbardziej oszczędzają pracownicy, którzy przyjeżdżają na krótki okres. A takich, jak wynika z barometru imigracji, jest najwięcej. Niemal połowa Ukraińców deklaruje, że w Polsce spędza od miesiąca do trzech. Tylko niespełna 3 proc. deklaruje, że jest w naszym kraju ponad rok.

- Ci, którzy są krótko, wykorzystują ten czas do maksimum. Jak najwięcej pracują i jak najwięcej oszczędzają. W takim wypadku też nie mają za bardzo czasu, żeby wydawać - zauważa prezes fundacji.

Mirosława Keryk szacuje, że jeżeli Ukraińcowi uda się odłożyć około 2 tys. zł, to jest to pięciokrotnie więcej, niż wynosi średnie miesięczne wynagrodzenie u naszych wschodnich sąsiadów.

Wybrane dla Ciebie
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 17.04.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 17.04.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 17.04.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 17.04.2026
Afera Zondacrypto. 10 rzeczy, które powinieneś wiedzieć
Afera Zondacrypto. 10 rzeczy, które powinieneś wiedzieć
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 17.04.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 17.04.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 17.04.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 17.04.2026
Kryzys na rynku paliwa lotniczego. KE i Orlen uspokajają
Kryzys na rynku paliwa lotniczego. KE i Orlen uspokajają
Iran otwiera cieśninę Ormuz. Jest deklaracja polskiego MSZ i kolejnych państw
Iran otwiera cieśninę Ormuz. Jest deklaracja polskiego MSZ i kolejnych państw
Marcin D. aresztowany. Zarzuty dla byłego męża Marty Kaczyńskiej
Marcin D. aresztowany. Zarzuty dla byłego męża Marty Kaczyńskiej
Chiny grają na dwa fronty. Stawką ropa i handel
Chiny grają na dwa fronty. Stawką ropa i handel
Paliwa w Niemczech tanieją. Obawy jednak rosną
Paliwa w Niemczech tanieją. Obawy jednak rosną
350 mln zł strat. Śledztwo ws. Zondacrypto
350 mln zł strat. Śledztwo ws. Zondacrypto
Trump podziękował Iranowi. Jest reakcja na rynku ropy
Trump podziękował Iranowi. Jest reakcja na rynku ropy