Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Bosch Siemens uruchomi w tym roku dwie fabryki w Polsce

Bosch Siemens uruchomi w tym roku dwie fabryki w Polsce

Fot. Clubbinman/wikimedia/CC BY-SA 3.0

We wrześniu BSH Bosch Siemens Hausgeraete otworzy we Wrocławiu dwie fabryki: piekarników i lodówek. W najbliższych latach firma chce zatrudnić tysiąc osób, a w rozwój fabryk zainwestować 500 mln zł.

Fabryki powstają na bazie aktywów po upadłym przedsiębiorstwie FagorMastercook, które BSH kupił. To łącznie ponad 18 ha, na których są hale produkcyjne.

W czwartek zaprezentowano dziennikarzom powstającą fabrykę lodówek. W tym zakładzie zaplanowano uruchomienie trzech linii produkcyjnych. Każda z nich będzie w stanie wyprodukować 300 tys. sztuk rocznie.

Prezes zarządu BSH w Polsce Konrad Pokutycki poinformował w czwartek, że oba zakłady docelowo mają produkować 2 mln sztuk sprzętu AGD rocznie. Będą to produkty marek Bosch oraz Siemens. - To olbrzymi wolumeny. Produkowane tu piekarniki i lodówki trafią na rynek polski, ale przede wszystkim na rynki państw Europy Zachodniej. Eksport w tym wypadku wyniesie około 90 proc. produkcji - mówił Pokutycki.

Obecnie przy uruchamianiu fabryk pracuje 170 osób. Prezes zapowiedział, że docelowo BSH we Wrocławiu chce zatrudnić tysiąc osób. - Rekrutacja już trwa szukamy pracowników każdego ze szczebli, od inżynierów po pracowników produkcji - powiedział Pokutycki. W rozwój fabryk niemiecka spółka chce zainwestować 500 mln zł.

Spółka BSH Bosch Siemens Hausgeraete zapłacił w 2015 r. za upadłe wrocławskie zakłady FagorMastercook 90 mln zł.

W sprzedaży wrocławskich zakładów niemieckiej firmie przez kilka miesięcy trwał impas. Na sprzedaż zgodziła się rada wierzycieli oraz wrocławski sąd gospodarczy, ale umowy nie chciała podpisać syndyk Teresa Kalisz. Czterokrotnie odmówiła podpisania przedwstępnej umowy sprzedaży, ponieważ uznała, że oferta kupna za 90 mln zł - złożona przez BSH Bosch Siemens - jest "skrajnie niekorzystna".

Ostatecznie po kilku miesiącach sąd odsunął syndyk od postępowania związanego ze sprzedażą fabryki i wyznaczył zastępcę, który zgodził się na podpisanie umowy.

Minimalna cena, za jaką wrocławski sąd gospodarczy zgodził się w czerwcu 2014 r. sprzedać fabrykę, wynosiła 270 mln zł. Do przetargu nie przystąpił jednak żaden oferent, dlatego w październiku rada wierzycieli wyraziła zgodę na sprzedaż poprzez negocjacje cenowe. Wówczas tylko firma Bosch Siemens wpłaciła wadium i przystąpiła do tego postępowania.

Problemy FagorMastercook rozpoczęły się wraz ze wstrzymaniem produkcji na początku października 2013 r. Było to związane z kłopotami finansowymi, które przeżywała wówczas hiszpańska spółka-matka Fagor Electrodomesticos. Zarówno wrocławska fabryka, jak i jej hiszpański partner złożyły wnioski o upadłość układową w sądzie w San Sebastian, które zostały pozytywnie rozpatrzone. Pracę we wrocławskiej fabryce straciło ponad 800 osób.

PAP
Czytaj także
Polecane galerie
Bolek
2017-04-23 15:53
No no teraz co dziewiąty wrocławiak bedzie z UA ps .to hyba resztki starego komunistycznego ale polskiego innowacyjnego jak na tamte czasy -zawory antywypływowe WROZAMETU mam na działce jeszcze kuchenke z lat 80-tych zawory gazowe i palniki o dziwo pracują jeszcze wyśmienicie
Już mnie tu nie ma
2017-04-21 20:49
Mogą sobie nawoływać. Za 12 Pln to ja nie wstaję z wyra. Wszyscy co chcieli pracować i zarabiać to wyjechali, głodowe stawki wsadźcie sobie wiecie gdzie.
ZesZKODAnAWETdLAwARSZAWY
2017-04-21 15:23
Niemcy inwestuja w samych Wrocławiu i Poznaniu, prawie dwa razy więcej, niz zainwestowali w 9 najmniejszych Polskich Województwach. Ściana Wschodnia, w zeszłym roku odnotowała aż dwie niemieckie inwestycje, w tym jedna małą firme produkującą silniki. Wrocław i Poznań, są sztucznie pompowane dużym brudnym przemysłem przez naszych sąsiadów, a Łódź przez niemieckie instytucje finansowe. Przez to wzrastają dysproporcje między-regionalne, a z drugiej strony co roku (rok rocznie) te wielkie przedsiębiorstwa zwalniaja przed świetami grupowo po kilkaset osób, co roku tak sie optymalizują, co roku sa duże zwolnienia. Dawne fabryki Polaru, Alstomu, Wabco, Whirpoola czy LG te ogromne inwestycje, z jednej strony ładują lokalnie rynek pieniędzmi, ale z drugiej można pracowników traktowac tam jak rzeczy. Niemcy kumuluja swoje inwestycje w tych miastach.
Pokaż wszystkie komentarze (11)