Notowania

Czy Fitch obniży w piątek rating Polski? Ekonomiści spodziewają się negatywnej perspektywy

W przeciwieństwie do S&P, w styczniu Fitch utrzymał rating Polski. Co więcej, utrzymał perspektywę stabilną. Według analityków prędzej czy później może się to zmienić.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/Radek Pietruszka)

Obniżenie przez agencję S&P ratingu Polski w styczniu spowodowało gwałtowną przecenę złotego. Czy taki scenariusz czeka polską walutę już w piątek, gdy aktualizację oceny wiarygodności kredytowej Polski wyda inna agencja ratingowa - Fitch? To bardzo ważna decyzja dla rządu Beaty Szydło.

Jak zgodnie wskazują poproszeni przez money.pl o komentarz analitycy i ekonomiści, wskaźniki makroekonomiczne Polski nie dają analitykom Fitcha powodów do obniżenia ratingu Polski. Jednocześnie większość z nich spodziewa się zmiany perspektywy ze stabilnej na negatywną.

Taką właśnie decyzję w maju podjęła trzecia z "wielkiej trójki" agencji ratingowych - Moody's. Jako powód wskazano politykę nowego rządu, zmierzającą do wzrostu bieżących wydatków (w praktyce: program 500+), a także zapowiedzi obniżenia wieku emerytalnego. Analitycy Moody's napisali też o "przesunięciu w kierunku bardziej nieprzewidywalnych polityk i legislacji".

Polityka gospodarcza rządu stanowią według ekspertów największe zagrożenie dla ratingu Polski. Tym bardziej, że w katalogu tego typu ryzykownych pomysłów pojawiła się ostatnio kolejna reforma OFE, która w praktyce może polegać na sięgnięciu przez rząd po resztę pieniędzy, które znajdują się w portfelach tych funduszy. Od dłuższego czasu "straszy" także perspektywa przewalutowania kredytów frankowych.

W przeciwieństwie do S&P, w styczniu Fitch utrzymał rating Polski. Co więcej, utrzymał perspektywę stabilną. Według analityków prędzej czy później może się to zmienić.

- Uważam, że rating się nie zmieni, bo sytuacja w Polsce nie daje do tego na razie żadnych powodów. Fitch jest raczej konserwatywną agencją i skupia się na wskaźnikach, a nie polityce - ocenia Piotr Bielski, ekonomista BZ WBK. - Istnieje jednak ryzyko, że to się zmieni w przyszłości, gdy rząd zrealizuje jedną z drażliwych obietnic, mogących mieć wpływ na gospodarkę. Mam tu na myśli przede wszystkim sprawę obniżenia wieku emerytalnego czy przewalutowanie kredytów frankowych - zaznacza.

Także Marta Petka-Zagajewska, główny ekonomista Raiffeisen Bank Polska, zakłada, że rating nie zostanie obniżony, ale uważa, że Fitch "pójdzie śladem pozostałych agencji i zmieni perspektywę na negatywną". - W ten sposób pozostawi sobie furtkę do dalszych decyzji w przyszłych miesiącach - wskazuje.

- Biorąc pod uwagę wypowiedzi przedstawicieli Fitch, to, czego agencji brakuje do pełnej oceny, to kształt przyszłorocznego budżetu. Tu jest jeszcze bardzo dużo znaków zapytania, na przykład nie wiadomo, co będzie z obniżeniem wieku emerytalnego. Reasumując, ta piątkowa decyzja będzie wyczekiwaniem, ale z sygnałem, że rating może być obniżony w przyszłości - ostrzega ekonomistka.

- Rynek oczekuje, że raczej agencja Fitch nie obniży nam rankingu. Moja ocena jest bardzo podobna. Nie wydaje mi się, by do tego miało dojść. Bardzo prawdopodobne jest jednak obniżenie naszej perspektywy na negatywną - mówi Ernest Pytlarczyk, główny ekonomista mBanku. - Może stać się tak dlatego, że ciągle nie rozwiązana pozostaje sprawa Trybunału Konstytucyjnego - ocenia.

- W perspektywie są też kolejne obciążenia dla budżetu, wprawdzie jeszcze nie zamienione na ustawę, ale zapowiedzi dotyczące obniżenia wieku emerytalnego i pomocy dla frankowiczów mogą niepokoić inwestorów - mówi Pytlarczyk. - Brexit również się do tego przyczynia. To wszystko, to jednak za mało, by obniżyć rating, ale należy liczyć się z obniżeniem perspektywy na negatywną - dodaje.

Z kolei według Marka Zubera, ekonomisty i analityka rynków finansowych, "jedynym argumentem za zmianami ratingu Polski jest decyzja Brytyjczyków i Brexit". - Trudno jednak na tym etapie przewidywać, jaki to będzie miało wpływ na Polskę, na całą Unię Europejską, bo wciąż nie wiemy na jakich zasadach Brytyjczycy Unię opuszczą - zwraca uwagę.

- Myślę, że ryzyko zmiany ratingu na poważnie pojawi się dopiero we wrześniu i październiku. Głównie dlatego, że wtedy będziemy znali już projekt ustawy budżetowej i będziemy jasno wiedzieć skąd i na co będą pieniądze. W tej chwili trudno mówić, że od ostatniej oceny sytuacja polityczna i gospodarcza się zmieniła - podkreśla Zuber.

- Nic się nie wydarzy, chociaż dostrzegam pewne drobne ryzyko obniżenia perspektywy Polski - twierdzi Jakub Borowski, główny ekonomista Credit Agricole. - Od stycznia, kiedy Fitch zdefiniował dokładnie, co go skłoniło do zmian oceny Polski nic się nie zmieniło. Mamy delikatnie gorsze prognozy wzrostu gospodarczej, większy deficyt, ale to wciąż jest w granicach normy. Do zmiany perspektywy i ratingu w Polsce musiałoby by nastąpić silne spowolnienie gospodarcze, ale nic takiego się nie dzieje. Ustawy frankowej i obniżenia wieku emerytalnego też nie ma, idzie to wszystko bardzo powoli. Fitch będzie czekał, sprawdzi zapowiedzi rządu o zacieśnianiu wydatków sektora publicznego w następnych latach - mówi.

- Nie sądzę, żeby kwestia na przykład Trybunału Konstytucyjnego i trwającego wciąż zamieszania politycznego skłoniły agencję do nagłych ruchów - stwierdza Borowski. - Już w styczniu Fitch pokazał, że takie tematy nie mają dla niego dużej wagi. Agencja nic nie zrobi, bo zdecydowana większość ryzykownych reform jest wciąż w fazie omawiania, nie ma konkretów, nie ma ustaw - tłumaczy.

Michał Dybuła, główny ekonomista BGŻ BNP Paribas zwraca uwagę, że "Fitch należy do ostrożniejszych agencji i jesteśmy na pewno dobrze obserwowani". - Myślę jednak, że w piątek z ratingiem Polski nic się nie stanie. Jedyna możliwość to zmiana perspektywy na negatywną. Analitycy agencji na pewno uzasadnialiby ją stanem budżetu, czyli rosnącym deficytem i głosami o kosztownych obietnicach wyborczych do zrealizowania - mówi Michał Dybuła.

- Biorąc pod uwagę metodologię, którą stosuję Fitch, nie spodziewam się obniżenia ratingu. Przewiduję, że agencja pozostawi ocenę Polski bez zmian, w najgorszym wypadku obniży perspektywę ratingu do negatywnej - mówi Piotr Bujak, główny ekonomista PKO BP.

- Gdyby Fitch zaskoczył rynki i jednak obniżył rating, to w poniedziałek należy się spodziewać reakcji, ale nie będzie ona długotrwała. Wielu inwestorów w obliczu bardzo niskich stóp procentowych szuka możliwości zainwestowania wolnych środków, a nasz kraj daje im taką okazję - dodaje Piotr Bujak.

Tagi: wiarygodność kredytowa polski, wiadomości, gospodarka, najważniejsze, gospodarka polska
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
14-07-2016

bocianJak poprzednia władza potroiła zadłużenie w osiem lat to ratingi rosły? Jak miliony rodaków uciekały z kraju za chlebem to ratingi tez rosły?

14-07-2016

CezosCo byscie nie pisali to i tak ratingi maja wpływ na zlotego a zloty idzie w dol a glupota klaszcze ..brawo PIS...brawo!!

14-07-2016

uvwAgencje ratingowe to nic innego jak twory stworzone dla manipulantów.

Rozwiń komentarze (77)