Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Czyste strefy w miastach. Rowerzyści też powinni się opłacić

Czyste strefy w miastach. Rowerzyści też powinni się opłacić

Fot. Andrzej Zbraniecki

Rowerzysta ukarany mandatem za jazdę w czystej strefie? To nie żart, ale niedoprecyzowanie przepisów. Bez dodatkowego zastrzeżenia w uchwałach, teoretycznie rower, jako pojazd nie ujęty w wyłączeniu, będzie musiał zapłacić za wjazd.

Jeśli gminy decydujące się wprowadzić tzw. czyste strefy nie zastrzegą w uchwałach, że mogą do nich wjeżdżać pojazdy napędzane siłą mięśni, rowerzysta będzie musiał zapłacić za wjazd – pisze "Rzeczpospolita".

Jak to możliwe? Problemem jest ustawa o elektromobilności i paliwach alternatywnych, która umożliwia wprowadzanie w miastach powyżej 100 tys. mieszkańców czyste strefy i pobór opłat 2,5 zł za godzinę.

Zobacz także: Darmowa komunikacja miejska w każdym polskim mieście? Dzięki elektromobilności

Wymienia ona zamkniętą listę pojazdów, które wyłączone są z opłat za wjazd do strefy. Chodzi o pojazdy elektryczne, napędzane wodorem i gazem ziemnym. Trzymając się więc litery prawa nie obejmuje rowerów, a więc teoretycznie jego kierowca może zostać zobligowany do uiszczenia opłaty.

 

 

Jak tłumaczy "Rz” rower zgodnie z prawem o ruchu drogowym nie jest jednak ani pojazdem silnikowym, ani samochodowym. Przepisy, które zapobiegłyby tak absurdalnej sytuacji, powinny więc doprecyzować uchwały, które sankcjonują wprowadzenie czystych stref.

Zobacz także: Mapa budowy dróg. Tymi drogami pojedziemy jeszcze w 2018 roku

Dziennik podkreśla, że zgonie z ustawą, z opłat zwolnione są jedynie pojazdy: policji i innych służb, karetki pogotowia i autobusy szkolne.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Czytaj także
Polecane galerie
Sun Tzu
2018-09-06 16:56
A co przecież wydychają CO2 i puszczają gazy cieplarniane, to niech płacą. A tak poważnie to może olać miasta i zrezygnować z pobytu w nich. Zobaczymy jak zaczną śpiewać włodarze jak ich pazerne kiesy zeszczupleją.
Mój nick
2018-09-06 16:05
Na ludzką głupotę nie pomoże żaden przepis.
Pytajka
2018-09-06 15:49
Gdybym nie "huknęła" na kobietę - kierowcę wiozącą autem dzieci, to byłaby tragedia. Wcisnęła gaz wyjeżdżając z małej podporządkowanej ulicy wprost pod nadjeżdżający autobus. Ja oczekiwałam z rowerem na tej ulicy, co ona. Zahamowała. Odległość od przejeżdżającego autobusu wynosiła ok. 10 cm. Nie mówcie więc, że rowerzyści źle jeżdżą.
Pokaż wszystkie komentarze (221)