Notowania

handel narządami
12.08.2015 08:37

Handel narządami. Nerki nie na sprzedaż

W internecie przybywa ofert sprzedaży organów do przeszczepów. Policja ostrzega, że takie anonse są karalne, a ich autorzy mogą paść ofiarą międzynarodowych gangów, które czerpią zyski z handlu narządami - pisze "Rzeczpospolita".

Podziel się
Dodaj komentarz
(Tudor Barker/Flickr (CC BY-NC-SA 2.0))

Narażają się też na odpowiedzialność karną, bo nawet zamieszczanie ogłoszeń o sprzedaży, np. nerki narusza ustawę transplantacyjną - przypomina Krzysztof Hajdas, rzecznik Komendy Głównej Policji.

Policja prowadzi rocznie od kilku do kilkunastu spraw przeciwko osobom, które zamieściły w sieci taki anons. Ogłaszający najczęściej chcą sprzedaż nerkę, rzadziej szpik lub fragment wątroby.

Jak się tłumaczą? Hajdas wskazuje, że jedni obracają to w żart, inni mówią, iż to nieprzemyślany odruch wynikający z problemów finansowych. Niezależnie od motywu za to przestępstwo grozi do roku więzienia. Ogłoszeniodawcy z reguły dobrowolnie poddają się karze - zauważa "Rz".

Prof. Roman Danielewicz, dyrektor Poltransplantu, przestrzega, że gangi mogą wykorzystać osoby oferujące w sieci sprzedaż organów. Mogą się narazić na to, że jakieś grupy przestępcze spoza Polski będą próbować po nie sięgać; warto przed tym ostrzegać - podkreśla.

Tagi: handel narządami, wiadomości, gospodarka, prawo, gospodarka polska, wiadmości, najważniejsze
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz