Notowania

gus
14.12.2018 10:00

Inflacja mocno w dół. Dzięki cenom telefonów i owoców

Inflacja wyniosła w listopadzie 1,3 proc. w ujęciu rocznym i to nieznacznie wyżej, niż podawano we wstępnych wyliczeniach. W porównaniu z październikiem mamy już jednak sporą poprawę.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Bartlomiej Magierowski)
Ratują nas ceny kilku towarów, które potaniały

1,3 proc. rocznego wzrostu cen to wyżej niż podawano pod koniec listopada (1,2 proc.), ale nadal dużo lepiej niż w październiku, kiedy ceny rosły o 1,8 proc. W skali miesiąca, czyli w końcu listopada w porównaniu z końcem października ceny konsumpcyjne ani drgnęły.

Z danych GUS wynika, że wyraźnie w dół poszły ceny łączności i to zadecydowało. Są niższe o 5,9 proc. w porównaniu z listopadem ubiegłego roku i o 2,6 proc. niższe niż w październiku. Sprzęt telekomunikacyjny potaniał o aż 10,2 proc. rdr, a usługi o 5,8 proc.

Zmiany cen konsumpcyjnych rok do roku

Zobacz też: Polacy są przywiązani do lokat, choć na nich nie zarabiają

Nie tylko telefony, ale i owoce były dużo tańsze. Od października staniały o 3,8 proc., a w skali roku obniżka jest aż 14,3-procentowa.

Więcej niż rok temu mogliśmy sobie też kupić wieprzowiny. Staniała o 3,5 proc. w skali roku i 0,8 proc. w ciągu miesiąca.

W porównaniu z analogicznym miesiącem poprzedniego roku wyższe były ceny paliw (o 10,6 proc.), a także użytkowania mieszkania (o 1,8 proc.), w tym głównie wywozu śmieci (+3,5 proc.) i kanalizacji (+2,3 proc.).

Szybko drożało też pieczywo i mąka - o odpowiednio 8,8 proc. rdr i 4,2 proc. rdr. Więcej płacimy też za warzywa - o 9,4 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem i 2,3 proc. drożej niż w październiku.

Wcześniejsze przeboje drożyzny, czyli masło i jaja tanieją. Ceny masła w ciągu roku obniżono w sklepach o średnio 2 proc., a jaj o aż 10,7 proc.

Jedenastu ankietowanych przez ISBnews analityków spodziewało się inflacji w zakresie 1,2-1,5 proc. rdr (średnia wyniosła 1,25 proc.).

Obawiamy się wzrostu cen energii

Wskaźnik Przyszłej Inflacji liczony przez Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC) spadł o 0,3 pkt. mdm w listopadzie. Był to czwarty z rzędu spadek wskaźnika. Konsumenci obawiają się najbardziej wzrostu cen energii.

- Duży wpływ na wyhamowanie presji inflacyjnej miała redukcja cen ropy naftowej - podano w raporcie. - Nadal jednak istotne zagrożenie dla stabilności cen stanowią oczekiwania wzrostu cen wyrażane przez producentów i konsumentów. Ci ostatni w swych opiniach kierują się przede wszystkim skutkami planowanych podwyżek cen energii - dodano .

Odsetek konsumentów spodziewających się wzrostu cen w ciągu najbliższych miesięcy wyniósł 76 proc. Istotna zmiana w stosunku do poprzedniego badania to wzrost odsetka tych osób, które uważają, że ceny będą rosły szybciej niż dotychczas.

Analitycy podkreślają, że cena ropy naftowej i kurs złotego pozostają nadal czynnikiem zwiększającym ryzyko inflacyjne.

Analitycy ocenili, że tempo wzrostu płac powinno ulec normalizacji w przyszłym roku, głównie ze względu na postępujące oznaki spowolnienia gospodarczego w Europie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: gus, inflacja, gospodarka, wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych, wiadomości, gospodarka, gospodarka polska, inflacja i bezrobocie
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
14-12-2018

Realianiech GUS idzie do sklepu bo wszystkie ceny wzrosły i to znacznie. Za stówę to teraz tylko waciki

14-12-2018

babano, propaganda sukcesu lepsza niż za Gierka. A autorzy raportów czy tego artykułu robią jakies zakupy?

14-12-2018

robal_plW dół ?!? Słabo to liczą. Jak widzę ceny pieczywa to inflacja powinna być 15% w górę. Niestety bardzo...

Rozwiń komentarze (33)