Jednolity, zamiast podwyżki podatków, dawał podwyżki pensji. Rząd PiS nie zdecydował się na reformę
Prawo i Sprawiedliwość pierwszy raz od objęcia rządów zrezygnował z reformy prosocjalnej. Podatek jednolity miał pomóc najsłabiej zarabiającym i klasie średniej. Podwyżki pensji wyniosłyby nawet kilkaset złotych. Jednocześnie likwidował absurd powodujący, że procentowo najbogatsi płacą dziś niższe podatki niż pozostali. Z reformy ministra Henryka Kowalczyka niewiele zostało.
Źródło zdjęć: © KRYSTIAN DOBUSZYNSKI/REPORTER