Notowania

Krzysztof Kwiatkowski wkrótce na ławie oskarżonych. Prokuratura Krajowa zapowiada akt oskarżenia

Na początku listopada zeszłego roku Kwiatkowskiemu postawiono cztery zarzuty dotyczące przekroczenia uprawnień.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Andrzej Hulimka/REPORTER)

Prezesowi Najwyższej Izby Kontroli Krzysztofowi Kwiatkowskiemu już za kilka tygodni może zostać przedstawiony akt oskarżenia. Śledztwo katowickiego oddziału Prokuratury Krajowej w sprawie ustawiania konkursów w NIK jest na ostatniej prostej. Wiadomo już, że Kwiatkowski usłyszy zarzuty karne.

- W sprawach, w których kierowane są wnioski o uchylenie immunitetu, prokuratura nie robi kroku w tył - mówi "Faktowi" źródło w Prokuraturze Krajowej. W śledztwie w sprawie ustawiania konkursów w NIK obciążające dla Kwiatkowskiego są nagrania jego rozmów telefonicznych.

Maciej Kujawski z Prokuratury Krajowej zaznacza, że nie można wykluczyć, że będą składane wnioski dowodowe przez strony postępowania, a to może wydłużyć cały proces przygotowania aktu oskarżenia przeciw Kwiatkowskiemu.

Zdaniem śledczych z Prokuratury Krajowej, szef NIK nadużył swej władzy przy obsadzaniu stanowisk w Izbie. W październiku 2016 r. Sejm na wniosek prokuratury uchylił Kwiatkowskiemu immunitet. Chciał tego sam prezes NIK, który zapewnia, że nie popełnił przestępstwa i zależy mu na tym, by sprawa niezwłocznie została skierowana do sądu.

Na początku listopada zeszłego roku Kwiatkowskiemu postawiono cztery zarzuty dotyczące przekroczenia uprawnień.

Prokuratura zarzuciła Kwiatkowskiemu nadużycie władzy w związku z konkursami na stanowiska dyrektora delegatury NIK w Łodzi, wicedyrektora delegatury NIK w Rzeszowie i wicedyrektora departamentu środowiska NIK, a także podżegania do przestępstwa nadużycia władzy w związku z konkursem na dyrektora delegatury NIK w Rzeszowie. Według prokuratury, przy wyborze dyrektora w Łodzi prezes NIK bezprawnie unieważnił konkurs, w którym jego kandydat źle wypadł.

Wideo: Afera reprywatyzacyjna w Warszawie. Jest wyrok ws. działki przy Chmielnej 70

Kwiatkowski jeszcze dwa razy był wzywany do złożenia uzupełniających zeznań - najpierw w styczniu, a potem w lutym.

O zamiarze przedstawienia zarzutów prezesowi NIK katowicka prokuratura poinformowała w sierpniu 2015 r. Przesłała wówczas do Sejmu wnioski o uchylenie immunitetów Kwiatkowskiemu, a także byłemu posłowi i szefowi klubu PSL Janowi Buremu. W sprawie Kwiatkowskiego Sejm poprzedniej kadencji nie zajął stanowiska, prokuratura ponowiła swój wniosek w czerwcu 2016 r.

Początkowo śledztwo wszczęto pod kątem nadużycia uprawnień przez członków zarządu Elektrowni Kozienice i funkcjonariuszy publicznych w związku z postępowaniem przetargowym. Postępowanie ma jednak znacznie szerszy, wielowątkowy zakres, częściowo związany z tzw. aferą podkarpacką.

Krzysztof Kwiatkowski od początku zapewnia, że stawiane mu zarzuty są bezzasadne, nieprawdziwe. Prezes NIK deklaruje, że liczy, że sprawa jak najszybciej trafi do sądu, by mógł się oczyścić z zarzutów.

Tagi: krzysztof kwiatkowski, wiadomości, gospodarka, najważniejsze, gospodarka polska
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
02-08-2017

OloOskarżają go o złamanie prawa, które PiS zniósł, aby ich samych nie można było oskarżyć. Takie jest Państwo PiSu!

02-08-2017

francoaby sąd jak najszybciej rozpatrzył , ten sąd "niezawisły" jeszcze przed wprowadzeniem zmian i nowych ustaw o sądach, z nową niezależną obsadą … Czytaj całość

02-08-2017

aaaaaaaaaaaaaaTo jest jakiś Matrix. Jeżeli Kwiatkowski nawet ustawił konkurs na stanowiska lokalnych szefów NIK , to co zrobił PiS. Zrezygnował w ogóle z konkursów … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (29)