Lotnisko Chopina bez połowy sklepów. Pasażerowie oglądają spuszczone rolety, w tle trwa wojna o lokale

Tłok, kolejki do odprawy i zamknięte sklepy. Sezon wakacyjny na lotnisku im. Chopina w Warszawie nie należy do przyjemnych. Każda godzina oczekiwania w terminalu dłuży się niemiłosiernie. Pasażerowie muszą sobie radzić bez blisko połowy sklepów. W tle trwa wojna pomiędzy Portami Lotniczymi a dotychczasowym zarządcą placówek.

Pasażerowie od początku lipca muszą radzić sobie bez połowy sklepów. Nowe pojawią się na przełomie sierpnia i września
Mateusz Ratajczak

Tłok, kolejki do odprawy i zamknięte sklepy. Sezon wakacyjny na lotnisku w Warszawie nie należy do przyjemnych. Pasażerowie muszą sobie radzić bez blisko połowy sklepów. W tle trwa wojna między Portami Lotniczymi a dotychczasowym zarządcą placówek.

Rolety spuszczone, wejścia nie ma. Tak wygląda połowa sklepów na warszawskim lotnisku. Nie ma nawet czego pooglądać i standardowo porównać cenę ze strefy bezcłowej z regularnym sklepem, co zwykle było rozrywką sporej części podróżnych oczekujących na lot. Powód? Zmiana najemcy. Nowy otworzy lokale dopiero po zakończeniu wakacji.

- Lokale będą sukcesywnie uruchamiane, począwszy od przełomu sierpnia i września 2018 roku - zapewnia Hubert Wojciechowski, dyrektor biura marketingu i pr na lotnisku im. Chopina.

Zapewnia, że w tej chwili pasażerowie mogą korzystać z poidełek z bezpłatną wodą (w dwóch strefach – Schengen i Non Schengen). Na lotnisku pojawiło się też dodatkowe stoisko z prasą oraz nowe automaty z przekąskami. Potrzeby są jednak tak duże, że zwykle brakuje w nich asortymentu. Pokazują to w mediach społecznościowych pasażerowie.

- Nowy najemca, Baltona, rozpoczyna przebudowę lokali. Prace przebiegają zgodnie z harmonogramem - przekonują przedstawiciele lotniska. Dla pasażerów, którzy właśnie wybierają się na wakacje, to jednak małe pocieszenie. W przyszłym roku problemów nie będzie.

Kłopotów można było uniknąć?

Podczas gdy podróżujący odbijają się od zamkniętych sklepów, w tle trwa wojna pomiędzy zarządcą lotniska a dotychczasowym najemcą lokali. Obie strony przerzucają się zarzutami.

Lagardere Travel Retail, spółka, która do tej pory prowadziła sklepy, przekonuje, że w wakacje wcale nie musiało być problemów. Zdaniem Andrzeja Kacperskiego, prezesa LTR, winny jest zarządca portu, czyli Państwowe Porty Lotnicze. - Nie jest prawdą, że LTR nie zgodziła się pozostać w lokalach na okres wakacji. Propozycja w dwóch wariantach została przedstawiona prezesowi Mariuszowi Szpikowskiemu. I nigdy nie została rozpatrzona - tłumaczy Kacperski w oficjalnych dokumentach dotyczących postępowania.

I zaznacza, że Portom nie zależało na sklepach w trakcie wakacyjnego sezonu i lotniczego szczytu. Do firmy pismo o pozostaniu na lotnisku wpłynęło 8 czerwca, podczas gdy wyprowadzki miały się zacząć 30 czerwca.

- Zostaliśmy poproszeni przez prezesa Portów Lotniczych o złożenie kolejnych ofert. W zaproszeniu prezes PPL wyraźnie odmawiał jakiejkolwiek powagi czy mocy wiążącej zarówno swojemu zaproszeniu, jak też ewentualnym ofertom. Dlatego firma postanowiła nie uczestniczyć w procederze - wyjaśnia. I dodaje, że wpływ na taki obrót spraw miały dotychczasowe doświadczenia we współpracy na linii lotnisko - LTR. W oficjalnych dokumentach Kacperski wprost pisze, że Porty miały się dopuszczać "mataczenia i krętactwa".

Państwowe Porty Lotnicze ripostują w wiadomości wysłanej do mediów, że cały proces wyboru zarządcy lokali przebiegał prawidłowo. A nowy zarządca lokali płaci więcej niż poprzedni.

I nawet to jest kwestią sporu.

Groszowe różnice?

LTR przekonuje, że to właśnie ich oferta była lepsza w całym postępowaniu. Dlaczego? Bo firma zrezygnowała z tak zwanego czynszu adaptacyjnego, czyli obniżonych płatności na czas dostosowania sklepów i wymiany oferty. Zdaniem LTR oferta Baltony była w ciągu trzech lata o 83 mln zł droższa.

Firma zarzuca, że całe postępowanie było od początku do końca pozorowane. Kacperski przypuszcza, że jego oferta była potrzebna tylko po to, by prowadzić zakulisowe negocjacje z Baltoną. "Z pewnością została Baltonie ujawniona (wprost albo pośrednio), ponieważ przy takim poziomie czynszu i sposobie jego ustalania, bez znajomości oferty konkurenta nie jest możliwe, aby zaproponować czynsz, który będzie lepszy o zaledwie 16 tys. zł, czyli o 0,0021791 procenta i średnio 5 groszy więcej za metr kwadratowy miesięcznie" - pisze Kacperski w oficjalnym piśmie o wyborze nadzorcy.

Państwowe Porty Lotnicze ripostują, że całe postępowanie było objęte tarczą antykorupcyjną CBA.

Porty ripostują

- Przedsiębiorstwo Państwowe Porty Lotnicze niezmiennie stoi na stanowisku, że cały proces realizowany był w sposób przejrzysty i transparentny - tłumaczy Hubert Wojciechowski, rzecznik PPL. - Na żadnym etapie postępowania decyzje nie były podejmowane jednoosobowo, a cały proces uzyskał akceptację Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów, wsparcie Prokuratorii Generalnej i osłonę "tarczy antykorupcyjnej” CBA - dodaje.

Porty wyjaśniają, że zaproszenie Baltony do negocjacji było korzystne z punktu widzenia i budżetu, i PPL. Dlaczego? Bo warunkiem uczestnictwa w walce o lokale na Chopinie było wycofanie się Baltony ze sporu w stosunku do skarbu państwa.

- W sytuacji, gdyby oferta Baltony okazała się najkorzystniejsza, podmiot ten jeszcze przed podpisaniem umowy, musiał zrzec się wszystkich roszczeń wobec PPL w efekcie wieloletnich sporów sądowych, opiewały one na dziesiątki milionów złotych - dodaje Wojciechowski. I, jak zaznacza, "wszelkie niezbędne dokumenty i umowy przygotowane z bardzo mocnym wsparciem Prokuratorii Generalnej zaakceptował też Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów".

Od kilku lat firma w sądach biła się o pieniądze - głównie o 20 mln euro. Spór trwał od 2012 roku, kiedy to ówczesny zarząd portów wypowiedział spółce związanej z Baltoną umowę na najem lokali. Ta kwestia jest już zamknięta.

W starciu na razie na prowadzeniu są Porty Lotnicze. Sąd Okręgowy w Warszawie w piątek oddalił wniosek o zabezpieczenie powództwa Lagardere Travel Retail przeciwko PPL i Baltonie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie
PPL i CPK na liście kluczowych spółek dla gospodarki. Rząd szykuje zmiany w wykazie
PPL i CPK na liście kluczowych spółek dla gospodarki. Rząd szykuje zmiany w wykazie
Niespodziewany ruch Iraku w sprawie ceny ropy
Niespodziewany ruch Iraku w sprawie ceny ropy
Ruch ograniczony. Oto co się dzieje w cieśninie Ormuz
Ruch ograniczony. Oto co się dzieje w cieśninie Ormuz
Zwolnienia grupowe u wydawcy Onetu, "Faktu" i "Newsweeka". Trwają rozmowy ze związkowcami
Zwolnienia grupowe u wydawcy Onetu, "Faktu" i "Newsweeka". Trwają rozmowy ze związkowcami
Koniec RegioJet w Polsce. Media: Zwolnieni mieli nie dostać odpraw
Koniec RegioJet w Polsce. Media: Zwolnieni mieli nie dostać odpraw
Rachunki za prąd mają być prostsze. Rząd przyjął projekt
Rachunki za prąd mają być prostsze. Rząd przyjął projekt
Rheinmetall wyprzedza USA. Europa zbroi się na potęgę
Rheinmetall wyprzedza USA. Europa zbroi się na potęgę
Chińczycy ostrzą sobie zęby na fabryki Stellantisa w Europie. Rozmowy trwają
Chińczycy ostrzą sobie zęby na fabryki Stellantisa w Europie. Rozmowy trwają
Nowe konta inwestycyjne. Rząd przyjął projekt ustawy
Nowe konta inwestycyjne. Rząd przyjął projekt ustawy
Upadł rząd w Rumunii. W tle duże reformy fiskalne
Upadł rząd w Rumunii. W tle duże reformy fiskalne
Nowe taryfy za energię. Oto plan rządu dla firm
Nowe taryfy za energię. Oto plan rządu dla firm
Ministerstwo zawiesza licencję znanego doradcy. Jest oświadczenie
Ministerstwo zawiesza licencję znanego doradcy. Jest oświadczenie