WAŻNE
TERAZ

Zmasowany atak na Kijów. Są ranni, domy w gruzach

Nie będzie 500+ dla emerytów. Ale będzie 50 zł dla najbiedniejszych

Prezes PiS Jarosław Kaczyński za wcześnie pochwalił się w mediach, że rząd pracuje nad dodatkiem 500+ dla emerytów. Z pomysłu nici, bo przeciw jest premier Mateusz Morawiecki. Za to najbiedniejsi mają dostać 50 zł podwyżki.

Premier jest przeciwny dodatkom dla seniorów
Źródło zdjęć: © Piotr Kamionka/REPORTER

Nie będzie dodatków dla emerytów w postaci jednorazowo wypłacanych 500 zł. Na pewno emeryci nie dostaną dodatkowej gotówki ani w tym, ani w przyszłym roku, pisze "Gazeta Wyborcza". W money.pl informowaliśmy już, że resort rodziny nie pracuje nad dodatkami dla seniorów.

Projekt, o którym głośno mówił prezes PiS Jarosław Kaczyński, zablokować miał premier Mateusz Morawiecki. Jak informuje „Gazeta Wyborcza”, jego zdaniem program „Rodzina 500+” pochłania już 22 mld zł, co jest znacznym obciążeniem państwowego budżetu, dlatego nie chce dokładać kolejnych świadczeń socjalnych.

Waloryzacja

W przyszłym roku nastąpi zmiana zasad podwyżek emerytur i rent. Obecnie rosną wszystkim o ustalony procent, w oparciu o wskaźnik inflacji oraz 20 proc. realnego wzrostu płac. Stąd duże rozbieżności, najbiedniejsi dostają groszowe podwyżki, za to najbogatsi całkiem konkretne.

Te zasady prowadzą do zwiększenia rozpiętości pomiędzy najbiedniejszymi a najbogatszymi emerytami i rencistami. Dlatego rząd postanowił je zmienić.

Według informacji „GW”, osoby mające emerytury do 1533,75 zł brutto dostaną nie procentową, a stałą kwotę podwyżki. Będzie to 50 zł brutto. Dla osób z wyższymi emeryturami nic się nie zmienia. Podwyżki dostaną na starych zasadach.

I tak pobierający minimalną emeryturę w kwocie 1029,80 zł brutto dostałby 33,57 zł brutto więcej. Na nowych zasadach będzie to 50 zł brutto.

- Osoby najbiedniejsze zasługują na większą kwotę podwyżki, bogatsi natomiast nie będą mogli narzekać, bo nic przy tych zasadach nie tracą – mówi „GW” dr Łukasz Wacławik, specjalista od ubezpieczeń społecznych. Jednak dodaje, że emerytalna polityka PiS jest niespójna.

– Z jednej strony rząd podnosi najniższe emerytury, ale z drugiej, obniżając wiek emerytalny, sam powoduje, że ludzie dostają niskie świadczenia. Przez obniżenie wieku coraz częściej kobieta, która przechodzi na emeryturę, ma świadczenie niższe od swojej mamy czy teściowej – mówi Wacławik.

Przy starych zasadach waloryzacja w 2019 r. kosztowałaby budżet 6,86 mld zł. Po zmianie będzie droższa o blisko 0,5 mld zł.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Zobacz też: Rewolucja w systemie emerytalnym. Największa zmiana od 20 lat

Wybrane dla Ciebie