Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

"Nie będzie drugiej Samoobrony". Rząd rozbije blokady?

0
Podziel się:

Ewa Kopacz mówi, że hasła rolników są nierealne. Muszą sami starać się o rekompensaty za straty.

"Nie będzie drugiej Samoobrony". Rząd rozbije blokady?
(PAP/Marcin Bielecki)

Postulaty nieprzystające do rzeczywistości - tak premier Ewa Kopacz mówi o żądaniach rolników protestujących na drogach. Szefowa rządu podkreśliła przy tym, że nie pozwoli na łamanie prawa, jakie przed laty było podczas protestów związku zawodowego Samoobrona. _ Drugi raz powtórki nie będzie. Nie będzie drugiej Samoobrony _ - powiedziała Kopacz. Zaznaczyła, że jeśli będzie zagrożenie bezpieczeństwa ludzi poruszających się na drogach i prawo będzie łamane, to ona będzie reagować. Tymczasem Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych Rolników i Organizacji Rolniczych planuje jutro ponowne blokady dróg w całym kraju. Również w okolicach domu ministra rolnictwa Marka Sawickiego.

Premier zapewniła, że jutro będą kontynuowane rozmowy przywódców protestu z ministrem rolnictwa. Przypomniała jednak, że w październiku po rekompensaty za szkody wyrządzone przez dziki zgłosiła się sześciuset rolników z kilku tysięcy uprawnionych. W puli na ten cel zarezerwowano trzy i pół miliona złotych. _ To trzeba odrobinę wysiłku. To rolnik ma złożyć wniosek, żeby otrzymać rekompensatę _ - zaznaczyła.

Blokady dróg, pikiety przed urzędami wojewódzkimi i starostwami - tak w wielu miejscach w Polsce wyglądają protesty rolniczych związków zawodowych. Rolnicy domagają się m.in. rekompensat dla hodowców i działań stabilizujących sytuację w rolnictwie. Głównym postulatem OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych jest wypłata odszkodowań za straty spowodowane przez dziki oraz wypłata rekompensat za straty poniesione w chowie trzody chlewnej i bydła.

Kopacz pytana o sprawę protestów powiedziała, że minister rolnictwa Marek Sawicki już od minionego piątku spotyka się z przedstawicielami związków rolniczych. _ Natomiast obecnie, żądający spotkania szef związku zawodowego, który blokuje dzisiaj kolejne drogi, jest umówiony z panem ministrem na jutro o godz. 12 _ - mówiła premier. Chodzi o szefa rolniczego OPZZ Sławomira Izdebskiego.

_ - Nie popieram sytuacji, w której zagrożone jest bezpieczeństwo w ruchu drogowym. Jestem zwolennikiem dialogu i tę szansę dialogu dał pan minister Sawicki panu, który dzisiaj domaga się tego spotkania _ - powiedziała Kopacz.

_ - Jeśli chodzi o szkody, które zostały poniesione przez rolników z powodu nadmiernej ilości dzików, informuję, że pieniądze, które zostały na to przeznaczone jeszcze bodajże w październiku - to była kwota 3,5 mln zł - obejmowały co najmniej 4,5 tys. rolników, którzy mogli potencjalnie ponieść szkody z tego tytułu. Zgłosiło się z wnioskami o rekompensaty za wyrządzone szkody tylko 600 rolników _ - powiedziała szefowa rządu.

_ - To rolnik ma przyjść i złożyć ten wniosek po to, żeby dostać rekompensaty. Postulaty, które dziś są stawiane przez protestujących i tych, którzy blokują drogi, są postulatami nieprzystającymi do rzeczywistości. Nie jestem dzisiaj zwolennikiem tego rodzaju form protestowania przed rozmowami, kiedy naraża się na niebezpieczeństwo tych, którzy poruszają się po drogach. Mieliśmy już w swojej historii politycznej, również parlamentu, taką formację polityczną, która blokowała drogi. Drugi raz tego nie będzie. Nie będzie drugiej Samoobrony _ - dodała. _ Jeśli będzie zagrożone jakiekolwiek bezpieczeństwo ludzi poruszających się na drodze i będzie łamane prawo, wtedy niestety, będę musiała zareagować, bo chcę działać zgodnie z obowiązującym prawem _ - podsumowała.

Rolnicy grożą paraliżem kraju

Izdebski powiedział, że na razie nie planuje spotkania z ministrem Sawickim. _ Pani premier się wyraziła, że jesteśmy organizacjami antyspołecznymi. Skoro się z nami nie rozmawia, to nie rozmawia też ministrem rolnictwa _ - podkreślił.

Jak dodał, w czwartek będzie spotkanie z górnikami. _ Wystąpimy o spotkanie dwóch grup społecznych - górników i rolników, jeżeli premier nas nie przyjmie, będzie miała marsz gwiaździsty traktorów na Warszawę _ - dodał.

Izdebski potwierdził, że napisał list do Sawickiego, w którym zapewnił, że jest gotowy do podjęcia rozmów ale pod warunkiem, że _ będzie w tym uczestniczyła pani premier _.

_ - Jeśli z rolnikami uzgadniam, że nie będziemy pozwalali, by nas traktowano jako grupę niższej kategorii korona pani premier z głowy nie spadnie, jeśli tak dobrze rządzi, to niech próbuje wygaszać te nastroje społeczne, a nie ignorować i krytykować własne społeczeństwo _ - podkreślił szef rolniczego OPZZ.

Przyznał jednak, że obecnie _ sytuacja jest patowa _ i codziennie powstają blokady. _ Dzisiaj jest już 8 blokad w Polsce, a w piątek będzie ze 38 _ - dodał.

Jak poinformował rzecznik resortu rolnictwa Witold Katner, minister Marek Sawicki będzie w środę o 12.00 czekał na przewodniczącego OPZZ Sławomira Izdebskiego.

Traktory i rolnicze ciągniki jutro w południe pojawią się na drogach w Pyrzycach. Rozpoczęta dziś przez zachodniopomorskich rolników akcja protestacyjna ma trwać do 9 lutego. Manifestujący domagają się między innymi pomocy sadownikom i hodowcom, którzy stracili przez rosyjskie embargo, a także zatrzymania wykupy ziemi przez zagraniczne koncern - wymienia Edward Kosmal, przewodniczący komitetu protestacyjnego zachodniopomorskich rolników:

_ - Należy pomóc rolnikom z powiatu pyrzyckiego, gdzie ponad 60 procent najlepszej polskiej ziemi jest w rękach obcego kapitału. Jest dużo młodych, wykształconych rolników, którzy nie chcą wyjeżdżać zagranicę tylko pracować w kraju. Będziemy walczyć o ziemię. _ Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych Rolników i Organizacji Rolniczych planuje jutro ponowne blokady dróg w całym kraju. Również w okolicach domu ministra rolnictwa Marka Sawickiego.

Czytaj więcej w Money.pl
Blisko 54 mld zł dla rolników. Od państwa i z UE dostają najwięcej Blokują drogi, krzycząc, że dzieje im się krzywda. Tymczasem w żadnej innej grupie dochody i pomoc nie rosną tak szybko.
Rolnicy blokują drogę. "Bo dziki szkodzą" To pierwsza z blokad, która stanęła po zapowiedziach rolniczego OPZZ. W kolejnych dniach, mają pojawić się następne.
Paraliż na drogach, "albo premier ustąpi" Rolnicy mówią, że jeśli premier nie spotka się z nimi w ciągu sześciu dni, zorganizują marsz gwiaździsty na Warszawę lub zablokują tory czy drogi.
Nie chcą protestów, a mają powody. "Zły czas" Decyzją o proteście związki rolnicze mogą jeszcze bardziej zaszkodzić branży mięsnej - uważają jej przedstawiciele.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(0)