Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Od blisko dwóch lat handel ziemią w Polsce jest praktycznie zablokowany. Ministerstwo: czas to złagodzić

Od blisko dwóch lat handel ziemią w Polsce jest praktycznie zablokowany. Ministerstwo: czas to złagodzić

Od kilku lat obowiązują bardzo surowe zasady obrotu ziemią. Ograniczenia powodują wiele problemów praktycznych Fot. Bartosz Wawryszuk
Od kilku lat obowiązują bardzo surowe zasady obrotu ziemią. Ograniczenia powodują wiele problemów praktycznych

Tylko rolnik może nabyć ziemię, a jakikolwiek obrót nią wymaga dopełnienia wielu wymogów. Resort rolnictwa wyszedł z propozycją, by te surowe regulacje nieco złagodzić.

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi chce zlikwidować utrudnienia w dziedziczeniu i darowaniu ziemi bliskim. Projekt ustawy został właśnie opublikowany na stronie Rządowego Centrum Legislacji – informuje dziennik "Rzeczpospolita".

Ustawa o kształtowaniu ustroju rolnego wielokrotnie była przedmiotem krytyki, a to ze względu na wprowadzenie daleko idących ograniczeń w obrocie ziemią. W jej myśl ziemię może nabyć wyłącznie rolnik indywidualny, który spełnia dodatkowe wymogi określone w ustawie. Inne podmioty muszą wystąpić o zgodę dyrektora generalnego KOWR. Ziemia może być przeznaczona wyłącznie na cele rolne, co bardzo utrudnia pozyskiwanie jej dla budowy dróg czy obiektów publicznych.

Zbyt surowe ograniczenia

Wsłuchując się w negatywne głosy, resort rolnictwa decydował się nieco poluzować te ograniczenia.

Zgodnie z projektem, możliwe będzie nabycie nieruchomości rolnej w drodze postępowania egzekucyjnego lub upadłościowego. W ten sposób ziemię będą mogły kupić także osoby, które nie są rolnikami. Cytowany przez "Rzeczpospolitą" mec. Maciej Obrębski wyjaśnia, że w myśl dziś obowiązujących przepisów nie jest to możliwe, co utrudnia prowadzenie tych postępowań.

Zwolennikiem wprowadzenia zmian jest Krajowa Rada Komornicza, która od samego początku obowiązywania przepisów podnosiła, że tak surowe regulacje będą realną barierą przy sprzedaży nieruchomości w postępowaniu egzekucyjnym.

Aby uniknąć jednak sytuacji, w której ludzie masowo zaczną sprzedawać ziemię na licytacjach, by ominąć ograniczenia w obrocie ziemią, ministerstwo chce wprowadzić bezpiecznik. Taką rolę będzie spełniało przyznanie prawa pierwokupu dyrektorowi generalnemu Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (dawniej: Agencji Nieruchomości Rolnych).

Pierwszeństwo będzie dotyczyło ziemi, która nabyta została od syndyka lub komornika, a nabywca będzie chciał ją sprzedać w ciągu kolejnych 5 lat.

Zobacz też: Adamczyk: milenialsi coraz częściej mówią, że praca nie jest ważna


Dziś rolnik nie może sprzedać ziemi przez 10 lat od jej nabycia, chyba że otrzyma zezwolenie sądu. Projekt zakłada pewne ułatwienie – takie zezwolenie wydawać będzie dyrektor KOWR. Skróceniu do 5 lat ulegnie okres, w którym sprzedaż taka będzie w ogóle podlegała restrykcjom.

Ziemię będzie można zapisać zięciowi albo bratu

Ministerstwo chce ponadto złagodzić ograniczenia związane z obrotem gruntami między bliskimi rolnika. Katalog osób, które mogą odziedziczyć ziemię, zostanie poszerzony o rodzeństwo, rodziców, synowa, zięcia i pasierba. Dzięki temu rolnik, który chce przejść na emeryturę, będzie mógł zapisać ziemię na rzecz córki i zięcia. Dziś nie jest to możliwe, bo zięć nie należy do grupy „uprzywilejowanych” w tym zakresie.

Wreszcie, łatwiej będzie podzielić majątek po rozwodzie. Zniknie konieczność uzyskania zgody dyrektora KOWR, która w takich sytuacjach była konieczna, jeśli oboje małżonkowie nie byli rolnikami. Bardzo komplikowało to podział majątku.

Projekt nie jest jedyną próbą złagodzenia ograniczeń w obrocie ziemią. Od jesieni 2017 r. na rozpatrzenie czeka projekt posłów partii Porozumienie i PiS.

Więcej piszemy o tym tu: Obrót ziemią rolną. PiS wycofuje się ze swojego pomysłu?

Masz newsa, zdjęcie lub filmik?Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

rolnictwo, ministerstwo rolnictwa, dziedziczenie
Czytaj także
Polecane galerie
Pawel
2018-07-29 02:23
Jestem właścicielem gruntu rolno-budowlanego na którym stoi dom. Nie mogę kupić działki obok, bo nie jestem rolnikiem. Absurd.
Alicja
2018-06-13 17:24
Warto byłoby przypomnieć, kto wprowadził ograniczenia w obrocie ziemią, żeby "uchronić" polską ziemię przed dostaniem się w obce łapska (jak to onegdaj tłumaczyli). A teraz się raczkiem wycofują - takie świetnie pomysły ma niemiłościwie nam panująca kasta Pisowska
horhe
2018-06-13 09:34
ktoś pomyslał że ziemie może kupic kazdy,ale juz wiekle innych zawodow wymaga 'koncesji' Miastowi tego nigdy nie zrozumieja
Pokaż wszystkie komentarze (88)