Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Paliwowy koncert PiS. Weto prezydenta, młoda gwiazda PiS. A w przerwie odbijemy sądy

Paliwowy koncert PiS. Weto prezydenta, młoda gwiazda PiS. A w przerwie odbijemy sądy

W 2011 r. Jarosław Kaczyński wytykał premierowi Tuskowi zbyt wysokie opodatkowanie benzyny Fot. Paweł Kula
W 2011 r. Jarosław Kaczyński wytykał premierowi Tuskowi zbyt wysokie opodatkowanie benzyny
To miał być sądny dzień dla kierowców. Zamiast tego PiS dopiął swego w sądownictwie. To był spektakl, środa cudów. I aż nie chce się wierzyć, że nie był to spektakl przez PiS wyreżyserowany.

"Nie wiem jaki geniusz podpowiedział Prawu i Sprawiedliwości przepychanie kolanem dodatkowego opodatkowania paliwa, ale musiał być to geniusz zła" – pisze w Opiniach Wirtualnej Polski Marcin Makowski. By za chwilę dodać, że oto „postanowiono zrobić coś, co zdenerwuje wyborców znacznie bardziej, niż dziesięć Trybunałów Konstytucyjnych razem wziętych."

W tym drugim punkcie rację Makowski niewątpliwie ma. Opłata paliwowa – dodatkowe 25 groszy na litrze – podbiły temperaturę w mediach szybciej niż Tesla rozpędza się do setki.

A przecież to projekt – czemu dziwi się publicysta – do ostatniej retoryki PiS niepodobny. Na tyle niepodobny, że aż nie chce się wierzyć, by nie był to ruch wykonany z rozmysłem. Zadyma, która miałaby nieco przysłonić inny, flagowy projekt PiS – zmiany w sądownictwie.

Zaprzeczam, by kiedykolwiek w jakikolwiek

Bo jeszcze w kwietniu minister infrastruktury Andrzej Adamczyk zarzekał się: "Zaprzeczam, aby kiedykolwiek w jakikolwiek sposób rząd przygotowywał się do podwyżki opłaty paliwowej".

Bo jeszcze na początku lipca na kongresie PiS podkreślał świetną w pierwszej połowie roku kondycję budżetową.

I nagle to przyspieszenie. Nagle nieistniejący temat staje się projektem grupy posłów PiS. Złożony w czwartek 6 lipca, już po tygodniu trafia do pierwszego czytania. W mediach i komentarzach – gorączka. Czy PiS chce przegrać wybory przy dystrybutorze Pb 95? Czy to zaplątanie się we własne sznurówki? Na co znów zabrakło kasy?

W Sejmie opłata paliwowa dominuje - wypycha z harmonogramu wotum nieufności dla ministra rolnictwa. Wypycha decyzję w sprawie prawa wodnego. Na scenie sejmowej rolę pożytecznego ekonomicznego dyletanta gra poseł Zbigniew Dolata. Gwiazdą dnia zostaje jego młodszy partyjny kolega Łukasz Rzepecki – nie bacząc na barwy klubowe nazywa ustawę „hańbą". Gromkie brawa bije opozycja.

Takie przedstawienie dał w Sejmie poseł PiS

Jakby na dokładkę w środę budzi się prezydent – wetując pierwszą ustawę PiS (o regionalnych izbach rozrachunkowych). Pokazuje swoją niezależność? Może. A może to piękny spektakl.

Bo w międzyczasie przechodzą zmiany, na które PiS od dawna czekał – reforma sądownictwa powszechnego. Sąd Najwyższy? Już w kolejce – w środę wieczorem posłowie PiS złożyli stosowny projekt nowej ustawy. W nim, w art. 87 wyłożono "dobrą zmianę" - o składzie sędziów SN i o tym, komu już za służbę podziękować, decyduje minister sprawiedliwości.

To są dla PiS zmiany wypisane na sztandarze. A opłata paliwowa? Idzie do dalszych prac w komisji. Czy z niej wróci? Niewykluczone, że nie. PiS wie, że każda podwyżka będzie przyjęta nerwowo. Wie to doskonale. Wie też, że opozycja - choć dziś chimeryczna - na tym kryzysie rządu może skorzystać. A historia Billa Clintona pokazuje, że kierowców lepiej nie wkurzać.

Clinton, jeszcze jako gubernator Arkansas, chciał obciążyć wyższymi opłatami ciężarówki. Podobnie jak w Polsce, chodziło o zniszczone drogi. Ale w kongresie zmieniono ustawę tak, że nowe opłaty dotykały każdego właściciela auta. Clinton podpisał mimo to. - To była najgłupsza decyzja, jaką podjąłem w polityce. Przynajmniej do 1994 r. – wyznawał były prezydent USA, w książce "Moje życie". - Jednym pociągnięciem pióra straciłem pięć lat ciężkiej pracy z ludźmi z Arkansas.

PiS tej historii może nie znać. Ale trudno uwierzyć, by nagle, w ciągu tygodnia, postawił sobie za cel rozeźlenie własnych wyborców. Akurat w wakacje, gdy przeliczanie litrów na złotówki to nowy sport narodowy.

Czy PiS się wycofa? Rząd już dawno poddał jeden z pierwszych pomysłów - podatek handlowy (choć symuluje spory z Brukselą). Odłożył na półkę uszczelnianie poboru abonamentu (wróci w 2019 r., wraz z abonamentem wszytym w PIT). Czy faktycznie potrzebna mu opłata paliwowa na drogi (czy w jakimkolwiek innym celu)?

pis, sejm, opłata paliwowa
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
ja
2017-07-15 08:34
żadna partia, polityk, rząd nam nie pomoże. Dlatego trzeba inwestować w siebie i brać się do roboty. Żeby ludzie mieli większe szanse, muszą chcieć coś zmienić, coś zrobić zamiast czekać aż ktoś za nich coś zrobi. Słyszeliście o ksią.ż ce "Emer.ytura nie jest Ci potzerbna"? - Pokazuje jak kilka prostych decyzji może spowodować że zbudujemy majątek i osiągniemy finansową wolność.
kerad602
2017-07-15 07:46
ubeckie metody
cba
2017-07-15 07:00
Za mało dodrukowali kasy , i braki w budżecie na pensje dla pasibrzuchów na stołkach, i kolesi na dobrych etatach.
Pokaż wszystkie komentarze (376)