Notowania

energetyka
12.06.2018 12:52

PKN Orlen nie zwalnia. Ogłasza kolejną inwestycję. "Staniemy się eksporterem"

Przejęcie przez PKN Orlen Lotosu ma pozwolić nie tylko na zwiększenie produkcji paliw. Kolejne plany inwestycyjne pokazują, że państwowy gigant naftowy zamierza stworzyć grupę, która będzie w stanie przetwarzać niemal wszystkie frakcje ropy.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Marcin Lis)
Daniel Obajtek zapewnia, że dzięki inwestycji Polska stanie się eksporterem produtów petrochemicznych

Plan przejęcia Lotosu i wykup akcji czeskiego Unipetrolu, to nie jedyne wydatki, na które muszą przygotować się w najbliższych latach akcjonariusze PKN Orlen. Daniel Obajtek ogłosił plan wydania 8,3 mld zł w ciągu pięciu lat na rozwój petrochemicznej części spółki. Za te pieniądze w Płocku rozbudowane zostaną instalacje olefinowe i fenolowe oraz powstanie centrum badawczo-rozwojowe. Z kolei we włocławskim Anwilu rozbudowany zostanie zakład węglowodorów aromatycznych.

Pierwsza łopata pod budowę kolejnych instalacji, zgodnie z zapowiedzią prezesa, powinna być wbita w ziemię w 2021 r. Koniec prac nad wszystkimi czterema elementami zaplanowano na 2023 r. Przedstawione przez Daniela Obajtka szacunki mówią o tym, że na pełny zwrot inwestycji trzeba będzie poczekać 5-6 lat za sprawą podniesienia EBIDTA petrochemicznej części Orlenu o 30 proc, czyli około 1,5 mld zł.

Orlen bierze się za odpady

- Pora i czas inwestycje realizować w Polsce. Wpisujemy się tym samym w plan odpowiedzialnego rozwoju - przekonywał Obajtek. Nie sposób jednak nie zauważyć, że inwestycja zbiega się z przejęciem Lotosu, który wszystkie odpady po rafinacji ropy naftowej musi sprzedawać. W Gdańsku nie ma żadnej instalacji ich przerobu. Rozbudowa płockiego zakładu pozwoli po przejęciu przyjmować je w ramach jednej grupy. Podobnie może być z rafinerią w Możejkach oraz zakładami wchodzącymi w skład czeskiego Unipetrolu.

Zobacz też: Orlen przez opłatę emisyjną nie podniesie cen paliwa:

Inwestycja to zatem element nowej strategii PKN Orlen, która, jak już pisaliśmy, ma zostać ogłoszona jeszcze w tym roku.

- Petrochemia to stała marża i stałe przychody. To o tyle istotne, że inwestycja nie jest tylko wzmocnieniem koncernu, ale również pozycji Polski. Z importera produktów petrochemicznych zmienimy się w eksportera. Zgodnie z naszymi analizami w ciągu 30 lat zapotrzebowanie na nie wzrośnie dwukrotnie – mówił Obajtek. Przypomniał, że obecnie sprowadzamy pochodne przetwórstwa petrochemicznego za około 2 mld zł. Po zakończeniu inwestycji powinniśmy być w stanie zaspokoić potrzeby naszego rynku oraz sprzedać produkty warte ok. 1 mld zł.

Pytany o sposób finansowania inwestycji, Daniel Obajtek przyznał, że analizowane jest zarówno pokrycie jej ze środków własnych, jak i pozyskanie finansowania zewnętrznego – "montaż finansów". Zapewnił jednak, że inwestycja nie wpłynie negatywnie na rekomendacje zarządu dot. wypłat dywidendy w kolejnych latach.

O skali wydatku świadczy fakt, że to ponad 10 proc. wartości całego rynku chemicznego w Polsce szacowanej na 73,5 mld zł zatrudniającego niemal pół miliona osób. Z punktu widzenia regionalnego, zapowiedziana inwestycja to 400 nowych miejsc pracy w samym Orlenie oraz około 2400 etatów w sektorach gospodarki powiązanych z petrochemią.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: energetyka, orlen, wiadomości, gospodarka, najważniejsze, gospodarka polska
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
12-06-2018

TomekBrawo,Polska wstaje z kolan.Czasy zlodziejstwa,wysprzedawania wszystkiego co Polskie juz sie skonczyly.

12-06-2018

imieMoze te sądy za pisu wreszcie znormalnieja, wcześniej to była totalna mafia.

12-06-2018

babciaMATKO ROZMAITA, A CÓŻ TEN BEHAPOWIEC MOŻE WIEDZIEĆ O PRZEMYŚLE NAFTOWYM ??????? TOŻ TO PAJAC , KTÓREMU PISZĄ WSZYSTKO NA KARTKACH … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (17)