Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

PiS się poddaje. Posłowie nie dostaną podwyżek. Co z resztą?

23
Podziel się:

- Poseł Łukasz Schreiber (PiS) poinformował, że klub PiS po konsultacji wycofuje projekt ws. podwyżek wynagrodzeń m.in. dla premiera i ministrów. Dodał, że klub złoży nowy projekt w tej sprawie ograniczający podwyżki. Podwyżki nie obejmą wynagrodzeń posłów i senatorów.

PiS się poddaje. Posłowie nie dostaną podwyżek. Co z resztą?
(Stefan Maszewski/REPORTER)

- Poseł Łukasz Schreiber (PiS) poinformował, że klub PiS po konsultacji wycofuje projekt ws. podwyżek wynagrodzeń m.in. dla premiera i ministrów. Dodał, że klub złoży nowy projekt w tej sprawie ograniczający podwyżki. Podwyżki nie obejmą wynagrodzeń posłów i senatorów. Decyzję podjęto po konsultacjach i na polecenie władz PiS.Wcześniej Beata Szydło mówiła, że proponowana podwyżka dla premiera, jest za wysoka.

"Po konsultacjach i na polecenie władz partii wycofujemy projekt grupy posłów. Wycofujemy go spod obrad Sejmu. Po drugie będzie złożony drugi projekt, który znacząco ogranicza wszystkie podwyżki. Co najważniejsze dla posłów nie będzie żadnych podwyżek. Wycofujemy się z jakiejkolwiek podwyżki dla posłów i senatorów" - powiedział dziennikarzom w Sejmie poseł Schreiber.

Poseł był pytany o ile mniejsze będą podwyżki dla najważniejszych osób w państwie w nowym projekcie. "Podwyżki będą znacząco niższe, cały koszt będzie znacząco niższy. To będzie około 35 proc. do 40 proc. początkowej kwoty, czyli około 10 milionów" - powiedział.

Schreiber dodał, że istotą tego co trzeba zmienić jest kwestia pozycji wiceministrów, uregulowania wynagrodzeń dla małżonków prezydenta oraz byłych prezydentów.

Podkreślił, że nowy projekt będzie złożony "niedługo", być może jeszcze w tym tygodniu. "Trwają ostatnie prace" - poinformował.

Na pytanie czy był "rozdźwięk" między władzami partii, a władzami klubu ws. projektu odparł: "Była pełna jedność".

Według informacji uzyskanych przez PAP, we wtorek późnym wieczorem spotkało się ścisłe kierownictwo PiS, które skrytykowało zaprezentowany wcześniej we wtorek projekt; zarzucono klubowi brak konsultacji z władzami partii. Kierownictwo PiS - wynika z informacji - miało zastrzeżenia do skali podwyżek wynagrodzeń, która byłaby następstwem proponowanych rozwiązań. Jako pozytywne oceniono rozwiązanie dot. wynagrodzenia dla małżonki prezydenta.

"Albo projekt będzie wycofany, albo zmieniony w znacznej części. W tym kształcie jest nie do przyjęcia" - powiedział polityk z władz PiS.

W środę, przed decyzją o wycofaniu projektu spotkały się władze klubu PiS. Później z wicemarszałkiem Sejmu i szefem klubu PiS Ryszardem Terleckim rozmawiał minister w KPRM Adam Lipiński.

Szydło uznała, że to za dużo

W środę portal w w.polityce opublikował wypowiedź premier Beaty Szydło, która uznała, że w obecnej sytuacji tak wysoka podwyżka dla niej jest nieuzasadniona. Zgodnie z dotychczasowym projektem, wynagrodzenie miesięczne szefowej rządu miało wzrosnąć o ponad 7 tysięcy złotych brutto. Od 4 do 5 tysięcy miały zostać podniesione wynagrodzenia prezydenta, wicepremierów, ministrów, wiceministrów i wojewodów. Zawodowi posłowie i senatorowie mieli otrzymać niecałe 3 tysiące złotych podwyżki miesięcznie. Po raz pierwszy pensję w wysokości 55 procent wynagrodzenia prezydenta miała też dostać pierwsza dama.

Czytaj także: Pensja dla Agaty Dudy. Oto jak zarabiają pierwsze damy na świecie
Podwyżki miały być uzależnione od wzrostu gospodarczego, współczynnika Giniego, zwanego wskaźnikiem nierówności społecznej oraz od minimalnego i średniego wynagrodzenia w kraju. W przypadku złej koniunktury wynagrodzenia osób zajmujących kierownicze stanowiska w państwie miały ulec obniżeniu.

Projektowane rozwiązanie dotyczyło m.in. prezydenta, premiera, ministrów, wiceministrów, wojewodów, szefa NBP, prezesa NIK i NBP, a także posłów i senatorów

Poseł PiS Łukasz Schreiber prezentując we wtorek projekt nowelizacji ustawy o wynagrodzeniu osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe przyznał, że w obecnej sytuacji gospodarczej, wprowadzenie proponowanych rozwiązań oznaczałoby kilkutysięczne podwyżki m.in. dla premier Beaty Szydło i ministrów.

Pierwsze czytanie projektu odbyło się we wtorek wieczorem w Sejmie. PiS uzasadniał potrzebę przyznania rządzącym podwyżek faktem, iż płace w sferze budżetowej były zamrożone od 2008 roku. Opozycja w całości opowiedziała się przeciwko rozwiązaniom przedstawionym przez partię rządzącą.

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(23)
elka
6 lat temu
podwyzki dajcie mlodym zkredytami
Serafin
6 lat temu
HAHAHA - już to widzę - że ludzie głosują tu za podwyżką dla posłów itp !!! ZA CO !!!
Translator
6 lat temu
Projekt podwyżek wprowadziła grupa posłów a nie PIS. PIS nie przyjął projektu i nawet idzie w druga stronę - obniżanie pensji. Wmawianie lemingom że to PIS chce podwyżek już nawet nie jest nierzetelnością dziennikarską tylko zwykłym łżeniem i kłamstwem. Projekt został celowo przedstawiono żeby portale lewackie (money,wp,onet,gazeta itp) mogły wprowadzać ludzi w błąd grając na ich emocjach. Jeśli ktoś gra na Twoich emocjach to znaczy ze chce Cię zmanipulować.
aleksy
6 lat temu
Rząd się wycofał ,bo wcześniej nie uzgodnił z dyktatiorem.
Dno
6 lat temu
Za niedotrzymanie słów i obietnic wyborczych w dwóch pozostałych sprawach - podziękujemy kartką wyborczą. Miały być w 2016 roku a są odkładane specjalnie i niepotrzebnie kosztem pozostałego społeczeństwa. Dal innych są nadal przywileje m.in nadal młodych emerytów i innych grup zawodowych.., . Politycy i posłowie/ senatorzy nie zarabiają tak mało łącznie i ... Wszystko kosztem społeczeństwa się dzieje.
...
Następna strona