Notowania

gospodarka
13.09.2017 07:10

Rząd chce wprowadzić nowy podatek. 300 zł miesięcznie za pracownika sezonowego

Ryczałtowy podatek w wysokości około 300 zł miesięcznie za zatrudnienie pracownika sezonowego - takie ma być założenie ustawy, której projekt rząd przyjmie do końca tego roku - mówi Henryk Kowalczyk, który koordynuje prace nad projektem. Podatek ma działać już w przyszłorocznym sezonie letnim.

Podziel się
Dodaj komentarz
(STANISLAW KOWALCZUK/East News)
Premier Beata Szydło i Henryk Kowalczyk, szef Stałego Komitetu Rady Ministrów

Ryczałtowy podatek w wysokości około 300 zł miesięcznie za zatrudnienie pracownika sezonowego - takie ma być założenie ustawy, której projekt rząd ma przyjąć do końca roku. Podatek ma działać już w przyszłorocznym sezonie letnim.

- Koordynuję prace nad nowym rozwiązaniem dotyczącym opodatkowania pracowników sezonowych. Sprawa dotyczy setek tysięcy ludzi. Celem jest to, by szczególnie rolnicy mogli legalnie zatrudniać takich pracowników, płacąc niewielki podatek w wysokości około 300 zł miesięcznie - wyjaśnia Henryk Kowalczyk, szef Stałego Komitetu Rady Ministrów.

Jak tłumaczy, "to taki prosty ryczałtowy system, dzięki któremu zabezpieczymy też zatrudniających - na okoliczność wypadku pracownika etc.".

Zapytany, czy regulacje te będą obowiązywać już od przyszłego sezonu letniego odpowiedział, że "zapewne tak".

- Z pracami legislacyjnymi startujemy zaraz po wakacjach, jest zgoda wszystkich stron (ministerstw: rozwoju, finansów, pracy i rolnictwa) na takie rozwiązanie. Chciałbym, aby rząd przyjął ten projekt do końca roku - wskazał minister Kowalczyk. - Przy okazji rozwiązujemy problem rejestracji pracowników z zagranicy, co jest ważne również dla bezpieczeństwa państwa - dodał.

Na pytanie, czy rząd dysponuje statystykami pokazującymi skalę tego zjawiska, odpowiedział: "Mamy statystki dotyczące wydanych zgód na wjazd - jest ich ponad milion".

- Nie wiemy natomiast, ile osób wjechało, ile pracuje - przyznał minister.

Zobacz też: Zniesienie wiz dla Ukraińców

Pytany o kontrowersje wokół sprowadzania do Polski pracowników z Ukrainy Kowalczyk odpowiedział, że "jeśli są braki na rynku pracy i uzupełniają je pracownicy z zewnątrz, to nie jest źle".

- Obecnie w budownictwie jest ogromny kryzys, jeśli chodzi o pracowników. Spotykam się z przedstawicielami wielu firm i bardzo się na to skarżą. Budownictwo w tej chwili bardzo ruszyło. Inwestorzy wręcz szukają firm budowlanych, które by chciały wystartować w przetargu - przekonywał szef SKRM.

Na uwagę, że z drugiej strony Polacy ciągle jeszcze wyjeżdżają do pracy na Zachód, wskazał: "Jesteśmy za tym, by wynagrodzenia w Polsce systematycznie rosły i to będzie wymuszane - tak przez płacę minimalną, jak przez rynek".

- Dopóki jednak pod tym względem nie dogonimy Zachodu, to zawsze będzie tak, że ktoś będzie wyjeżdżał po lepszy zarobek. Wzrost zarobków w naszym kraju nie nastąpi od razu, lecz ewolucyjnie. Płace u nas rosną szybciej niż na Zachodzie, ale trochę czasu minie, zanim wyrównamy ich poziom - zauważył Kowalczyk.

Sonia Sobczyk (PAP)

Tagi: gospodarka, prawo, rolnictwo, przedsiębiorczość, praca, rząd, mrpips, mrirw, kowalczyk, wiadomości, gospodarka, gospodarka polska, najważniejsze
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
13-09-2017

GochaHenryk Kowalczyk ciągle rzekomo zajmuje się jakimiś projektami, tylko żaden z nich nie został chyba zrealizowany - tak naprawdę ten gość bierze dużą … Czytaj całość

13-09-2017

KibicWprowadzą 10 nowych podatków, za to zlikwidują 5 ulg i nie podniosą progu podatkowego . Oto program PIS . Trzeba się nażreć i dać nierobom głosującym … Czytaj całość

13-09-2017

MinisterCo? Brakuje kasy w budżecie? Mam dobrą radę!!! Wystarczy nie kraść!!!

Rozwiń komentarze (109)