WAŻNE
TERAZ

CBA w Ministerstwie Środowiska

Polski drób wróci na chiński rynek? W grze pół miliarda euro

Polscy producenci drobiu spotkali się w poniedziałek w Hongkongu z chińskimi importerami na seminarium zorganizowanym przez Krajową Radę Drobiarstwa (KRD), gdzie rozmawiali m.in. na temat perspektyw ponownego otwarcia chińskiego rynku. Od grudnia ubiegłego roku chiński rynek jest jednak czasowo zamknięty ze względu na wykryte w Polsce przypadki grypy ptaków.

Obraz
Źródło zdjęć: © PIOTR JEDZURA/REPORTER
Jakub Ceglarz

Polscy producenci drobiu spotkali się w poniedziałek w Hongkongu z chińskimi importerami na seminarium zorganizowanym przez Krajową Radę Drobiarstwa (KRD), gdzie rozmawiali m.in. na temat perspektyw ponownego otwarcia chińskiego rynku. Od grudnia ubiegłego roku chiński rynek jest bowiem czasowo zamknięty ze względu na wykryte w Polsce przypadki grypy ptaków. A jest się o co bić, bo jego wartość może sięgać nawet 500 mln euro.

Spotkanie odbyło się przy okazji targów żywności Hofex, na których promuje się ok. 20 polskich firm drobiarskich. - Z uwagi na gwałtowny wzrost produkcji polski przemysł drobiarski musi bezustannie poszukiwać nowych rynków zbytu - wyjaśnił dyrektor generalny KRD Łukasz Dominiak. Chiny są jego zdaniem najbardziej perspektywicznym rynkiem eksportowym.

By Chiny wznowiły import, muszą upłynąć co najmniej trzy miesiące od wykrycia ostatniego ogniska choroby. Ostatnie ognisko ptasiej grypy w Polsce wykryto w marcu, więc teoretycznie polski drób mógłby wrócić do chińskich sklepów już pod koniec czerwca.

Jak wyjaśnił Dominiak, wymaga to jednak również wydania przez chińskie władze dokumentów potwierdzających, że rynek został ponownie otwarty. Dlatego "warto ze stroną chińską prowadzić dialog i przekonywać, że rzeczywiście poradziliśmy sobie z grypą ptaków" - powiedział.

Nie wiadomo, kiedy decyzja ws. wznowienia importu zostanie podjęta. Zdaniem Dominiaka może to nastąpić po zaplanowanych na maj i lipiec wizytach przedstawicieli chińskich laboratoriów i służb weterynaryjnych w Polsce, choć nie ma co do tego pewności.

- Strona chińska wyraźnie przekazuje nam, że oczekuje większego zaangażowania polskich służb weterynaryjnych w tym zakresie - podkreślił dyrektor KRD. Dodał, że Rada będzie również namawiać kancelarię premier Beaty Szydło, by poruszyła temat polskiego drobiu podczas swojej wizyty w Pekinie w połowie maja.

Według szacunków KRD - jeśli rynek zostanie otwarty - do 2020 roku wartość eksportu polskiego drobiu do Chin może wzrosnąć nawet do 500 mln euro rocznie. W ubiegłym roku, przed wystąpieniem ptasiej grypy, Polska wyeksportowała do Chin drób o wartości ok. 75 mln euro.

Chiny są dla polskich drobiarzy szczególnie atrakcyjne m.in. dlatego, że można w tym kraju uzyskać wyższe ceny za te części ptaków, które nie są zbyt popularne wśród konsumentów na Zachodzie. Chińczycy więcej płacą na przykład za skrzydła kurcząt i kurze łapy.

Gościem honorowym seminarium KRD był konsul generalny RP w Hongkongu Mirosław Adamczyk, który przekonywał chińskich importerów o bezpieczeństwie i walorach smakowych polskich produktów spożywczych.

Obecność polskiego drobiu na targach w Hongkongu to element współfinansowanej przez UE kampanii promocyjnej pod hasłem "European Poultry - The Power of Quality" (ang. "europejski drób - potęga jakości"). Targi Hofex są jedną z największych w Azji imprez targowych poświęconych produktom żywnościowym.

Polska jest liderem produkcji drobiarskiej w Europie i według obliczeń KRD wytwarza ok. 2,5 mln ton drobiu rocznie, z czego ponad 40 proc. jest eksportowane. Ok. 80 proc. polskiego eksportu drobiu trafia na rynki krajów UE.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Zaliczki ruszyły. Właściciele nieruchomości na terenie CPK dostali pierwsze pieniądze
Zaliczki ruszyły. Właściciele nieruchomości na terenie CPK dostali pierwsze pieniądze
SpaceX idzie na giełdę. Musk już ustawia zasady gry
SpaceX idzie na giełdę. Musk już ustawia zasady gry
Domański w brytyjskim dzienniku wprost o pomyśle Nawrockiego: odrzucam
Domański w brytyjskim dzienniku wprost o pomyśle Nawrockiego: odrzucam
Statki uwięzione w Zatoce. Jest plan ewakuacji
Statki uwięzione w Zatoce. Jest plan ewakuacji
Insider trading pozwolił zarobić fortunę? Media sprawdziły liczby i daty
Insider trading pozwolił zarobić fortunę? Media sprawdziły liczby i daty
Bezprecedensowa decyzja w Japonii. Chiny reagują
Bezprecedensowa decyzja w Japonii. Chiny reagują
Ogromne problemy firmy najbogatszego Polaka. Media: oto skala długów
Ogromne problemy firmy najbogatszego Polaka. Media: oto skala długów
Benzyna poniżej 6 zł. Tyle zapłacimy od środy na stacjach
Benzyna poniżej 6 zł. Tyle zapłacimy od środy na stacjach
Optymizm na rynku gazu. Ceny spadają
Optymizm na rynku gazu. Ceny spadają
Trump już mówi o planach ws. uranu w Iranie. Wydobycie będzie "długie i trudne"
Trump już mówi o planach ws. uranu w Iranie. Wydobycie będzie "długie i trudne"
Wiosenne ożywienie na budowach. Najnowsze dane GUS
Wiosenne ożywienie na budowach. Najnowsze dane GUS
Pensje blisko 10 tys. zł, ale ubywa etatów. Słodko-gorzkie dane GUS
Pensje blisko 10 tys. zł, ale ubywa etatów. Słodko-gorzkie dane GUS