WAŻNE
TERAZ

Oto "11" na dziś? Jedna niewiadoma w składzie

Reforma prawa autorskiego w UE. Artyści pełni obaw

Według prawodawców nowe regulacje poprawią sytuację twórców i wydawców, bo m.in. zagwarantują im ochronę przed pirackim wykorzystywaniem ich utworów.

Obraz
Źródło zdjęć: © Cancillería Ecuador/wikimedia (CC BY-SA 2.0)
Katarzyna Kalus

Twórcy i wydawcy spotkali się we wtorek w Parlamencie Europejskim, żeby przedstawić europosłom swoje obawy związane z reformą prawa autorskiego w UE. We wrześniu KE przedstawiła projekt nowelizacji przepisów o ochronie praw autorskich w Unii Europejskiej.

Zaproponowane w zeszłym roku regulacje obecnie opracowywane są przez kilka komisji Parlamentu Europejskiego, w tym komisję prawną (JURI) i komisję wolności obywatelskich i sprawiedliwości (LIBE), oraz Radę UE. Według prawodawców nowe regulacje poprawią sytuację twórców i wydawców, bo m.in. zagwarantują im ochronę przed pirackim wykorzystywaniem ich utworów.

- Tak naprawdę chodzi o to, żebyśmy zapewnili stabilną sytuację w dochodach dla artystów i żeby przepisy prawa chroniły ich prawo własności do tego, co wytworzą. Z drugiej strony musimy zrozumieć, że w świecie cyfrowym istnieje bardzo dużo możliwości przekazywania sobie utworów, fragmentów utworów i dlatego musimy znowelizować reguły, które tym rządzą - powiedział europoseł PO Michał Boni z komisji LIBE.

Sami artyści nie są jednak stuprocentowo przekonani co do wszystkich propozycji prawnych związanych w prawem autorskim.

We wtorkowym spotkaniu w Parlamencie Europejskim udział wzięli m.in. przedstawiciele IMMF, czyli organizacji skupiającej stowarzyszenia artystów z 50 krajów, w tym Polski, przedstawiciele serwisów internetowych, jak Facebook oraz sami twórcy, m.in. Kamil Jaczyński z polskiej wytwórni hiphopowej Wielkie Joł.

Obawy twórców wzbudza przede wszystkim art. 13 projektu Komisji, który zakłada, że serwisy internetowe, a zwłaszcza platformy udostępniania plików (jak YouTube czy Wikipedia), gdzie internauci dzielą się zamieszczonymi przez siebie treściami, zobowiązane będą aktywnie kontrolować działalność swoich użytkowników, żeby przeciwdziałać przypadkom łamania praw autorskich. Ma to chronić artystów, których utwory są powielane bez ich zgody np. na YouTubie. Tymczasem, zdaniem wydawców stracą na tym głównie niezależni artyści, za którymi nie stoją np. wielkie wytwórnie płytowe, które będą bronić ich interesów.

- Art. 13 zakłada, że wszystkie zamieszczane np. na serwisach społecznościowych treści bazujące na cudzej twórczości, w tym m.in. fanowskie przeróbki, zostaną zablokowane. Idealny przykład to są filmiki z koncertów, które ludzie wrzucają na swoje media społecznościowe, żeby się pochwalić znajomym, że tam byli. Jeśli regulacja wejdzie w życie, to w przypadku zamieszczenia tego typu treści internauta otrzyma informację, że narusza prawa autorskie - powiedział Kamil Jaczyński.

I tak nielegalne byłoby np. publikowanie zdjęć okładek legalnie przez nas kupionych albumów muzycznych czy książek czy np. remixów znanych utworów, nawet jeśli materiał został przerobiony przez samego użytkownika.

- To nie będzie ani z korzyścią dla użytkowników ani z korzyścią dla artystów. Automatyczne i prewencyjne blokowanie treści na podstawie zgłoszonych praw autorskich spowoduje tylko zmniejszenie kreatywności jednych i drugich - dodał Jaczyński.

Art. 13 od samego początku wywołuje dyskusję także z innych powodów. A mianowicie wymaga on od serwisów internetowych zainstalowania specjalnego oprogramowania filtrującego treści zamieszczane przez użytkowników, co pozwoli śledzić ich aktywność w sieci w ogóle. Jest to nie tylko niezgodne z obowiązującymi przepisami dyrektywy o handlu elektronicznym, która zabrania wprowadzania odgórnego obowiązku kontrolowania konsumentów, ale także w chwili obecnej technicznie niewykonalne.

- Nie ma technologii, które będzie w stanie wyłapać wszystkie treści naruszające prawa autorskie. Może zdarzyć się tak, że usuwanych będzie wiele zupełnie legalnych materiałów. I to nie będzie dotyczyło tylko mediów społecznościowych, ale także prywatnych stron internetowych czy blogów - mówiła podczas spotkania Anna Helseth z biura Facebooka.

- Próbujemy wprowadzić prawa autorskie do treści cyfrowych, ale wymagamy wprowadzenia technologii, które są dzisiaj niedostępne - przyznała maltańska europosłanka Theresa Comodini, sprawozdawczyni raportu o nowelizacji praw autorskich z komisji JURI. Comodini chce całkowitego usunięcia art. 13 z propozycji KE.

Głosowanie plenarne PE ws. reformy prawa autorskiego przewidziane jest na koniec 2017 r. albo początek 2018 r.

Wybrane dla Ciebie
Węgierska gospodarka w kryzysie. Orbanomika zawiodła
Węgierska gospodarka w kryzysie. Orbanomika zawiodła
Niemcy chcą ułatwić naprawy sprzętu AGD i elektroniki
Niemcy chcą ułatwić naprawy sprzętu AGD i elektroniki
Konflikt USA-Iran trzęsie rynkami. Inwestorzy w pułapce sygnałów
Konflikt USA-Iran trzęsie rynkami. Inwestorzy w pułapce sygnałów
Zmiana terminu. Trump poleci do Chin w maju
Zmiana terminu. Trump poleci do Chin w maju
Najwyższa emerytura rolnicza w Polsce. Przepracował 41 lat
Najwyższa emerytura rolnicza w Polsce. Przepracował 41 lat
Nerwowa sytuacja na Bliskim Wschodzie. Oto co się dzieje z cenami ropy
Nerwowa sytuacja na Bliskim Wschodzie. Oto co się dzieje z cenami ropy
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 26.03.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 26.03.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 26.03.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 26.03.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 26.03.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 26.03.2026
100 nowych pociągów w cztery lata. Oto plan kolejowej spółki
100 nowych pociągów w cztery lata. Oto plan kolejowej spółki
Volkswagen ratuje fabrykę w Saksonii. Będzie produkować rakiety?
Volkswagen ratuje fabrykę w Saksonii. Będzie produkować rakiety?
Rosja wstrzymuje eksport kluczowego nawozu. Oto powód
Rosja wstrzymuje eksport kluczowego nawozu. Oto powód