Biegli nie znajdują nieprawidłowości w stadninie w Janowie Podlaskim. Odwołania bezzasadnie?

Agencja Nieruchomości Rolnych odwołała Marka Trelę w lutym ubiegłego roku ze stanowiska prezesa słynnej polskiej stadniny koni w Janowie Podlaskim.

Obraz
Źródło zdjęć: © Kosc/AGENCJA WSCHOD/REPORTER
Przemysław Ciszak

Powód? "Brak odpowiedniego nadzoru hodowlano-weterynaryjnego nad końmi arabskimi" i niegospodarność. Okazuje się jednak, że biegli, sporządzający dla prokuratury w Lublinie ekspertyzę, nie doszukali uchybień.

Z nieoficjalnych informacji, do jakich dotarło RMF FM, wnika, że zarządzanie Marka Treli stadniną w Janowie Podlaskim nie budzi zastrzeżeń biegłych. Ekspertyza z zakresu finansów i rachunkowości została zlecona przez śledczych z prokuratury w Lublinie. Dokument liczący ponad 1000 stron podważa zasadność zarzutów o niegospodarność. Oficjalnie jednak postępowanie ma zostać zakończone 17 czerwca.

Odwołanie prezesów w Janowie Podlaskim i Michałowie Marka Treli oraz Jerzego Białoboka przez Agencję Nieruchomości Rolnych wywołało potężne kontrowersje w kraju - o czym pisaliśmy w money.pl. Hodowcy koni nie pozostawili na decyzji rządu suchej nitki. Zmiany w państwowych stadninach "godzą w podstawy polskiej hodowli koni arabskich" - głosiła rezolucja Związku Koni Arabskich w Janowie Podlaskim, o czym szczegółowo informowaliśmy.

Oficjalnie powodem odwołaniabył "brak odpowiedniego nadzoru hodowlano-weterynaryjnego nad końmi arabskimi". To kontrastuje z faktem, że Trela na krótko przed tym został doceniony przez światowe gremium.


DLA CIEBIE
Największe błędy przy wysyłaniu CV i szukaniu pracy - Filip Sobel II Pierwsza Praca #6 


Na początku lutego 2016 roku powołano go na stanowisko wiceprzewodniczącego Światowej Organizacji Konia Arabskiego (WAHO). Natomiast stadnina, którą kierował przez prawie 16 lat, została tydzień wcześniej wyróżniona w konkursie "Gazele Biznesu" prowadzonym przez "Puls Biznesu" jako jedna z najdynamiczniej rozwijających się firm, o czym również pisaliśmy w money.

Teraz, jak donosił "Dziennik Wschodni", Trela jest menadżerem stadniny koni w Emiratach Arabskich. Pracuje dla szejka Sultana bin Zayeda Al Nahyana. Jeszcze w styczniu tego roku inny z arabskich szejków Hamad Al Thani Al Rayyan, właściciel stajni w Katarze, chciał zwabić do siebie obu byłych prezesów z polski – Trelę i Białoboka. Przeczytasz o tym w money.

To potwierdza, jaką renomą cieszyli się polscy hodowcy. Obecny pracodawca Treli - Sultan bin Zayed Al Nahyan, jak podje "Dziennik" - pochodzi z jednego z bardziej wpływowych i najbogatszych rodów w Emiratach Arabskich, w przeszłości był wicepremierem ZEA, a obecnie zasiada w wielu państwowych spółkach.

Marek Trela wciąż walczy o przywrócenie do pracy. Jego sprawa toczy się w sądzie w Białej Podlaskiej. Jednak, jak powiedział "Dziennikowi Wschodniemu" były prezes stadniny, to już tylko "kwestia honoru". I nie bierze pod uwagę ewentualnego powrotu do Janowa.

Przed sądem pracy w Warszawie sprawę wygrała inna pracownica stadniny w Janowie, zwolniona wraz z Trelą i Białobokiem Anna Stojanowska. Jak podajeRMF FM, ANR oskarżała ją, że była osobiście odpowiedzialna za śmierć słynnej klaczy - Pianissimy. Zarzuty o nieubezpieczenie konia oraz nielegalnego handlu zarodkami zwierząt nie miały odbicia w rzeczywistości. Tak więc zwolnienie było bezzasadne. Anna Stojanowska ma dostać odszkodowanie w wysokości trzech miesięcznych pensji.

Wybrane dla Ciebie