Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Polska kupuje węgiel z okupowanych terenów Ukrainy. Ze sfałszowanym certyfikatem pochodzenia

26
Podziel się:

Do Polski trafia węgiel wydobywany w Donbasie, na kontrolowanych przez separatystów terenach. Wcześniej w Rosji dostaje fałszywe dokumenty. Zarabia na tym szef samozwańczej Ługańskiej Republiki Ludowej.

Trudno oszacować, ile surowca z kopalń wshodniej Ukrainy trafiło do Polski
Trudno oszacować, ile surowca z kopalń wshodniej Ukrainy trafiło do Polski (WOJCIECH STROZYK/REPORTER)
bEJWKNnV

Antracyt, czyli najbardziej energetyczny rodzaj węgla, sprowadza do Polski spółka Doncoaltrade. Surowiec, który w Rosji dostaje sfałszowany certyfikat pochodzenia, wydobywany jest na kontrolowanym przez separatystów wschodzie Ukrainy - ujawnia w środę "Dziennik Gazeta Prawna".

Węgiel jest wywożony do Unii Europejskiej quasi-legalnie dzięki rosyjskim dokumentom, a zyski z jego sprzedaży trafiają m.in. do kieszeni Ihora Płotnyckiego, szefa samozwańczej Ługańskiej Republiki Ludowej (ŁRL) - czytamy w artykule.

Spółka Doncoaltrade, która sprowadza surowiec do Polski, jest według KRS od 2012 r. zarejestrowana w Katowicach. Jej prezesem i głównym udziałowcem jest Ołeksandr Melnyczuk, który przez pewien czas był wiceministrem paliw, energetyki i przemysłu węglowego w ŁRL.

bEJWKNnX

Jako udziałowiec firmy figuruje w KRS także "Roman Ziukow, syn Jurija, byłego dwukrotnego wiceministra energetyki i przemysłu węglowego Ukrainy". Jak powiedział "DGP" jego asystent, Kyryło Meszkowski, Ziukow nie ma obecnie nic wspólnego z tym biznesem.

- Jego udziały na początku 2014 r. przejąć miał Melnyczuk - zaznaczył.

Dziennikarzom "DGP" udało się ustalić, w jaki sposób węgiel trafia z Ługańska do Polski.

- Melnyczuk wysyła do Rosji (tam także ma firmy) surowiec pochodzący z kontrolowanych przez siebie kopalń oraz skupowany od ludzi zajmujących się kopankami (biedaszybami i nielegalnymi zakładami wydobywczymi). Według ukraińskich mediów mafijni właściciele kopanek sprzedają antracyt po 22 dol. za tonę, podczas gdy jego oficjalna cena na polskiej granicy to 140 dolarów USA - piszą autorzy artykułu i zapewniają, że ten schemat został potwierdzony przez Pawło Łysianskiego, byłego wicedyrektora dwóch kopalń na wschodzie Ukrainy, a dziś kierownika Wschodniej Grupy Ochrony Praw Człowieka.

bEJWKNod

- Rosjanie traktują towar jako import z Ukrainy, bo firma, która go wywozi, jest formalnie zarejestrowana w Kijowie. Ukraina zaś uznaje to za przemyt, ponieważ nie ma kontroli nad granicą ani eksportem z Ługańska - czytamy w "DGP".

Zobacz także: Zobacz też: Zniesienie wiz dla Ukraińców

Autorzy przyznają, że trudno oszacować, jak wiele węgla trafiało - lub wciąż trafia - do Polski. Utrudnia to fakt, iż całego schematu nie sposób uznać za przemyt, ponieważ obostrzenia dotyczące importu nie dotyczą wszystkich okupowanych przez Rosjan terytoriów Ukrainy, a jedynie Krym.

bEJWKNoe

Gazeta, powołując się na wyliczenia Łysianskiego, informuje, że na każdej tonie węgla sprzedawanego przez Melnyczuka na właściwą Ukrainę Płotnycki zarabiał 500 hrywien, czyli około 70 zł.

bEJWKNoy
gospodarka
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(26)
djma
4 lata temu
[QUOTE] Polska kupuje węgiel z okupowanych terenów Ukrainy. Ze sfałszowanym certyfikatem pochodzenia [/QUOTE] bardzo dobrze,żadnego handlu z banderowcami,tylko węgiel z Donbasu,zamknąć nierentowne kopalnie
bodex
4 lata temu
wolę węgiel z Donbasu niż banderowski
ROBOL
4 lata temu
NIEWARZNE GDZIE KUPUJE SIE TOWAR WARZNA JAKOSC I CENA
bEJWKNoz
Ano...
4 lata temu
Wszystko z Ukrainy jest fałszowane! Nawet psy rasowe sprowadza sie bez dokumentow....bez szczepień.
Jola
4 lata temu
Polski węgiel jest zbyt drogi . Policzcie ile kosztuje wcześniejsza emerytura górnika którą otrzymuje 20 lat wcześniej . 240 miesięcy razy 4000,00 zł emerytury . Razem 960 000 ,00 zł tyle tylko ,że żaden ryl tego nie rozumie , bo płaci na nich reszta płatników składek . Dlaczego górnicy zostali w starym systemie emerytalnym ? odpowiedz : Bo dostaliby 1000,00zł emerytury za swoje składki
...
Następna strona