Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Umowa TTIP. Minister rozwoju uważa, że jest dobra dla polskich firm

44
Podziel się

Wicepremier Mateusz Morawiecki zaznaczył, że umowa budzi wątpliwości, które trzeba wyjaśnić. Chodzi o regulacje dotyczące rolnictwa, przemysłu chemicznego oraz sądownictwa.

Umowa TTIP. Minister rozwoju uważa, że jest dobra dla polskich firm
(Mariusz Gaczynski / East News)
bDmBdPcl

Rząd zaczyna informacyjną ofensywę na temat Transatlantyckiego Partnerstwa w dziedzinie Handlu i Inwestycji. Celem porozumienia jest między innymi usunięcie barier handlowych dla firm po obu stronach oceanu.

Aktualizacja 11:08

Wicepremier Mateusz Morawiecki powiedział podczas ostatniego Forum Jednolitego Rynku w Warszawie, że porozumienia ułatwi polskim firmom działalność za Atlantykiem. Zaznaczył jednak, że umowa budzi wątpliwości, które trzeba wyjaśnić. Chodzi o regulacje dotyczące rolnictwa, przemysłu chemicznego oraz sądownictwa. Arbitraż między korporacjami a państwami, mógłby- zdaniem szefa resortu rozwoju - oddać pewne uprawnienia sądownicze w ręce prywatnych podmiotów.

bDmBdPcn

Minister rozwoju ocenił, że umowa jest dobra dla polskich firm. Obecnie, jak twierdzi wicepremier, amerykańskiej firmie łatwiej jest zainwestować w Polsce, niż odwrotnie. Mateusz Morawiecki przypomniał też, że Warszawa nie ma bezpośredniego wpływu na kształt porozumienia. W imieniu wszystkich krajów UE negocjuje Komisja Europejska.
Umowa zwana popularnie TTIP budzi wątpliwości niektórych ekspertów i obywateli po obu stronach oceanu. Negocjacje między Stanami Zjednoczonymi a Unią Europejską Trwają od 2013 roku. Objęte są tajemnicą.

W ocenie resortu rozwoju opinia publiczna nie ma dostatecznych informacji na temat stanu rozmów między UE a USA. Wiceminister Radosław Domagalski-Łabędzki powiedział dziennikarzom, że wciąż nie jest znany tekst porozumienia. Polska administracja ma jednak wątpliwości co do rozwiązań sądowniczych, które może wprowadzić Transatlantyckie Partnerstwo w dziedzinie Handlu i Inwestycji. Według informacji z Brukseli tak zwany arbitraż miałby zostać zastąpiony sądami inwestycyjnymi. Ministerstwo Rozwoju obawia się, że Polska nie będzie miała wpływu na obsadę tych organów.

Resort rozwoju zapowiada też monitorowanie negocjacji w dziedzinach przemysłu chemicznego i rolnictwa. Według wiceministra Domagalskiego ochrony potrzebuje szczególnie energochłonna część polskiej branży chemicznej. Administracja nie zgodzi się także na rozwiązania obniżające standard żywności oferowanej w Polsce. Rząd zapowiada próbę wprowadzenia okresów przejściowych. W tym czasie chce przygotować niektóre branże do transatlantyckiej konkurencji.

bDmBdPct

Polska administracja deklaruje, że nie będzie śpieszyć się z przyjęciem porozumienia. Zdaniem wiceministra strona amerykańska działa pod presją czasu. Radosław Domagalski-Łabędzki deklaruje też, że rząd będzie przyglądał się kolejnym fazom negocjacji. Zamówi również analizę skutków porozumienia. Jeżeli umowa nie będzie korzystna, strona polska nie będzie dążyć do jej przyjęcia.

Wiceminister przytoczył też ostatnią analizę skutków przyjęcia TTIP. Wynika z niej, że korzyści z porozumienia będą mniejsze, niż wcześniej szacowano i wyniosą około 0,1 procent PKB. Wcześniej Ministerstwo Rozwoju szacowało, że polska gospodarka, dzięki porozumieniu może urosnąć od 0,2 do 0,5 procent.

Na początku maja organizacja Greenpeace opublikowała część dokumentów dotyczących negocjacji handlowych. Wynikało z nich, że USA wywierały presję na negocjatorów Brukseli, by unijne kraje przyjęły standardy żywnościowe obowiązujące w Stanach Zjednoczonych. To budzi obawy części aktywistów o dopuszczenie genetycznie modyfikowanej żywności na europejski rynek.

Zobacz także: Zobacz także: Umowa TTIP zagraża suwerenności państw
bDmBdPcO
wiadomości
gospodarka
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(44)
Cz
4 lata temu
No, aktualny pan minister jest ewidentnym bankierem/korposzczurem i to, że będzie wspierał korporacje było wiadomo... Na drzewo...
sylwek
4 lata temu
Choćbyś nie wiem jak to tłumaczył,to ta umowa jest zła w całości i dla Polski i dla Polaków.
pytania
4 lata temu
czy ten pan Morawiecki nie czyta choćby internetu czy rżnie przysłowiowego głupa? a może jeszcze co innego-związanego z kieszenią?
bDmBdPcP
eh
4 lata temu
Co on bredzi, nic dobrego w tej umowie nie ma dla Polski i Polaków. Czyżby następny człowiek opłacany przez "elity" z za oceanu?
asdsa
4 lata temu
Jeżeli pan Morawiecki popiera TTIP to nie popiera Polski niepodległej gospodarczo. W ogóle pomysły p. Morawieckiego nie są korzytne dla państwa Polskiego .....a zatem dla kogo?
...
Następna strona