Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. Jacek Bereźnicki
|

Upada 100-letnia spółdzielnia mleczarska. Ministerstwo: to prywatny podmiot, musi sobie radzić sam

268
Podziel się:

200 osób może stracić pracę, jeśli dojdzie do upadłości likwidacyjnej spółdzielni mleczarskiej w Rypinie. Blisko 100-letni zakład liczy na pomoc państwa, ale resort rolnictwa odmawia, wskazując, że jest to prywatna własność spółdzielców.

Zakład w Rypinie działa od 1926 roku.
Zakład w Rypinie działa od 1926 roku. (ROTR Rypin)

Upadająca spółdzielnia mleczarska w Kujawsko-Pomorskiem stała się przedmiotem debaty w Sejmie w środę. - Rolnicy od miesięcy nie otrzymują pieniędzy za mleko - poinformował poseł PSL Zbigniew Sosnowski. Prezes ROTR Jacek Smoliński poinformował, że do zakładu wkracza komornik.

- W jej przypadku pracę straci ponad dwieście osób, nierzadko związanych z zakładem ponad 20 lat - dodał.

Poseł PSL przekonywał, że cały czas realne jest uzdrowienie sytuacji. Jak stwierdził, kluczem jest szybkie "wdrożenie mechanizmów pomocowych ze strony państwa".

Zobacz także: Wideo: przydrożny handel bez sprzedawcy. Za granicą to działa, sprawdziliśmy jak jest w Polsce

Wiceminister rolnictwa Tadeusz Romańczuk przyznał, że "spółdzielnia ma potężne kłopoty". - Wszyscy dostawcy, którym spółdzielnia zalega za mleko, odeszli do innych podmiotów, które płacą wyższą cenę, i płacą na czas - powiedział.

Według wiceministra jedynym wyjściem jest znalezienie inwestora, który "wznowi produkcję na tzw. mleku przerzutowym". Zaznaczył, że trwają poszukiwania firmy, która chciałaby zainwestować, wznowić produkcję i uratować ten zakład, a decyzje mają zapaść w przyszłym tygodniu.

Posłowie PSL przypomnieli Romańczukowi, że rząd deklarował wsparcie dla rolnictwa. - Co z innymi zakładami: w Opolu, Łowiczu? Mówiło się o powołaniu holdingu. Czy jest jakiś pomysł na ten holding? - zapytał Mieczysław Kasprzak z PSL.

Wiceminister rolnictwa podkreślił, że spółdzielnia mleczarska jest prywatną własnością spółdzielców. - Oni współzarządzali, kontrolowali zarząd. Dzisiaj sytuacja ma się tak, nie inaczej - stwierdził.

Warto przypomnieć, ze wizytę w rypińskiej spółdzielni w październiku 2016 roku złożył obecny minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski, który był wówczas szefem sejmowej komisji rolnictwa i rozwoju wsi. "Na zakończenie wizyty głos zabrał J. K. Ardanowski. Poseł podkreślił, że celem Komisji jest poznanie losu małych zakładów mleczarskich, którym należy pomagać" - czytamy na stronie spółdzielni.

Money.pl zwrócił się do resortu rolnictwa z pytaniem, o jakiego rodzaju pomocy mówił wówczas minister. Czekamy na odpowiedź.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

wiadomości
gospodarka
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(268)
111
4 lata temu
Może PiS chce tą PSL-owską spółdzielnię wykupić za złotówkę?
~www
4 lata temu
PiS nie lubi PSL i stąd problemy spółdzielni z uzyskaniem pomocy. Mafia dopuści prędzej do zaorania spółdzielni.
lekcja matmy
4 lata temu
No a zarząd, dyrektorzy i cała "górka" w tym kryzysie jakie brała pensje?
Wkurzony obyw...
4 lata temu
Bardzo dobra decyzja, co to ma być, że jak firmie nie idzie to dopłacamy z pieniędzy wszystkich obywateli? Szkoda, że jak taka firma później zarabia to już się zyskami ze wszystkimi nie podzieli.
czytelnik
4 lata temu
Upaństwowić , i co roku dopłacać przy stratach , a fryzjer i robotnik zapłaci podatkami za utrzymanie państwowych posadek
...
Następna strona