Upada 100-letnia spółdzielnia mleczarska. Ministerstwo: to prywatny podmiot, musi sobie radzić sam
200 osób może stracić pracę, jeśli dojdzie do upadłości likwidacyjnej spółdzielni mleczarskiej w Rypinie. Blisko 100-letni zakład liczy na pomoc państwa, ale resort rolnictwa odmawia, wskazując, że jest to prywatna własność spółdzielców.
Upadająca spółdzielnia mleczarska w Kujawsko-Pomorskiem stała się przedmiotem debaty w Sejmie w środę. - Rolnicy od miesięcy nie otrzymują pieniędzy za mleko - poinformował poseł PSL Zbigniew Sosnowski. Prezes ROTR Jacek Smoliński poinformował, że do zakładu wkracza komornik.
- W jej przypadku pracę straci ponad dwieście osób, nierzadko związanych z zakładem ponad 20 lat - dodał.
Poseł PSL przekonywał, że cały czas realne jest uzdrowienie sytuacji. Jak stwierdził, kluczem jest szybkie "wdrożenie mechanizmów pomocowych ze strony państwa".
Wideo: przydrożny handel bez sprzedawcy. Za granicą to działa, sprawdziliśmy jak jest w Polsce
Wiceminister rolnictwa Tadeusz Romańczuk przyznał, że "spółdzielnia ma potężne kłopoty". - Wszyscy dostawcy, którym spółdzielnia zalega za mleko, odeszli do innych podmiotów, które płacą wyższą cenę, i płacą na czas - powiedział.
Według wiceministra jedynym wyjściem jest znalezienie inwestora, który "wznowi produkcję na tzw. mleku przerzutowym". Zaznaczył, że trwają poszukiwania firmy, która chciałaby zainwestować, wznowić produkcję i uratować ten zakład, a decyzje mają zapaść w przyszłym tygodniu.
Posłowie PSL przypomnieli Romańczukowi, że rząd deklarował wsparcie dla rolnictwa. - Co z innymi zakładami: w Opolu, Łowiczu? Mówiło się o powołaniu holdingu. Czy jest jakiś pomysł na ten holding? - zapytał Mieczysław Kasprzak z PSL.
Wiceminister rolnictwa podkreślił, że spółdzielnia mleczarska jest prywatną własnością spółdzielców. - Oni współzarządzali, kontrolowali zarząd. Dzisiaj sytuacja ma się tak, nie inaczej - stwierdził.
Warto przypomnieć, ze wizytę w rypińskiej spółdzielni w październiku 2016 roku złożył obecny minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski, który był wówczas szefem sejmowej komisji rolnictwa i rozwoju wsi. "Na zakończenie wizyty głos zabrał J. K. Ardanowski. Poseł podkreślił, że celem Komisji jest poznanie losu małych zakładów mleczarskich, którym należy pomagać" - czytamy na stronie spółdzielni.
Money.pl zwrócił się do resortu rolnictwa z pytaniem, o jakiego rodzaju pomocy mówił wówczas minister. Czekamy na odpowiedź.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl