Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Przemysław Ciszak
Przemysław Ciszak
|

Tylko Rosja i Polska się zbroją. Europejskie potęgi wydają na wojsko coraz mniej

89
Podziel się:

Europa słabnie, podczas gdy Rosja podnosi gotowość sił zbrojnych.

Tylko Rosja i Polska się zbroją. Europejskie potęgi wydają na wojsko coraz mniej
(Peter Gronemann / Flickr (CC BY-NC-SA 2.0))

Europa słabnie, podczas gdy Rosja podnosi gotowość sił zbrojnych - wynika z najnowszej analizy wydatków na cele wojskowe przygotowanej przez Polski Instytut Spraw Międzynarodowych. - Polska przez 10 lat podtrzymywała trend zwiększający wydatki na armię. - Jako jedyna spośród krajów NATO - przypomina w rozmowie z money.pl dr Marcin Terlikowski.

Podczas gdy Francja, Niemcy, Włochy, Wielka Brytania i USA w dużej mierze zredukowały ilość pieniędzy przeznaczanych na armię, Rosja rośnie w siłę, wydając coraz większe środki na modernizację i zbrojenie. To wnioski z analizy wydatków wojskowych wybranych państw Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD). Dane dotyczą sześciu ostatnich lat.

Francja, Niemcy, Wielka Brytania, Włochy, Rosja i USA w sumie przeznaczają na obronność 85 proc. ogólnych wydatków wszystkich 57 członków OBWE. Jak wynika z przesłanego money.pl raportu PISM, te kraje jednak różnią się w podejściu do finansowania armii.

USA i cztery zachodnie państwa europejskie analizowane przez PISM, znacznie ograniczyły wydatki na obronność. To w znacznej mierze wynik kryzysu ekonomicznego, który rozpoczął się w 2009 roku i który zmusił rządy europejskie, do wprowadzenia surowych reguł oszczędnościowych.

Wydatki wojskowe (w cenach stałych liczone w milionach dol.)
Kraj 2007 2016
Francja 54 164 55 681
Niemcy 38 364 40 985
Włochy 33 114 27 966
Rosja 37 698 70 345
Wielka Brytania 61 610 54 217
Stany Zjednoczone 636 674 606 233
Źródło: PISM na podstawie bazy danych SIPRI Wydatki wojskowe 1949-2016.

Rosja natomiast systematycznie zwiększała swoje wydatki wojskowe w całym badanym okresie. W 2016 roku kraj ten niemal podwoił ilość pieniędzy przeznaczonych na obronność z około 37,7 do 70,3 mld. dol. Rosja wydaje na armię odpowiednio 3,4 proc. i 5,3 proc. PKB.

Polska w rosyjskim trendzie?

Chociaż nasz kraj nie został objęty analizą PISM, zapytaliśmy o to, jak wygląda Polska na tle państw OECD w kwestii wydatków na armię.

- Polska przez 10 lat podtrzymywała trend zwiększania wydatków na armię jako jedyna spośród krajów NATO. Budżet MON rósł zarówno rok do roku, jak i w cenach stałych. Na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat środki przeznaczane na obronność, stale się zwiększały - przypomina w rozmowie z money.pl dr Marcin Terlikowski, ekspert Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.

To oznacza, że w przeciwieństwie do np. Francji, Niemiec, Włoch, Wielkiej Brytanii i nawet USA przeznaczamy na cele wojskowe coraz większe fundusze. Tym samym, można powiedzieć, że wpisujemy się w trend rosyjski.

Ile pieniędzy wydajemy? Według Międzynarodowego Instytutu Badań nad Pokojem (SIPRI) z siedzibą w Sztokholmie, rocznie przeznaczamy na zbrojenia kwotę 9,34 mld dol. To lokuje nas na 24. miejscu na świecie.

- Motorem wzrostu tych wydatków było wpisanie ustawowego obowiązku przeznaczania najpierw 1,95 proc. PKB na obronność, a obecnie 2 proc. PKB. Jako że nie doświadczyliśmy recesji, co roku przeznaczamy coraz więcej pieniędzy na armię – zaznacza dr Terlikowski z PISM.

Europa słabnie. Nadzieja w USA

W ciągu ostatniej dekady najbardziej znaczące kraje europejskie obniżyły swoje wydatki na armię. W Wielkiej Brytanii z poziomu 2,55 proc. PKB budżet wojskowy zredukowano do 2,2 proc. PKB, we Francji z 2,4 proc. do 1,8 proc., w Niemczech z 1,3 proc. do 1,2 proc. a we Włoszech - z 1,4 proc. do 1,1 proc.

Prócz tego kraje te zmniejszyły liczbę wojsk, zredukowały ilość sprzętu niezbędnego do prowadzenia klasycznego konfliktu o dużej intensywności oraz zmniejszały lub utrzymywały na tym samym poziomie gotowość swoich sił zbrojnych.

- Europa ewidentnie słabnie. Bez zaangażowania USA, militarnie nie byłaby w stanie obronić państw bałtyckich przed Rosją. Gdyby Trump wypowiedział Traktat Waszyngtoński, NATO oparte tylko o europejskie wojska przestałoby stanowić realną siłę mogącą przeciwstawić się rosnącemu potencjałowi Rosji w Europie - przekonuje dr Maciej Terlikowski. - To jednak rozważania hipotetyczne, bo nierealne jest, aby USA wypowiedziały Sojusz z Europą - podkreśla.

Zobacz także: Rosja chwali się swoim wojskiem. Zobacz, jaki mają sprzęt.

Pomimo pewnych cięć, Rosja zachowała większość personelu wojskowego w Europie. Chociaż jej liczba wojsk jest mniejsza niż Ameryki, to i tak ma więcej żołnierzy niż Francja, Niemcy, Włochy, Wielka Brytania i amerykańskie siły stacjonujące w Europie razem wzięte – wynika z analizy PISM.

- Po szczycie NATO w Warszawie, wojska USA jednak wracają do Europy. Kryzys z 2014 roku na Ukrainie zakwestionował trend, w którym obecność amerykańskich wojsk w naszym regionie malała. Teraz decyzjami z 2016 roku liczba żołnierzy w Europie wzrasta. W 2017 będzie u nas niemal tysiąc żołnierzy NATO, z czego większość to Amerykanie oraz dodatkowo amerykańska brygady pancerna. Z zapowiedzi administracji Donalda Trumpa wynika, że obecność USA w Europie wciąż będzie się zwiększać - wyjaśnia ekspert PISM.

5,5 mld euro więcej na obronę Europy

- Mieszkańcy Europy martwią się o bezpieczeństwo swoje i swoich dzieci - stwierdził w środę wiceszef KE, komisarz ds. inwestycji Jyrki Katainen. Decyzją Komisji Europejskiej roczne wydatki Wspólnoty na obronność mają zwiększyć się o 5,5 mld euro.

Dodatkowo uruchomiony został specjalny Europejski Fundusz Obronny, który ma pomóc państwom członkowskim lepiej wydawać pieniądze np. na zbrojenia i podnieść bezpieczeństwo UE.

Fundusz będzie składał się z dwóch części, z których pierwsza dotyczy badań naukowych. Do końca 2019 roku na ten cel ma zostać przeznaczonych 90 mln euro, przy czym 25 mln euro przydzielono na rok 2017 - podała Polska Agencja Prasowa. Środki na badania mają zwiększyć się po 2020 roku - od tego momentu corocznie ma trafiać na ten cel 500 mln euro.

Druga część Funduszu to 500 mln euro w latach 2019-2020, a dalej roku pula ma się zwiększyć do 1 mld euro rocznie. W założeniu na inwestycje w rozwój zdolności obronnych przeznaczanych ma być 5 mld euro rocznie po 2020 r. Będą to np. dopłaty do inwestycji w rozwój technologii dronów lub łączności satelitarnej lub zakupu większej liczby śmigłowców.

- Europa musi stać się gwarantem bezpieczeństwa. Z funduszu wspierane będą wspólne badania naukowe w dziedzinie obrony i wspólny rozwój zdolności obronnych. Będzie mieć on zatem przełomowe znaczenie dla strategicznej autonomii UE oraz konkurencyjności przemysłu obronnego w Europie, w tym dla wielu małych i średnich firm oraz spółek o średniej kapitalizacji wchodzących w skład łańcucha dostaw europejskiego przemysłu obronnego - powiedziała cytowana przez PAP komisarz ds. rynku wewnętrznego, przemysłu i przedsiębiorczości Elżbieta Bieńkowska.

Czy te wydatki jednak zmienią układ sił w naszym regionie? - Dzięki Europejskiemu Funduszowi Obronnemu roczne wydatki Unii na obronność mają zwiększyć się o 5,5 mld euro. To jednak perspektywa na lata 2021-2027, której owoce będziemy mogli ocenić za dekadę. To, czy ta kwota coś zmieni w układzie sił, będzie zależeć od tego, czy skutecznie będzie ona pozyskiwana oraz na co i w jaki sposób te pieniądze będą wydawane – komentuje środową decyzję Komisji Europejskiej ekspert PISM.

wiadomości
gospodarka
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(89)
Koper
4 lata temu
efekt tych działań zbrojeniowych będzie taki, że jako kraj zostaniemy wciągnięci w militarne gierki między dwoma gigantami Rosję oraz USA i jak zwykle dostaniemy po głowie, a potem przez następne sto lat będziemy grzebać w grobach i opłakiwać poległych i cierpiących.
Mick
5 lata temu
Zwiększamy ilość pieniędzy na obronność kraju ale nie zwiększamy obronności. Pieniądze przejadają ministerstwo, nowe limuzyny dla Macierewicza, generałowie i rozbudowana do granic możliwości ilość oficerów wyższych, misiewicze i harcerzyki Antka (WOT) oraz dotacje na ojca dyrektora. Czy ktoś słyszał ostatnio o faktycznym wzmocnieniu naszej armii? No chyba o zapędach Antka na zakup przestarzałych fregat z Australii. A, sorry, ponoć zamówiono 9 nowych helikopterów, ponoć.
Palmel
5 lata temu
Wszyscy piszą o zbrojeniach i wojence z Rosją, za komuny była taka doktryna że od Wisły do Renu spalona ziemia atomem a jak to teraz wgląda od Dniepru do Odry będzie, i Niemcy będą graniczyć z Rosja robić z nimi interesy i my już nie będziemy im już w tym przeszkadzać
pol
5 lata temu
polska musi wydawac 4 % pkb na zbrojenia. potrzebna nam bron nuklearna. ciesze sie ze mamy takiego ministra jak a.macierewicz. jestem z jego poczynan dumny.
Anna
5 lata temu
cały świat zachodni ogranicza wydatki na zbrojenia,no ale Polska bogaty kraj zwiększa,dla emerytów nie ma pieniędzy ale na zbrojenia są.Równać się z potęgami militarnymi nie mamy żadnych szans to jaki sens ma zwiększanie wydatków na zbrojenie kosztem społeczeństwa.Druga sprawa to totalna bzdura,że ktoś chce nas zająć.
...
Następna strona