Zamieszanie wokół JSW po słowach ministra Tchórzewskiego. Spółka szuka pieniędzy, ale prezes emisji akcji nie przesądza
Minister energii zapowiedział, że niewykluczona jest nowa emisja akcji JSW, co spowodowało, że kurs akcji na giełdzie runął i wywołał spekulacje na rynku. – Analizujemy wiele opcji – odpowiada prezes JSW i wcale nie przesądza nowej emisji.
* Minister energii zapowiedział, że niewykluczona jest nowa emisja akcji JSW. To spowodowało, że kurs akcji na giełdzie runął i wywołał spekulacje na rynku. – Analizujemy wiele opcji – odpowiada prezes JSW i wcale nie przesądza nowej emisji.*
Minister energii Krzysztof Tchórzewski zapowiedział w Katowicach, że możliwa jest dodatkowa emisja akcji JSW z prawem poboru dla dotychczasowych akcjonariuszy, ponieważ potrzeby kapitałowe JSW są znacznie większe niż szacowano jeszcze jesienią. Wówczas mówiono o 1 mld zł. Po tej informacji kurs JSW runął, pociągając za sobą akcje trzech kolejnych spółek energetycznych - rynek zaczął spekulować, że mogą one zostać zmuszone do objęcia akcji jastrzębskiej spółki, która ma kłopoty.
Skąd to pogorszenie sytuacji w JSW od jesieni? - W tamtym roku spotkaliśmy się z ogromnym problemem wynikającym z rynku, mieliśmy do czynienia z bardzo istotną obniżką cen węgla koksującego, co się od razu przełożyło na stronę przychodową. Drugim istotnym elementem była obniżka samego koksu na początku tego roku. To spowodowało, że musimy w szybszym tempie przeprowadzić restrukturyzację – tłumaczy Tomasz Gawlik, prezes JSW w rozmowie z money.pl.
Prezes Gawlik nie chce komentować słów ministra Tchórzewskiego o możliwej emisji akcji i nie przesądza, czy spółka do tej emisji doprowadzi. – Analizujemy wiele opcji – odpowiada jedynie Gawlik.
Czy słowa ministra Tchórzewskiego, które wstrząsnęły rynkiem i doprowadziły do silnej przeceny akcji, mogą utrudnić negocjacje z bankami w sprawie umowy restrukturyzacyjnej, która ma zostać zawarta do 30 czerwca? – Nie spodziewam się negatywnej reakcji ze strony banków, one doskonale znają naszą sytuację, jesteśmy w ciągłym kontakcie i nie powinno nastąpić usztywnienie stanowiska ze strony banków – uspokaja prezes.
Tomasz Gawlik powiedział, że JSW na razie nie rozmawia z bankami na temat ewentualnego objęcia przez nie obligacji partycypacyjnych, jak miało to miejsce w przypadku Polskiej Grupy Górniczej. Tego rodzaju obligacje są płatne w momencie wypracowania przez spółkę zysku.