WAŻNE
TERAZ

Temperatura rośnie! Dogrywka w finale Ligi Mistrzów

Wiceminister złamał ciszę wyborczą? Szef PKW: zachowanie nieakceptowalne

Przewodniczący PKW Sylwester Marciniak skomentował sprawę Arkadiusza Myrchy, który poprzez publikację grafiki agitował w sobotę rano w trakcie ciszy wyborczej. Szef PKW podkreślił, że takie zachowanie jest nieakceptowalne. Jakie konsekwencje grożą politykowi?

Szef PKW o możliwym złamaniu ciszy wyborczej przez wiceministraSzef PKW o możliwym złamaniu ciszy wyborczej przez wiceministra
Źródło zdjęć: © East News, PAP | Piotr Nowak, Tomasz Jastrzebowski, REPORTER
Bartłomiej Chudy

W sobotę, w trakcie trwania ciszy wyborczej, na profilu wiceministra sprawiedliwości Arkadiusza Myrchy w serwisie X pojawiły się grafiki z jawnym poparciem dla jednego z kandydatów na prezydenta. Był to już czas, w którym obowiązywała cisza wyborcza. Polityk skasował wpis, ale incydent nie uszedł uwadze opinii publicznej.

Naruszenie ciszy wyborczej? Wiceminister przeprasza

Sam Myrcha przeprosił za takie zachowanie. We wpisie w sieci zawarł zarazem zaskakujące tłumaczenie. "Przepraszam, w wyniku błędu ładowania grafik pojawiły się one po północy. Już usunąłem. Za błąd przepraszam" - napisał Myrcha.

Podczas niedzielnej konferencji prasowej PKW, jej przewodniczący Sylwester Marciniak odniósł się do tego incydentu. Nie miał złudzeń co do tej sytuacji.

Jeżeli chodzi o osoby, które zajmują funkcje publiczne, to powinny świecić przykładem (...). Takie zachowanie jest niedopuszczalne - podkreślił Marciniak. Dodał, że jeśli zarzuty się potwierdzą, to taka osoba powinna ponieść odpowiedzialność za wykroczenie lub przestępstwo.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Polska Amica podbija Europę i rzuca wyzwanie gigantom AGD - Jacek Rutkowski w Biznes Klasie

Za naruszenie ciszy wyborczej grożą grzywny – od kilkuset tysięcy do nawet 1 miliona złotych w przypadku publikacji sondaży. To także grzywna za agitację. W przypadku grzywien, zgodnie z Kodeksem wyborczym, może ona wynieść od 20 zł do nawet 5 tysięcy złotych, w zależności od stopnia naruszenia. O tym, czy doszło do złamania przepisów, decydują sądy i organy ścigania.

- Od początku ciszy wyborczej do 6 rano w niedzielę odnotowano 122 przypadki naruszenia ciszy wyborczej - przekazała PAP rzeczniczka Komendy Głównej Policji insp. Katarzyna Nowak. W niedzielnym wyborach prezydenckich uprawnionych do głosowania jest blisko 29 mln wyborców. Głos można oddać w ponad 32 tys. lokalach wyborczych w kraju, jest też 511 obwodów głosowania za granicą. Cisza wyborcza trwa do godz. 21, gdy zamknięte zostaną lokale wyborcze.

Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Money.pl