Wielka Brytania gotowa poprzeć uwolnienie rezerw ropy
Minister finansów Rachel Reeves zadeklarowała, że Wielka Brytania jest gotowa poprzeć skoordynowane uwolnienie awaryjnych zapasów ropy. Ewentualne podjęcie takiego kroku byłoby efektem skoku cen ropy, spowodowanego konfliktem na Bliskim Wschodzie.
- Jestem gotowa poprzeć skoordynowane uwolnienie wspólnych rezerw ropy Międzynarodowej Agencji Energetycznej - powiedziała parlamentarzystom minister finansów Rachel Reeves, cytowana przez agencję Reutera.
Jak dodała, temat był omawiany podczas wirtualnego spotkania ministrów finansów państw G7 - w poniedziałek odbyli oni takie spotkanie, aby omówić konflikt na Bliskim Wschodzie, jego wpływ na stabilność regionalną, globalną sytuację gospodarczą i rynki finansowe, a także znaczenie bezpiecznych szlaków handlowych. W dyskusji wzięli udział szefowie Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Grupy Banku Światowego, Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju oraz Międzynarodowej Agencji Energetycznej.
Ujawnia triki sprzedawców. Pracował dla największych firm
Ministrowie finansów G7 składają deklarację ws. rezerw ropy
W oświadczeniu po poniedziałkowym spotkaniu ministrowie oświadczyli, że będą "nadal uważnie monitorować sytuację i zmiany na rynkach energii oraz spotykać się w razie potrzeby, aby wymieniać informacje i koordynować działania w ramach G7 oraz z partnerami międzynarodowymi". "Jesteśmy gotowi podjąć niezbędne środki, w tym wspierać globalne dostawy energii, np. poprzez uwolnienie zapasów" - zadeklarowali.
Serwis informacyjny CNBC podał w poniedziałek po południu, powołując się na źródła, że ministrowie energii z krajów G7 spotkają się wirtualnie we wtorek rano, aby omówić ewentualne uwolnienie rezerw ropy naftowej.
Źródło CNBC poinformowało, że Stany Zjednoczone uważają, iż wspólne uwolnienie 300–400 mln baryłek - co stanowi 25–30 proc. z 1,2 mld baryłek w rezerwach - byłoby odpowiednim rozwiązaniem.
Źródło: Reuters, PAP