"Wystarczy jeden wstrząs". Muszą wybierać, które rachunki zapłacić
Kłopoty z płaceniem rachunków czy alimentów w terminie ma obecnie 1,8 mln osób, czyli co 17. pełnoletni Polak - wynika z raportu BIG InfoMonitor. Największą grupą z takimi problemami są osoby w wieku 35-44 lat, które zalegają ze spłatą zobowiązań na łączną kwotę 11,8 mld zł.
Eksperci BIG Info Monitor zwrócili uwagę, że spirala zadłużenia to rzadko efekt celowego działania, a znacznie częściej splot nieprzewidzianych okoliczności: nagłej choroby, błędnej oceny własnych możliwości czy zwykłego zapominalstwa. "70 proc. wszystkich długów widocznych w rejestrze dłużników to kwoty nieprzekraczające 5 tys. zł. Mimo że teoretycznie łatwe do spłaty, dla wielu osób stają się barierą nie do przejścia" - zaznaczyli.
Jak zauważyli autorzy raportu BIG Info Monitor, popadanie w spiralę zadłużenia zaczynamy od "brania na głowę" zbyt wielu drobnych zobowiązań: kilka rat za nowy sprzęt, karta kredytowa, do tego szybka pożyczka.
Gdy na tę konstrukcję nałożą się codzienne koszty i bieżące rachunki - czynsz, prąd, telefon, internet, wystarczy jeden wstrząs, jak utrata pracy, by cała budowla runęła. Wtedy zaczynamy wybierać, które rachunki zapłacić, a które muszą poczekać - podkreślili eksperci.
Na emeryturę zmienili dom. Na tym zaoszczędzili tysiące
Wskazali, że obecnie kłopoty z terminowym płaceniem za media, czynsz, telefon czy alimenty ma już 1,8 mln osób. To oznacza, że co 17. pełnoletni Polak zmaga się z zaległościami pozakredytowymi. Autorzy raportu podkreślili, że to właśnie te "zwykłe" rachunki płacimy gorzej niż raty w bankach i dotyczy to każdej grupy wiekowej - od wchodzących w dorosłość 18-latków po seniorów.
W ocenie ekspertów, choć ogólna liczba niesolidnych dłużników powoli spada, to ci, którzy pozostają w rejestrach, toną w coraz większych kwotach. Średnie zadłużenie pozakredytowe na osobę rośnie z roku na rok. "W listopadzie 2025 roku wyniosło już 24,2 tys. zł" - wskazali.
Z raportu BIG Info Monitor wynika, że największą grupę osób z problemami finansowymi stanowią ludzie w wieku 35-44 lat - jest ich aż 494 tysiące - to tak, jakby cała populacja Gdańska nagle przestała płacić rachunki. Ta grupa zalega ze spłatą na łączną kwotę 11,8 mld zł.
Tuż za nimi plasują się 45-54 latkowie, gdzie choć dłużników jest mniej (446 tys.), to wartość ich długu jest jeszcze wyższa i sięga niemal 15 mld zł.
Mężczyźni stanowią 65 proc. niesolidnych płatników, a ich zaległości (33,6 mld zł) są trzykrotnie wyższe niż w przypadku kobiet.
Łatwo ulec złudzeniu, że stać nas na wszystko
Autorzy raportu wskazali, że w dobie płatności odroczonych i kredytów "zero procent" łatwo ulec złudzeniu, że stać nas na wszystko.
"Zanim wrzucisz coś do koszyka, podpiszesz kolejną umowę lub klikniesz "kup teraz", zastanów się czy na pewno tego potrzebujesz, albo czy możesz na zakup odłożyć potrzebną kwotę. Odsunięcie zakupu w czasie daje szansę na chłodną ocenę: czy to pilna potrzeba, czy tylko chwilowa zachcianka, która za miesiąc stanie się ciężarem" - zwracają uwagę eksperci.
Dodali też, że warto postawić na trzy filary bezpieczeństwa: skrupulatne monitorowanie kosztów, budowanie poduszki finansowej i strategię szybkiej reakcji. "Spisuj wszystkie wydatki, postaraj się odkładać regularnie chociaż małe kwoty, a jeśli czujesz, że zaczynasz tracić grunt pod nogami - działaj" - podkreślili.
BIG InfoMonitor podał, że w ramach kampanii "Stop Spirali Zadłużenia" można otrzymać bezpłatne wsparcie psychologiczne oraz porady prawne pod numerem telefonu: 884 838 886.