Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Wzbiera fala antyrządowych protestów. Stewardessy, pocztowcy i kolejarze idą po swoje

Rząd wykorzystuje kryzys do kwestionowania podstawowych praw pracowniczych - twierdzą organizatorzy wielkiego protestu zapowiedzianego przez Związkową Alternatywę. Ramię w ramię staną pracownicy różnych sektorów i branż. Mają dość.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP)
Po protestach przedsiębiorców czas na kolejarzy pocztowców, pracowników lotnictwa

Po protestach przedsiębiorców i rolników swoje pretensje zamierzają wykrzyczeć również pocztowcy, pracownicy lotnictwa i kolejarze - pisze "Rzeczpospolita". "Chodźcie z nami! Wspólnie zaprotestujmy przeciwko antypracowniczej polityce rządu! Nie oddamy naszych praw!" - nawołują związkowcy. Wielki protest zapowiadany jest na sobotę pod Ministerstwem Aktywów Państwowych.

Zjawią się na nim m.in. związkowcy z LOT i państwowych kolei. "W spółkach skarbu państwa trwa brutalny atak na związkowców nieposłusznych władzy. Zamiast dialogu mamy zwolnienia, pozwy sądowe i szykany" - tłumaczą związkowcy.

Jak argumentują, sytuacja jest poważna. Dla przykładu, w Polskich Liniach Lotniczych LOT zarząd zapowiada obniżki wynagrodzeń, chce odbierać pracownikom ich podstawowe prawa, a na dodatek wspiera niestandardowe formy zatrudnienia. W odpowiedzi na to Związek Zawodowy Personelu Pokładowego i Lotniczego wszedł w spór zbiorowy z pracodawcą.

Źle się dzieje również na Poczcie Polskiej. Jak przypominają związkowcy, PP do niedawna była dla władzy strategiczną spółką dla funkcjonowania państwa, teraz jednak, po fiasku związanym z organizacją wyborów korespondencyjnych zarząd planuje obniżki pensji. Wcześniej zwolnił dyscyplinarnie lidera Wolnego Związku Zawodowego Pracowników Poczty, Piotra Moniuszkę.

"Coraz bardziej napięta sytuacja jest w Państwowych Portach Lotniczych, w Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej, w spółkach kolejowych i energetycznych. W kolejnych strategicznych przedsiębiorstwach są wprowadzane cięcia i oszczędności, a tymczasem członkowie zarządów wciąż zarabiają dziesiątki tysięcy złotych miesięcznie. To nie jest sprawiedliwe dzielenie się kosztami kryzysu" - wyliczają protestujący.

Obejrzyj: Strajk przedsiębiorców. Paweł Tanajno zatrzymany

Przekonują, że pandemia tylko uwypukliła antypracownicze kroki rządzących. "Zamiast pomagać pracownikom i dbać o ich bezpieczeństwo, władza wypowiedziała wojnę ludziom pracy. Zamiast dialogu mamy zwolnienia, pozwy sądowe i szykany. Zamiast troski o godną pracę i stabilne zatrudnienie, mamy promowanie umów śmieciowych i oszczędności na procedurach bezpieczeństwa".

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
17-06-2020

gdaPodjudzanie przez PO-wców. Bez programu do zwycięstwa czyli ulica i zagranica. To jest program PO.

17-06-2020

Qraś.Już wiecie po co policji nowy sprzęt typu wozy polewaczki,pałki,hełmy i inne"zabawki".Rząd wie co robi.....(albo i nie wie)

17-06-2020

ewai jeszcze rząd musi się rozliczyć z respiratorów zakupionych od człowieka który handlował bronią i nie ma prawa brać udziału w przetargach instytucji … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (195)