Zakaz hodowli zwierząt na futra wraca do Sejmu. Senat zgłosił poprawki

Senat zgłosił w środę poprawki doprecyzowujące do noweli zakazującej hodowli zwierząt na futra. Przemysł futrzarski w Polsce i tak się kurczy. O ile bowiem w 2015 roku było 810 ferm zwierząt futerkowych (głównie norek), to w roku 2024 było ich tylko 209.

Ferma norekNorka hodowana na futra
Źródło zdjęć: © Pixabay | pixabay
Jacek Losik

Za uchwałą w sprawie przyjęcia nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt wraz z poprawkami zagłosowało 69 senatorów, 15 było przeciw, 8 wstrzymało się od głosu. Senatorowie odrzucili wcześniej wniosek o odrzucenie ustawy, zgłoszony podczas posiedzenia plenarnego przez senatora Andrzeja Pająka (PiS). Poprawki zgłoszone przez Senat rozpatrzy teraz Sejm.

Podczas posiedzenia plenarnego posłanka Małgorzata Tracz (KO) podkreśliła, że wypracowana ustawa jest rozwiązaniem kompromisowym. Zaznaczyła, że ferm w Polsce z roku na rok jest coraz mniej, a branża odpowiadała za 0,01 proc. PKB w 2023 r. Dodała też, że zakaz nie uwzględnia królików, ponieważ w Polsce są one hodowane głównie na mięso.

Nowelizacja została złożona w Sejmie w czerwcu 2024 r. przez posłów KO, Polski 2050 i Lewicy. Zakłada ona wprowadzenie bezwzględnego zakazu chowu i hodowli zwierząt futerkowych na futro z wyjątkiem królików od momentu wejścia w życie ustawy – 14 dni od jej ogłoszenia. Przedsiębiorcy prowadzący fermy będą zobowiązani do wygaszenia działalności do końca 2033 r.

Kupili 120 letni dom. Nie uwierzycie ile kosztował

Warto skończyć wcześniej

Hodowcom, którzy wygaszą działalność do 2031 r., przysługiwać będzie roszczenie do Skarbu Państwa o odszkodowanie za poniesioną stratę majątkową wynikającą z zamknięcia działalności. Wysokość odszkodowania zależeć będzie od średniego rocznego przychodu hodowcy oraz daty zakończenia działalności. Im później działalność zostanie zakończona, tym mniejsze ma być odszkodowanie.

Wysokość odszkodowania zależeć będzie od średniego rocznego przychodu hodowcy z lat 2020-2024. Przedsiębiorcy, którzy wygaszą działalność do 1 stycznia 2027 r., będą mogli ubiegać się o odszkodowanie w wysokości 25 proc. średniego rocznego przychodu hodowcy z lat 2020-2024.

Ci, którzy zdecydują się na zamknięcie fermy w 2028 r., otrzymają odszkodowanie w wysokości 20 proc. Kwota będzie zmniejszana o 5 punktów procentowych, aż do 5 proc. odszkodowania dla tych, którzy zrobią to do 1 stycznia 2031 r. Późniejsze zamknięcie biznesu oznaczać będzie brak możliwości ubiegania się o rekompensatę.

Podmiot lub rolnik, zobowiązani do zamknięcia biznesu co do zasady (z ograniczeniem dotyczącym liczby zwierząt, tak aby odpowiadała pozwoleniu uzyskanemu na wcześniejszą hodowlę), nie będą zobowiązani do uzyskania ponownej decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla działalności, którą planują w miejscu dotychczasowej.

Od decyzji w sprawie odszkodowania przedsiębiorcy będą mieli prawo odwołać się do sądu powszechnego w ciągu 30 dni od otrzymania decyzji. Od pozwu o odszkodowanie nie będzie pobierana opłata od wnioskodawcy.

Odprawa dla pracowników

Nowelizacja zakłada, że pracownikom ferm, które zakończyły działalność, przysługiwać będzie odprawa pieniężna w wysokości 12-miesięcznego wynagrodzenia, ustalana według zasad obowiązujących przy obliczaniu ekwiwalentu pieniężnego za urlop wypoczynkowy. Przedsiębiorca będzie mógł zawnioskować do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych o zwrot tej kwoty.

W razie ukarania za wykroczenie polegające na naruszeniu zakazu sąd będzie mógł orzec zakaz posiadania wszelkich zwierząt albo określonej kategorii zwierząt, na okres od roku do lat 5.

Według publikacji Stowarzyszenia "Otwarte Klatki", powołującego się na dane GUS, przemysł futrzarski w Polsce się kurczy. O ile bowiem w 2015 roku było 810 ferm zwierząt futerkowych (głównie norek), to w roku 2024 było ich tylko 209.

Spadła również wartość eksportu – w 2015 roku to było ponad 10 mln skór, a w roku 2024 tylko ok. 1,8 mln. W roku tym eksport futer stanowił też 0,014 proc. całego eksportu, choć zarazem Polska jest drugim co do wielkości producentem futer na świecie.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie
Więcej jawności w spółdzielniach. Jest projekt, uwag nie brakuje
Więcej jawności w spółdzielniach. Jest projekt, uwag nie brakuje
Ważne zmiany w KSeF. Jest komunikat Ministerstwa Finansów
Ważne zmiany w KSeF. Jest komunikat Ministerstwa Finansów
Wyniszczająca konkurencja w handlu w Chinach. Państwo interweniuje
Wyniszczająca konkurencja w handlu w Chinach. Państwo interweniuje
Nielegalna reklama leku w piosence Taco Hemingwaya? GIF oskarża rapera
Nielegalna reklama leku w piosence Taco Hemingwaya? GIF oskarża rapera
5 tys. zł kary dla działkowców. Urzędnicy mierzą odległości od płotu
5 tys. zł kary dla działkowców. Urzędnicy mierzą odległości od płotu
Ma 60 lat. Zamarła, gdy otworzyła list z ZUS-u
Ma 60 lat. Zamarła, gdy otworzyła list z ZUS-u
Kartony po mleku z kaucją od 2030 roku? Rząd chce negocjować z UE
Kartony po mleku z kaucją od 2030 roku? Rząd chce negocjować z UE
Niemiecka motoryzacja tnie etaty. Tak źle nie było od 15 lat
Niemiecka motoryzacja tnie etaty. Tak źle nie było od 15 lat
Cudzoziemcy dostają sygnał. Obywatelstwo trudniej dostępne
Cudzoziemcy dostają sygnał. Obywatelstwo trudniej dostępne
Zwrot podatku w lutym? Jest ostrzeżenie przed oszustami
Zwrot podatku w lutym? Jest ostrzeżenie przed oszustami
Argentyna się spieszy. Jest decyzja ws. umowy UE-Mercosur
Argentyna się spieszy. Jest decyzja ws. umowy UE-Mercosur
Jest wniosek o upadłość. Wielkie problemy restauracji najbogatszego Polaka
Jest wniosek o upadłość. Wielkie problemy restauracji najbogatszego Polaka