Notowania

Zerowy deficyt nie do utrzymania. Budżet mogą czekać poważne straty

Minister finansów zapewnia, że finanse publiczne są silne i nie wspomina o konieczności nowelizacji budżetu. Jednak ekonomiści nie podzielają tego optymizmu. Straty dla budżetu liczą w dziesiątkach miliardów złotych.

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News)
- Na bieżąco analizujemy sytuację - zapewniał w czwartek minister Tadeusz Kościński. (Fot: Piotr Molecki/East News)

- Nasze finanse publiczne są stabilne i bezpieczne. Na bieżąco analizujemy sytuację, aby w przypadku konieczności reagować - zapewniał w czwartek minister Tadeusz Kościński podczas konferencji prasowej z udziałem minister Jadwigą Emilewicz w Ministerstwie Rozwoju.

Choć, jak wskazuje dzisiejsza "Rzeczpospolita" minister nie wspomina o konieczności natychmiastowej nowelizacji budżetu na 2020 r., to zdaniem ekonomistów, z którymi rozmawiał dziennik, w obecnej sytuacji nowelizacja będzie potrzebna.

Sławomir Dudek, główny ekonomista Pracodawców RP, przekonuje, że zerowy deficyt był od początku mrzonką, a teraz już nawet tej fikcji nie sposób utrzymać. Na łamach dziennika przewiduje, że budżet państwa straci od 16 do 20 mld zł dochodów w tym z VAT i innych podatków przy wzroście 1,6 proc. PKB w 2020 r.

Ministerstwo Finansów podało dane o deficycie za zeszły rok
Ministerstwo podsumowało deficyt za 2019 r. Finanse na minusie

Do tego dolicza potencjalną utratę jednorazowych dochodów - jak choćby ze sprzedaży częstotliwości 5G czy z tytułu transferów z OFE. To, jak pisze "Rz" może się przełożyć się na kolejne 20 mld zł strat. W sumie więc zdaniem ekonomisty straty w budżecie sięgną 40 mld zł.

- Zerowy deficyt to lipa i nie należy tego oficjalnego kłamstwa powtarzać - mówił w programie "Money. To się liczy" prof. Leszek Balcerowicz, Forum Obywatelskiego Rozwoju. Jak mówił, w obecnej sytuacji zagrożenia koronawirusem potrzebne jest zaufanie do władzy, ale "jak - pytał - takiej władzy ufać?". - O wiele większe szkody przyniosła polityka PiS, ale skłonność będzie taka, żeby obarczyć wirusa - dodał.

– O budżecie bez deficytu można zapomnieć – potwierdza na łamach dziennika również Marcin Mrowiec, główny ekonomista Banku Pekao SA. W jego przekonaniu deficyt całego sektora może skoczyć do ok. 50 mld zł. Duże znaczenie będzie miał wpływ kronawirusa na gospodarkę przez kolejnych sześć–osiem tygodni, zaznacza.

Z kolei deficyt sektora finansów publicznych w tym roku na poziomie nawet 4 proc. PKB bierze pod uwagę Rafał Benecki, główny ekonomista ING Banku Śląskiego. Sam spadek polskiego PKB poniżej 2 proc., będzie skutkował deficytem na ok. 2,5 proc. PKB.

Dodatkowe działania antykryzysowe albo przesunięcie likwidacji OFE na później, i brak dochodu jednorazowego z opłaty przekształceniowej może jeszcze bardziej wywindować deficyt sektora finansów publicznych w tym roku, dodaje na łamach "Rz".

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
13-03-2020

rolnikTeraz każdą nieudolność i niegospodarność będzie można zrzucić na koronowirusa

13-03-2020

MiegSocjaliści wymyślą nowe podatki, niestety. Biedny jest naród, rządzony przez socjalistów.

13-03-2020

abcJak bym Gierka słyszał.

Rozwiń komentarze (36)