Zmiany w badaniach technicznych aut. Ministerstwo na końcowym etapie prac

Ministerstwo Infrastruktury szykuje zmiany w prawie o ruchu drogowym w zakresie badań technicznych aut. Po zmianach pojazd na stacji diagnostycznej będzie fotografowany. Same stacje mają przechodzić szczegółowe kontrole - pisze "Rzeczpospolita".

Przegląd techniczny pojazdu w czasie epidemii koronawirusa.Przegląd techniczny pojazdu w czasie epidemii koronawirusa.
Źródło zdjęć: © Autokult.pl | Filip Buliński

Po wejściu w życie zmian zaproponowanych przez Ministerstwo Infrastruktury, diagnosta w czasie wykonywania badań technicznych samochodów zrobi zdjęcia pojazdu. Będzie to dowód, że auto pojawiło się na stacji. Stacja będzie też przechowywać zdjęcia - pisze "Rz".

Zdjęć łącznie ma być pięć. Na czterech będzie przedstawiony pojazd z zewnątrz (z przodu, z tyłu i z dwóch przekątnych) na jednym - z wewnątrz. Zdjęcie ze środka pojazdu ma zawierać zegary oraz licznik przebiegu.

Polska Izba Stacji Kontroli Pojazdów zapytana przez dziennik o ocenę tych zmian, jednoznacznie je zachwala. Uważa, że zdjęcia to lepsze rozwiązanie niż monitoring wizyjny.


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Zwiększyć się też ma nadzór nad samymi stacjami kontroli pojazdów. Wszystko po to, by przeciwdziałać sytuacjom, w którym diagności podbiją badanie autom, które w ogóle nie stawią się stacji.

Przykra niespodzianka czeka również dla spóźnialskich. Jeżeli prześpimy termin przeglądu, to zapłacimy za niego podwójną stawkę. Za przegląd auta osobowego obecnie płacimy 98 zł, a jeżeli jest wyposażony w instalację LPG - 161 zł.

Zmiany w prawie o ruchu drogowym są już na końcowym etapie prac. Następnym krokiem będzie skierowanie projektu noweli do Sejmu.

Wybrane dla Ciebie