Zwolnienia grupowe w Ceramice Paradyż. Tak tłumaczy się prezes

Ceramika Paradyż ogłasza zwolnienia 140 pracowników, czyli 13 proc. załogi. Prezes Marcin Barański wyjaśnia, że firma z Opoczna jest ofiarą zalewu tanich płytek z Indii - podaje "Gazeta Wyborcza".

Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Rynek płytek ceramicznych, zarówno w Polsce, jak i w Europie, zmaga się z licznymi wyzwaniami. Marek Barański, prezes Ceramiki Paradyż, podkreśla, że problemy te dotyczą całej branży, a nie tylko jego firmy. W wyniku trudnej sytuacji, Ceramika Paradyż podjęła decyzję o zwolnieniu 140 osób.

Jednym z problemów branży jest kwestia zalania rynku polskiego tanimi produktami, np. z Indii, które wpłynęły bardzo mocno na ograniczenie produkcji polskich firm. Wzrósł import tanich produktów, a zwiększyły się realnie koszty wytworzenia w Polsce. Spowodowało to zmniejszenie konkurencyjności polskich płytek oraz erozję marż uzyskiwanych przez rodzimych producentów. Wymusza to konieczność cięcia kosztów, także pracowniczych - uważa Barański, którego cytuje "GW".

Barański zapowiada jednocześnie, że nie przewiduje kolejnych cięć etatów.

Nowy konkurent Żabki w Warszawie. Czy w Blumisiu jest taniej?

"Grozi fala bankructw"

O problemach branży ceramicznej już pisaliśmy w money.pl. W pierwszym kwartale roku Polska Unia Ceramiczna (PUC) ostrzegała, że "zwolnienia, widmo bankructw oraz nieuczciwa konkurencja uderzają w sektor płytek ceramicznych". - To efekt napływu tanich produktów z Indii - stwierdzono.

- Uderzają w nas unijne obostrzenia klimatyczne i handel emisjami, a także wysokie koszty energii elektrycznej i gazu. Azjaci nie muszą okazywać certyfikatów potwierdzających spełnianie unijnych norm. Wypełniają jedynie deklarację własności użytkowych i mogą tam wpisać wszystko. My posiadamy certyfikaty w różnych językach, które potwierdzają zgodność parametrów naszych wyrobów przez nas deklarowanych z parametrami zawartymi w zharmonizowanej normie unijnej, potwierdzone przez akredytowane instytucje, ale jak widać, zaczynamy przegrywać na własnym podwórku - mówił nam Ferdynand Gacki z PUC.

Wybrane dla Ciebie
Niemiecka motoryzacja tnie etaty. Tak źle nie było od 15 lat
Niemiecka motoryzacja tnie etaty. Tak źle nie było od 15 lat
Cudzoziemcy dostają sygnał. Obywatelstwo trudniej dostępne
Cudzoziemcy dostają sygnał. Obywatelstwo trudniej dostępne
Zwrot podatku w lutym? Jest ostrzeżenie przed oszustami
Zwrot podatku w lutym? Jest ostrzeżenie przed oszustami
Argentyna się spieszy. Jest decyzja ws. umowy UE-Mercosur
Argentyna się spieszy. Jest decyzja ws. umowy UE-Mercosur
Jest wniosek o upadłość. Wielkie problemy restauracji najbogatszego Polaka
Jest wniosek o upadłość. Wielkie problemy restauracji najbogatszego Polaka
Shutdown w USA, ale ICE nie dotknie. Dzięki Trumpowi
Shutdown w USA, ale ICE nie dotknie. Dzięki Trumpowi
Wiceszef Polskiej Grupy Zbrojeniowej wskazał cel PGZ dot. rakiet Piorun
Wiceszef Polskiej Grupy Zbrojeniowej wskazał cel PGZ dot. rakiet Piorun
Od marca nowe limity dorabiania dla części emerytów. Oto kwoty
Od marca nowe limity dorabiania dla części emerytów. Oto kwoty
Wraca temat podatku od aut spalinowych. Resort chce zmienić kamienie milowe
Wraca temat podatku od aut spalinowych. Resort chce zmienić kamienie milowe
Niemcy zaciskają pasa. Oto czego sobie odmawiają
Niemcy zaciskają pasa. Oto czego sobie odmawiają
USA łagodzą sankcje na Wenezuelę. Giganci mogą wznowić eksploatację złóż ropy i gazu
USA łagodzą sankcje na Wenezuelę. Giganci mogą wznowić eksploatację złóż ropy i gazu
Chiny nałożyły cła na produkty mleczne z UE. Jest odpowiedź Brukseli
Chiny nałożyły cła na produkty mleczne z UE. Jest odpowiedź Brukseli