Zwrot w sprawie sankcji na Rosję. Dwóch oligarchów uwolnionych z czarnej listy

Irlandzka prezydencja we wtorek ogłosiła porozumienie państw członkowskich UE w sprawie przedłużenia sankcji na blisko 3 tys. osób i podmiotów związanych z rosyjską agresją na Ukrainę. Według niej sankcje zostaną przedłużone "bez niektórych osób". Chodzi o oligarchów: Aliszera Usmanowa i Michaiła Fridmana.

Dwaj oligarchowie znikają z listyDwaj oligarchowie znikają z listy
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons | Marie-Lan Nguyen | ZipZapic.com
Przemysław Ciszak

Sankcje mają zostać przedłużone na trzy lata, zamiast o pół roku. Jak podkreśliła irlandzka prezydencja w krótkim oświadczeniu dla dziennikarzy taka decyzja zwiększa trwałość i przewidywalność unijnego systemu sankcji.

- W kwestii utrzymania tego reżimu sankcyjnego osiągnęliśmy trudny kompromis. Kompromis ten zakłada przedłużenie obowiązywania reżimu o 36 miesięcy, do 22 września 2029 roku. W rezultacie środki ograniczające związane z reżimem (sankcyjnym-przyp. red.) dotyczącym integralności terytorialnej Ukrainy będą nadal obowiązywać wobec blisko 3 tys. osób i podmiotów, a kolejne wpisy (na tę listę) są już przygotowywane - oświadczyła Irlandia, która sprawuje w tym półroczu przewodnictwo w Radzie UE.

Dwóch oligarchów uwolnionych od sankcji

Jak poinformowało inne źródło UE, wykreśleni z listy zostaną dwaj rosyjscy oligarchowie: Usmanow i Fridmana. O zdjęcie sankcji na Usmanowa zabiegała Francja, a o obie te osoby - Słowacja.

Oba te państwa uzależniły więc zgodę na dalsze obowiązywanie obostrzeń od zniesienia sankcji na obu oligarchów.

W poniedziałek w Brukseli ambasadorowie państw UE wynegocjowali potencjalny kompromis - w zamian za zdjęcie z listy Usmanowa i Fridmana czarna lista miała zostać przedłużona o kolejne trzy lata, zamiast pół roku.

Sankcje powinny być jak najmocniejsze

Wykreśleniu Usmanowa i Fridmana w poniedziałek sprzeciwiła się Ukraina. Szef MSZ tego kraju Andrij Sybiha zaapelował o zaostrzenie restrykcji wobec Rosji i wydłużenie ich obowiązywania z sześciu miesięcy do roku.

Sybiha w oświadczeniu podkreślił, że Usmanow i Fridman zostali umieszczeni na listach sankcyjnych ze względu na przynależność do agresywnego reżimu rosyjskiego. Uznał, że wykreślenie ich z list sankcyjnych jest nie do przyjęcia i będzie stanowiło błędny sygnał dla Moskwy w momencie, gdy presja na nią powinna być wzmacniana.

Polska popiera jak najmocniejsze sankcje wobec osób współpracujących z rosyjskim reżimem i wspierających jego machinę wojenną - mówił we wtorek w Brukseli wiceszef MSZ Ignacy Niemczycki.

Przyznał jednocześnie, że Polska zdaje sobie sprawę, że decyzja w sprawie sankcji wymaga jednomyślności państw członkowskich. – Jesteśmy zakładnikami (zasady - przyp. red.) jednomyślności. Trzeba po prostu szukać porozumienia - powiedział Niemczycki.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie