"Armagedon". Walczą z przerwami w dostawach wody. Banalny powód
Gminy w całej Polsce mierzą się w dobie upałów ze wzmożoną pracą sieci wodociągowych. Samorządowcy i spółki apelują o roztropne gospodarowanie wodą, by nie przeciążać sieci. Mimo to występują przerwy w dostawach. W skrajnych przypadkach wprowadzane są zakazy podlewania trawników i napełniania basenów pod rygorem kar.
Fala nawet 40-stopniowych upałów przechodzi przez Polskę. To dla samorządów, odpowiedzialnych za gospodarkę wodną, szczególnie trudne zadanie, zwłaszcza gdy infrastruktura nie jest dostosowana do zwiększonego zużycia, jakie wiąże się z takimi temperaturami. Sprawdzamy, jak radzą sobie poszczególne miasta, gminy i wsie.
Już kilka miesięcy temu media obiegały informacje o problemach z ciśnieniem wody w Józefosławiu pod Warszawą, uchodzącym za największą wieś w Polsce (oficjalnie ok. 15 tys. mieszkańców). Przed upałami PWiK w Piasecznie zastrzegło, że w dniach 28–30 czerwca z powodu "zbyt dużego zapotrzebowania na wodę" mogą występować spadki ciśnienia w sieci wodociągowej.
W komunikacie pada też mocne sformułowanie o "trudnej sytuacji na wszystkich stacjach uzdatniania wody" i ryzyku czasowych spadków ciśnienia "we wszystkich miejscowościach".
"Nie ma takiego kosztu, który nie ląduje w cenie". Pawiński o tym, kto zapłaci za kaucję
Sytuacja jest ciężka. Ludzie leją wodę w ogródkach i do basenów. Mamy pozwolenia wodnoprawne na pobór ok. 20 tys. m. sześc. na dobę, czyli na 200 tys. ludzi. A cała gmina to ok. 90 tys. ludzi. Zbliżyliśmy się do ściany. Cała sytuacja dzieje się przez upały, jeszcze do 22-23 czerwca sytuacja była dobra. Ale to, co się zadziało po 25 czerwca, to jest armagedon, także w gminach wokół - mówi money.pl Paweł Wojciechowski, prezes PWiK Piaseczno.
Jak zaznacza, przeważają zgłoszenia o niższym ciśnieniu, lecz zdarzają się też takie z ciśnieniem do 1 bara, a więc "niemal braku wody". - Problem dla miejscowości jak Bobrowiec, Henryków Urocze, Złotokłos, gdzie było kiepsko, a wcześniej nie odnotowywaliśmy takich momentów. To tereny zabudowy segmentowej i domków z ogrodem. Józefosław i Julianów - tam jest nieco mniej problemów, ale prowadziliśmy tam prace serwisowe w ostatnich miesiącach - przyznaje przedstawiciel zarządu PWiK Piaseczno.
Nie ma złudzeń, że dla infrastruktury wodociągowej w gminie jest to obecnie sytuacja bez wyjścia. - Mało roztropne byłoby teraz przewymiarować sieć 4-krotnie, żeby kilka dni w roku ukoić mieszkańców i obciążyć ich kosztami inwestycji i utrzymania. To nie ma biznesowego sensu - podkreśla.
Wojciechowski nadzieję pokłada w zmianach legislacyjnych. - Czekamy, by - nie narażając spółki na procesy - móc przestać wyrażać zgodę na legalizację liczników ogródkowych. Dziś metr sześcienny wody kosztuje 4 zł, to norma zużycia na 10 dni. Nie ma w tym żadnej bariery - przyznaje przedstawiciel PWiK w Piasecznie.
Grójec. "Sytuacja krytyczna"
W pobliskim Grójcu burmistrz wydał 26 czerwca zakaz używania wody z sieci do celów innych niż socjalno-bytowe. Zakaz obejmuje m.in. podlewanie trawników, ogrodów i upraw, napełnianie basenów oraz mycie samochodów, podjazdów i kostki brukowej.
Gmina podkreśla w komunikacie, że jest to ruch w związku z "krytyczną sytuacją", a konsekwencją dalszego poboru mogą być gwałtowne spadki ciśnienia, okresowe przerwy lub całkowity brak wody w kranach. Łamanie zakazu może prowadzić do grzywny - w oparciu o Kodeks wykroczeń — do 500 zł lub nagany.
Z podobnym apelem wyszło Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej w podlubelskiej Wólce. Arkadiusz Sulowski, prezes PGK w Wólce podał, że zużycie wody jest prawie 4-krotnie wyższe niż zimą, głównie przez podlewanie ogrodów, trawników i napełnianie basenów. - Mamy pięć ujęć wody. Ważny jest czas wykorzystywania wody na podlewanie. Największe problemy mogą wystąpić po godz. 20, gdy włączane są zraszacze i napełniane są baseny - powiedział. Zaapelował, by nie podlewać trawników.
"Czyste fury, basenik czy mieć na czym ugotować"?
Bolec.Info podał 27 czerwca, że przy temperaturach sięgających w regionie ok. 40 st. C wójt Gromadki w powiecie bolesławieckim (woj. dolnośląskie) zaapelował do mieszkańców o oszczędzanie wody. W komunikacie na Facebooku Ryszard Kawka napisał o "trudnościach w dostawach, jeśli nastąpi gwałtowny wzrost poboru" i zaapelował o "szanowanie wody" poprzez ograniczenie podlewania wodą "z sieci" ogródków, napełniania basenów i innych czynności, które zwiększają jej pobór.
Wójt gminy Krasnosielc w powiecie makowskim na Mazowszu postawił sprawę jasno. "Proszę, wspólnie zdecydujmy - czy wolimy mieć czyste fury, napełnione baseny, baseniki i w ogródku zieloną trawkę, czy wolimy mieć na czym ugotować i w czym się umyć" - napisał na Facebooku samorządowiec. W gminie usłyszeliśmy, że upały znacząco wzmogły zapotrzebowanie, lecz sytuacja pozostaje pod kontrolą.
Radzymin sprawdzi po liczniku, kto łamie zakaz
Zakaz wprowadziła też podwarszawska gmina Radzymin. Od 25 do 30 czerwca mieszkańcy nie mogą podlewać ogrodów, trawników, upraw rolnych oraz napełniać basenów wodą z sieci. W uzasadnieniu mowa o nadmiernym poborze i spadkach ciśnienia.
"Wprowadzone ograniczenia mają na celu zapewnienie ciągłości dostaw wody dla wszystkich odbiorców. Apelujemy o ich bezwzględne przestrzeganie. Pobór wody będzie monitorowany poprzez system zdalnego odczytu liczników. W przypadku stwierdzenia naruszeń obowiązującego zarządzenia burmistrza mogą zostać wyciągnięte konsekwencje przewidziane przepisami prawa" - czytamy w komunikacie gminy Radzymin.
Jednocześnie Radzymin podstawia codziennie w godzinach 16-23 beczkowozy z wodą. Rozstawiają się w dwóch lokalizacjach - przy osiedlu Victoria (ul. Słowackiego) oraz osiedlu Reymonta (ul. Szymborskiej).
Gmina Świercze, niedaleko Pułtuska, wprowadziła zakaz podlewania z sieci aż do 15 września. Obowiązuje od poniedziałku do piątku w godzinach od 15 do 22, a w weekendy od 7 do 22. Podkieleckie Górno zakazało podlewania wodą z gminnej sieci ogródków przydomowych, terenów zielonych oraz napełniania basenów do odwołania. Dotyczy to osób fizycznych, prawnych. Podobny ruch wykonały władze zachodniopomorskiego Wałcza - od 23 jest tam częściowy zakaz poboru wody z sieci w godz. 6–22, m.in. na podlewanie, napełnianie basenów i oczek wodnych.