Branża tonie w długach. "Firmy pokrywają koszty z własnej kieszeni"

Liczba zadłużonych przedsiębiorstw zajmujących się transportem drogowym wzrosła w październiku do 23,7 tys., a ich długi sięgają 1,32 mld zł – wynika z raportu Krajowego Rejestru Długów. Przeszkodą w wyjściu z zadłużenia są m.in. rosnące koszty działalności. Olbrzymim problemem są także opóźnienia w płatnościach za wykonane usługi.

droga ekspresowa S5
Tytus �mijewski
autostrada, ci�ar�wka, ci�ar�wki, droga ekspresowa S5, dwupasm�wka, ilustracja, ilustracje, kategoria N2, kierowca, kierowcy, mandat, manewr wyprzedzania, N3, nowe przepisy, nowe przepisy drogowe, odcinek drogi, pas ruchu, pasy, pojazd samochodowy, pojazdy samochodowe, prawo o ruchu drogowym, punkty karne, ruch drogowy, ruch samochodowy, ruch samochod�w ci�arowych, samochody ci�arowe, samoch�d ci�arowy, tir, tiry, wyprzedzanie, zakaz wyprzedzania, zmiany w przepisach ruchu drogowegoRosną długi firm transportowych
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | Tytus Żmijewski
Katarzyna Kalus

W raporcie KRD czytamy, że od października 2025 r. przybyło 716 zadłużonych firm transportowych, a łączne zaległości branży zwiększyły się o 26 mln zł. Średnie zadłużenie jednego przedsiębiorstwa spadło do 55,7 tys. zł, czyli o ok. 600 zł w porównaniu z ubiegłym rokiem.

Jak podkreślili autorzy raportu, choć przeciętny dług nieznacznie się zmniejszył, to problemy z terminowym regulowaniem zobowiązań dotyczą coraz większej liczby przewoźników.

Przywołane w raporcie dane Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego wskazują, że pod koniec lipca licencję na międzynarodowy transport drogowy miało 43 tys. 280 polskich firm – o 644 mniej niż pod koniec 2025 r.


WIDEO
Moda na złoto może być pułapką? Analityk mówi, jak inwestować

Powołując się na badania Rzetelnej Firmy nt. sytuacji i planów rozwojowych firm transportowych, autorzy raportu przekazali, że prawie połowa przedsiębiorstw z tej branży nie planowała żadnych działań związanych z rozwojem działalności.

Coraz większe problemy firm transportowych z utrzymaniem się na rynku – jak wskazano – związane są m.in. z rosnącymi kosztami paliwa, wynagrodzeń i utrzymania ciężarówek.

Przywołane przez ekspertów dane Międzynarodowej Unii Transportu Drogowego wskazują, że w porównaniu z poprzednim kwartałem olej napędowy w UE podrożał średnio o 12 proc. Według analityków wzrost cen usług transportowych wynika w dużej mierze właśnie z konieczności pokrycia tych kosztów.

Nie każda zawierana przez przewoźników umowa zawiera klauzulę paliwową, a renegocjacja ceny wymaga czasu, dlatego firmy muszą wozić ładunki po starych stawkach i pokrywać różnicę z własnej kieszeni.

Niezapłacone faktury uderzają w firmy

Problemy przewoźników pogłębiają się przez opóźnienia w płatnościach za wykonane usługi. Według cytowanego w publikacji badania Keralla Research, 92 proc. firm transportowych otrzymuje pieniądze od klientów po terminie. "Mediana kwoty, na którą przewoźnicy czekają z powodu niezapłaconych na czas faktur, wzrosła w ciągu roku z 75,5 tys. zł do 90 tys. zł" – zauważyli analitycy.

Z danych KRD wynika, że przedsiębiorstwa transportowe mają do odzyskania 170 mln zł od 9 tys. 292 dłużników. Najwięcej, 54,4 mln zł są im winne firmy handlowe, 46,6 mln zł to zaległości przedsiębiorstw z branży transportowej i magazynowej, 24,5 mln zł – firm przemysłowych, a 17,4 mln zł – budowlanych.

Sami przewoźnicy mają natomiast najwięcej zaległych zobowiązań wobec sektora finansowo-ubezpieczeniowego, w tym wtórnych wierzycieli – 884,6 mln zł. Natomiast 241,2 mln zł winni są firmom z branży paliwowej. Na te dwie grupy przypada ponad 1,12 mld zł, czyli 85 proc. całego zadłużenia przewoźników – podano w raporcie.

Najgorsza sytuacja na Śląsku

Dane KRD wskazują, że za niemal połowę całkowitego zadłużenia polskich firm transportowych odpowiadają przedsiębiorstwa z trzech regionów: przewoźnicy z woj. mazowieckiego są winni wierzycielom 260,6 mln zł, ze śląskiego – 190,1 mln zł, a z wielkopolskiego – 180,5 mln zł.

Pod względem średniego długu przypadającego na jedną firmę najgorzej sytuacja wygląda na Śląsku – tam przeciętne zadłużenie wynosi 67,3 tys. zł. Zbliżone wyniki odnotowano na Podlasiu (63,7 tys. zł) i w Wielkopolsce (63,4 tys. zł).

Autorzy publikacji zwrócili uwagę, że niemal dwie trzecie zadłużonych przewoźników to osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą – w rejestrze jest ich 15 tys. 194. Mają oni do spłacenia prawie 750 mln zł, czyli ponad połowę całkowitego zadłużenia branży.

Wybrane dla Ciebie