Wzrost ceny paliw uderzył w firmy transportowe. Obniżka VAT nie pomogła
W przeciwieństwie do prywatnych kierowców przedsiębiorcy w większości korzystają z diesla, którego cena wzrosła w większym stopniu, a także nie wpływa na nich obniżka VAT, który i tak odliczają - czytamy we wtorkowym "Dzienniku Gazecie Prawnej".
Podczas obowiązywania pakietu "CPN" (Ceny Paliw Niżej) Polska zapłaciła ok. 7,5 mld zł więcej za paliwo w związku z wybuchem wojny w Iranie – wynika z analizy Fundacji Instrat, której wyniki publikuje "DGP".
Jak podaje gazeta, na sumę tę składa się koszt 5,5 mld zł poniesiony przez kierowców i firmy w okresie 31 marca – 15 maja oraz koszt 2 mld zł poniesiony przez budżet państwa.
Autorzy analizy, na którą powołuje się dziennik, wskazują, że dzięki pakietowi CPN wzrost ceny benzyny PB95 wyniósł jedynie 42 grosze. Jak jednak podkreśla "DGP", firmy transportowe w większości nie korzystają z benzyny, tylko z oleju napędowego, a wzrost jego cen był większy. Dla firm obojętna jest też obniżka VAT.
Amunicja na pięć dni wojny? Szef Niewiadowa mówi, jak jest
Podczas gdy odczuwalny wzrost cen dla prywatnych kierowców tankujących benzynę wyniósł 7,3 proc., dla firm korzystających z oleju napędowego wyniósł 36,42 proc. - czytamy.
Według analityków Fundacji Instrat przychody z zapowiadanego podatku od nadmiarowych zysków powinny zostać "wykorzystane na budowę odporności, a nie leczenie objawów" - pisze "DGP".
Gazeta dodaje, że autorzy analizy proponują m.in. wprowadzenie przystępnego cenowo wynajmu elektryków, niższego podatku VAT na ładowanie samochodów elektrycznych czy wsparcie transportu publicznego oraz jego elektryfikację.
Źródło: PAP