"Powszechne zjawisko". Ekspert o jeździe na "automatycznym pilocie"

- Czym innym jest prowadzenie pojazdu w nocy na pustej autostradzie, a czym innym w ruchliwym mieście - podkreślił w rozmowie z PAP psycholog transportu z Uniwersytetu SWPS dr Wojciech Korchut. Ekspert dodaje, że kierowcy - nie tylko zawodowi - powszechnie doświadczają zjawiska jazdy "na automatycznym pilocie" i mikrosnu.

Wypadek polskiego autokaru na W?grzech
The wreckage of a Polish tourist bus is pictured after it was brough to the courtyard of the Highway Police Em?d near Miskolc, Hungary, following a crash on the M3 motorway near Mezokeresztes, about 150 km east of the Hungarian capital Budapest, on August 16, 2026. A Polish bus overturned on a Hungarian highway early Sunday, August 16, 2026, killing 12 people and leaving at least 10 with serious injuries, Hungary's Prime Minister Peter Magyar and officials said. The coach, heading from Serbia to Poland, crashed at 1:00 am (2300 GMT Saturday) on the M3 highway near Mezokeresztes, east of Budapest, according to a police statement. (Photo by FERENC ISZA / AFP)
FERENC ISZAW długich trasach nie wszystkie organizmy radzą sobie ze zmęczeniem - oceniają eksperci
Źródło zdjęć: © East News | FERENC ISZA
Katarzyna Kalus

W niedzielę ok. godz. 1 na autostradzie M3 na wschodzie Węgier doszło do wypadku autokaru z polskimi turystami. W pojeździe było 59 osób, 12 zginęło, kolejnych dziesięciu pasażerów jest w stanie ciężkim i przebywa w szpitalach na Węgrzech. Pozostałe 37 osób odniosło lekkie obrażenia. Pasażerowie byli głównie z Podkarpacia.

Autokar wiozący turystów, którzy wracali z pielgrzymki do Medjugorje w Bośni i Hercegowinie, zmierzał w kierunku miasta Nyiregyhaza na wschodzie Węgier. W okolicy miejscowości Mezokeresztes wpadł do rowu i przewrócił się. Według wstępnych informacji węgierskiej policji kierowca zasnął podczas jazdy. Osoba kierująca autokarem została zatrzymana.


WIDEO
Demograficzna bomba uderzy w ceny mieszkań? Analityk nie ma wątpliwości


Polska Agencja Prasowa zapytała psychologa transportu, jaki jest najczęstszy mechanizm takich zdarzeń. - Zdarza się, że w tak długich trasach nie wszystkie organizmy radzą sobie ze zmęczeniem - powiedział dr Wojciech Korchut. Dodał, że dzieje się tak np. podczas monotonnej jazdy.

Ekspert wskazał, że przy doborze kierowcy do obsługi danej trasy pod uwagę powinna być brana jej specyfika, np. nasycenie "bodźcami". Zaznaczył, że zupełnie czym innym jest prowadzenie pojazdu w mieście, w sytuacji dużego natężenia ruchu, a czym innym nocą jazda na autostradzie, gdy ruch jest niewielki, a monotonia daje o sobie znać.

Ekspert: niektórzy nie nadają się do takiej jazdy

Psycholog transportu zaznaczył, że jazda nocą jest specyficzna.

Pomimo że trzeba być cały czas skupionym na obserwacji trasy i gotowym na nieoczekiwane zdarzenia - ciemność potęguje niepewność, jest to jednak monotonne i niektórzy kierowcy nie nadają się do takiej jazdy - wyjaśnił.

Wskazał, że różne trasy wymagają od kierowców różnego tempa reakcji. Kierowca, który prowadzi autokar na górskich serpentynach, musi reagować spokojnie, z rozwagą - by nie dochodziło do sytuacji, w której proces analizy i decyzji jest poprzedzany nieprzemyślanym działaniem. Szybkie reakcje - wskazał - są z kolei wymagane od kierowcy autokaru, który porusza się po ruchliwej autostradzie czy też w ruchu o dużym natężeniu.

Mikrosen kierowcy. Ekspert tłumaczy: krótkie wyłączenie

Ekspert ocenił, że wskazane byłoby dobieranie kierowców z uwzględnieniem ich predyspozycji do pracy w danych warunkach. - Z tego, co wiem, tego się nie robi - zaznaczył.

Dopytywany o związek wieku kierowcy z tymi predyspozycjami, dr Korchut ocenił, że starszy wiek kierowcy przemawia na jego korzyść, jako że wiąże się z większym doświadczeniem.

Często posądza się proces starzenia o wszystkie niecności, jakich świat doznaje z tego powodu. To jest nieprawda - podkreślił ekspert. Zaznaczył, że zasnąć za kierownicą można w każdym wieku - jeżeli nie jest się wypoczętym i nie ma się predyspozycji do jazdy w nocy.

Ekspert zastrzegł, że mówi w tym kontekście o osobach w wieku mieszczącym się w granicach aktywności zawodowej, czyli do ok. 65. roku życia.

- Oczywiście, w późniejszym wieku człowiek stopniowo traci nabytą sprawność, jednak proces ten postępuje powoli. Przykładem może być sprawność wzrokowa. Coraz gorzej radzimy sobie w ciemności, mamy większą wrażliwość na "porażenie" światłem jadących z naprzeciwka pojazdów - wyjaśnił dr Korchut. Zastrzegł, że jest to jednak charakterystyczne dla późnego starzenia.

PAP poprosiła psychologa transportu o wyjaśnienie zjawiska tzw. mikrosnu. Ekspert wytłumaczył, że jest to bardzo krótkie, kilkusekundowe "wyłączenie się organizmu", który domaga się regeneracji. Wskazał, że można je porównać do zawężenia pola świadomości. Zastrzegł przy tym, że zjawisko to dotyczy osób w różnym wieku, nie tylko starszych.

Jazda na "automatycznym pilocie"

Dr Korchut dodał, że kierowcy - nie tylko zawodowi - powszechnie doświadczają również innego zjawiska.

Jedziemy tak, jakbyśmy jechali sterowani automatycznym pilotem. Nagle łapiemy się na tym, że przejechaliśmy kilka kilometrów i nie pamiętamy, jak do tego doszło, że już jesteśmy w tym miejscu - wyjaśnił.

Wskazał, że dzięki podzielności uwagi, mimo że odpływamy myślami w innym kierunku, nie kodując świadomie tego, co dzieje się w tym momencie, prowadzimy pojazd prawidłowo.

Ekspert przypomniał, że w nowszych pojazdach wprowadzane są systemy, które ostrzegają kierowcę, że traci tor jazdy. Zaznaczył, że takie rozwiązania są wykorzystywane także w autobusach i dodał, że dobrze by było, gdyby w takie urządzenia wyposażane były autokary wykorzystywane przy nocnych trasach.

Dr Korchut wskazał, że czynnik ludzki w zderzeniu z czynnikiem czysto mechanicznym tworzy ogromne ryzyko, które incydentalnie zamienia się w wypadek. Dodał, że wypadki takie jak ten, który miał miejsce na Węgrzech, zdarzają się coraz rzadziej, ale nie jesteśmy w stanie zupełnie ich wyeliminować.

Wybrane dla Ciebie